#1 Newsroom 3droga.pl: 10 września-15 września

Newsroom 3droga.pl to nowy cykl na naszym portalu. W każdą sobotę: członkowie naszej redakcji będą przygotowywać omówienie najciekawszych i najważniejszych wydarzeń zza granicy z całego tygodnia. Stawiamy na jakość, nie na ilość. Także spodziewajcie się trafnych opisów, dużej ilości ekskluzywnych zdjęć, nagrań i opinii. Bliski Wschód, Azja, Europa i Ameryka- tam gdzie rozgrywają się najbardziej istotne sprawy.

Portal 3droga.pl tworzą także (a może przede wszystkim) jego Czytelnicy! Chcecie żeby coś znalazło się w Newsroomie? Macie ciekawego newsa, albo warte pokazania zdjęcie lub nagranie? Napisz do nas na redakcja@3droga.pl!

********

WOJNA W SYRII: HOLANDIA UJAWNIA SWOJE WSPARCIE DLA TERRORYSTÓW, OFENSYWA NA IDLIB: STANOWISKO FRANCJI, ZAANGAŻOWANIE CHIN W KONFLIKT

W poniedziałek (10.09) rząd w Holandii stał się przedmiotem zaciekłych ataków ze strony społeczeństwa, po tym, jak ujawniono opinii publicznej, że wspierał on w Syrii grupy opozycyjne, uważane nawet przez krajowy wymiar sprawiedliwości za „terrorystyczne”.

Dotyczy to na przykład milicji Jabhat al-Shamiya (Front Lewantu). To organizacja w sposób bezpośredni wspierana przez Turcję (uważana za proxy tego kraju), która przez Amnesty International została oskarżona o przeprowadzanie wielu krwawych egzekucji i tworzenie systemu islamskiego sądownictwa na kontrolowanych przez siebie terenach.

Ja to wytłumaczyć? Naiwność czy głupota? A może jedno i drugie- to kolejna sytuacja, która pokazuje, że państwa zachodnie nie mają de facto kontroli nad tym co robią na Bliskim Wschodzie- ich polityka jest niespójna i wątpliwa, tworzy jedynie dalsze problemy dla naszego kontynentu.

Na podstawie: Middle East Eye

********

We wtorek (11.09) Minister Spraw Zagranicznych Francji  Jean-Yves Le Drian ostrzegł w wywiadzie dla telewizji BFMTV, że przygotowany przez sprzymierzone wojska syryjskie, irańskie i rosyjskie- wspólny atak na Idlib (ostatni bastion rebeliantów) może stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy, jako że w tym regionie operują tysiące dżihadystów, którzy będą mogli spróbować przedostać się do miejsca swojego pochodzenia.

„Istnieje ryzyko związane z bezpieczeństwem, jako że w tym rejonie przebywa wielu dżihadystów, związanych raczej z Al-Kaidą, w liczbie 10-15 tysięcy, którzy w przyszłości mogą stanowić zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa”

mówił Le Drian w telewizji BFMTV. Takie twierdzenia brzmią śmiesznie, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę to jak Francja (wraz z innymi państwami Zachodu) wspierała w Syrii dżihadystów, licząc na osiągnięcie wpływów takich jak zyskała dzięki obaleniu w Libii pułkownika Kadafiego. Nie jest to pierwszy raz: gdy mocarstwa bawią się zapałkami, by ostatecznie spłonąć od własnego ognia. Jak się wydaje: to czeka teraz Zachód. My jako nacjonaliści możemy mieć tylko nadzieję na to, że w Idlib zginie jak najwięcej importowanych terrorystów, inaczej już wkrótce Wasz sąsiad może wyglądać tak i raczej nie przeprowadzi spokojnie Waszej babci przez jezdnie:

Źródło: Fares Sehabi Twitter

Na podstawie: Interia.pl

********

Ofensywa na Idlib wydaje się nieunikniona. Nie zablokuje jej ani Ameryka i Donald Trump, ani rozpaczliwe apele społeczności międzynarodowej- wyzwolenie ostatniej prowincji (pomijając tereny Kurdów na Północy) kontrolowanej przez siły rebeliantów (w tym około 20 tysięcy bojowników organizacji powiązanych z Al.-Kaidą) to kwestia racji stanu dla Syrii. Premier Erdogan- który kontroluje część ugrupowań przebywających w Idlib, prawdopodobnie zostanie zmuszony do odpuszczenia przez Rosję (która będzie mogła wykorzystać na przykład obecne problemy Turcji ze Stanami Zjednoczonymi, które poskutkowały np. znacznym obniżeniem wartości tureckiej liry).

Na podstawie: Elijah J.Magnier Twitter

********

Center for Security Studies at Georgetown University opublikowało ciekawą i dość syntetyczną analizę chińskiego zaangażowania w wojnę w Syrii. Był to ostatnio temat wielokrotnie podnoszony w różnego rodzaju zagranicznych mediach, a doniesienia jakoby Chiny miały zapewnić o gotowości do militarnego wsparcia dla ofensywy na Idlib zelektryzowały kręgi ekspertów. Bez względu na różnego rodzaju „fake-newsy” krążące wokół tej kwestii- ta sprawa wpisuje w temat globalnej rywalizacji Chin i USA, angielskojęzyczny czytelnik powinien zajrzeć tutaj: TUTAJ

 

JEMEN: VIDEO Z NALOTU NA PORT HODEJDA. KOLEJNE OFIARY CYWILNE SAUDYJSKICH NALOTÓW BOMBOWYCH. BRAK REAKCJI ŚWIATA

To już kolejny dzień krwawej wojny w Jemenie i kolejny nalot sił saudyjskich, w którym giną cywile. Słyszeliście o tym w telewizji? Nie? My też nie. Dlaczego? Choć sytuacja w Jemenie jest daleka od bycia prostą; odpowiedź na to pytanie już takie jest. W tym kraju przeciwko partyzantom z ruchu Hutich walczy koalicja państw arabskich pod wodzą Arabii Saudyjskiej- przy wsparciu wywiadowczym Stanów Zjednoczonych. Wszystko jasne? Arabia Saudyjska- kraj bardziej niż fundamentalistycznego Islamu, który dzień w dzień łamie prawo międzynarodowe w Jemenie, popełniając jedną zbrodnię wojenną za drugą- może to robić bez przeszkód, bo jest sojusznikiem USA i robi interesy z każdym krajem Zachodu.

Hipokryzja? Może po prostu rzeczywistość. Gdy już niedługo usłyszycie w telewizji o krwiożerczym dyktatorze, który bombarduje ostatni działający szpital w prowincji Idlib; przypomnijcie sobie o Jemenie, o którym nikt już nie chce pamiętać.

********

UNIA EUROPEJSKA: ORĘDZIE JUNCKERA O STANIE UNII EUROPEJSKIEJ, DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM O REZOLUCJI WS. URUCHOMIENIA ART.7 WOBEC WĘGIER

W środę (12.09) miało miejsce w Parlamencie Europejskim orędzie szefa Komisji Europejskiej Jeana Claude’a Junckera o stanie Unii Europejskiej. To ostatnie jego przemówienie przed zbliżającymi się w maju eurowyborami i końcem jego własnej kadencji.

Zaskoczenia nie było. Nie będziemy Was tutaj zanudzać meandrami polityki europejskiej: eksperci przed jego przemówieniem wskazywali, że poruszy trzy główne tematy: imigranci, populizm i Brexit. I faktycznie tak samo zrobił, w typowym dla siebie stylu. Arogancja, poczucie wyższości i oderwanie od rzeczywistości. Dla Was tylko parę cytatów:

„Powiedzmy nie nacjonalizmowi, który szuka winnych zamiast rozwiązań”

„Suwerenność europejska nie będzie nigdy skierowana przeciwko innym. Pozostaniemy kontynentem otwartości i tolerancji. Europa nie będzie nigdy wyspą, która odwraca się od tych, którzy cierpią”

‚Jest jeszcze czas do wyborów. Nie mówmy, że przed wyborami nie da się już nic zrobić. Musimy podjąć odważne kroki i wprowadzić odważne środki”

Czyli kto jest winny? My. I jakbyście mieli jakiekolwiek wątpliwości: nacjonaliści są odpowiedzialni za wszystko, co dla dzisiejszej Europy stanowi problem. Kryzys imigracyjny, terroryzm, kryzys strukturalny: dobrze, że wciąż istniejemy, bo wtedy brukselskim urzędnikom, skończyłyby się już wymówki. Widać jedno: każdy z nich boi się tego co przyniosą kolejne wybory do Parlamentu Europejskiego i niezależnie od tego, jak grupy „eurosceptyczne” są dalekie od naszych poglądów i ideałów- to nacjonaliści muszą uważnie obserwować to co tam się dzieje i być gotowym na to, co może się już wkrótce wydarzyć.

Źródło: euronews

********

W tym tygodniu miało miejsce także głosowanie w Parlamencie Europejskim o rezolucji w sprawie uruchomienia artykułu siódmego wobec Węgier. To niby nic szczególnego. Scenariusz znów ten sam: jaki widzieliśmy w odniesieniu do PIS. Pomimo tego, że Orban w żadnym razie nie jest z naszej bajki (chyba nie trzeba tego tłumaczyć? W odniesieniu do człowieka, który w swoim życiu przeszedł drogę od liberała i stypendysty Sorosa do „nacjonalisty” i obrońcy chrześcijańskiej Europy- powinniśmy zachować przynajmniej odrobinę ostrożności) to sytuacja, która miała miejsce przed paroma dniami jest ciekawa z paru względów.

Po pierwsze: pokazuje, że w polityce nie ma mowy o obronie jakichkolwiek wartości moralnych/etycznych- liczą się tylko interesy. W tym przypadku są to interesy państw Europy Zachodniej, które chcąc zatrzymać proces utraty swojego znaczenia, chwytają się wszystkich możliwych środków, by uderzyć w swoich rywali ze Wschodu. Po drugie: warto zwrócić uwagę na zachowanie EPL (Europejskiej Partii Ludowej- największej frakcji Parlamentu Europejskiego)- jej przewodniczący Weber- do całej sprawy odniósł się niezwykle dyplomatycznie. Jak widać: nie od teraz wiadomo, że opłaca się mieć potężnych przyjaciół. Orban to wie i korzysta z tego bez litości.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.