12 chrześcijan zostało wyrzuconych za burtę przez muzułmanów

W ciągu roku tysiące ludzi zamieszkujących Północną Afrykę decyduje się na poszukiwanie lepszego życia w Europie. Udają się tym samym w podróż przez morze śródziemne, aby dotrzeć do wybrzeży Starego Kontynentu. Korzystają przy tym ze statków nieprzystosowanych do takiej podróży, przez co często nie dopływają do wyznaczonego sobie celu. Skalę tego zjawiska obrazuje liczba imigrantów, która od ostatniej niedzieli wynosiła we Włoszech 10 tysięcy osób.

W ostatnim czasie włoska policja poinformowała o statku, na którym muzułmańscy emigranci zdecydowali się wypchnąć za burtę chrześcijan, kiedy dowiedzieli się o ich wierze. Żadnego z nich nie udało się uratować. Reszta postanowiła stawić na tyle silny opór, że dopłynęła do brzegu. 12 zabitych pochodziło z Nigerii i Ghany.

Skoro muzułmanie są na tyle silni, by pozostawić współpasażerów w drodze do „lepszego życia” na pewną śmierć, i to ze względu na wiarę, która jest prywatną sprawą człowieka, to Europejczycy powinny być tym bardziej restrykcyjni wobec nich.
Jednak imigracja nie jest problemem samym w sobie – jest symptomem kapitalizmu i globalizacji. Samo opieranie się imigracji będzie walką z wiatrakami, dopóki za burtę Europy nie wyrzuci się prowadzących do niej ideologii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.