#12 Tygodnik Antysystemowy. W każdą niedzielę

Od Redakcji: W swoim założeniu formuła Tygodnika Antysystemowego ma na celu osiągnięcie czegoś więcej, niźli pełnienia roli zwykłego serwisu informacyjnego powielającego kolejne wiadomości za pomocą czarodziejskich słów „kopiuj wklej”. Pragniemy się rozwijać i poruszać określone – niekoniecznie zawsze ważne i poważne – sprawy z innej, niecodziennej perspektywy, determinującej nową jakość i kreującej nowy obraz rzeczywistości, również z dozą specyficznego poczucia humoru, a nade wszystko zależy nam na pobudzeniu refleksji Czytelnika. Z przyczyn praktycznych nieuniknionym jest przeoczenie przez nas wielu bez wątpienia ciekawych tematów, które chcielibyśmy podjąć, lecz mamy nadzieję, że takie sytuacje będą miały miejsce jak najrzadziej. Jeśli masz uwagi napisz na redakcja@3droga.pl, bądź pozostaw komentarz.

*

Prezydent Legionowa Roman Smogorzewski, który obok Hanny Gronkiewicz-Waltz przeciwdziała idei wchłonięcia przez warszawską administrację okolicznych gmin, ocenił metropolitarne dążenia jako mordercze dla samorządnej tożsamości. Problem polega na tym, że idea samorządności została wyparta wraz z cywilizacją łacińską i proces ten zaczął się na długo przed Rewolucją Francuską. Dzisiejsza forma, a za nią i treść samorządów jest marnym wypaczeniem realnych rządów społeczeństwa, które jedyne co mają ze sobą wspólnego, to nazwę. Pozostawiając na boku temat poszerzenia granic Warszawy, protestującym politykom zależy nade wszystko na utrzymaniu status quo i stabilnych stołków, dziwnym jest więc odwoływanie się do głosu mieszkańców mających decydować o swoim losie, kiedy dotychczasowo wszyscy przeforsowywali własne projekty bez konsultacji z nimi. Nie powinni więc wycierać sobie swoich obłudnych twarzy światłą ideą samorządności, kiedy na co dzień jest im obca i pragnienie jej wcielenia nie jest widoczne w ich działaniach, które zorientowane są na intratne zyski, nie dobro wspólne.

*

Podczas sympozjum zorganizowanego dla przedsiębiorców papież Franciszek skrytykował w świetle Katolickiej Nauki Społecznej kapitalizm. Głowa kościoła słusznie oceniła duch postulowanego przez liberałów modelu gospodarczego, pouczając o towarzyszącej chciwości degradacji środowiska naturalnego, a w wymiarze społecznym – produkcji ubogich. Trafnie zauważył, że kapitalistyczny system tylko w nikłym stopniu niweluje szkody i krzywdy, które są symptomem jego funkcjonowania, podczas gdy ich kolebka pozostaje niewzruszona. Podniósł również kwestię ludzkiej jedności – w myśl katolicyzmu oczywiście nie może być rozpatrywana w jednostajności, a uniwersalistycznej różnorodności – którą w kapitalizmie zastępuje połowiczna dobroczynność w postaci częstowania ubogich okruszkami ze stołu przez najbogatszych. Za taką papież uważa min. przekazywanie części zysków na rzecz organizacji charytatywnych, kiedy jest to przerzucanie problemów na innych, zamiast realnego zaangażowania w budowę wspólnoty i zwalczania ubóstwa.

*

W zeszłym tygodniu przypadła rocznica otwarcia tragicznej dla narodu polskiego konferencji w Jałcie. Przy stole demoliberalny świat na czele z Rooseveltem i Churchillem sprzedał zasłużony w zmaganiach wojennych z hitlerowcami i komunistami naród polski. Natomiast w tym tygodniu obchodziliśmy rocznicę innych przykrych wydarzeń – rozpoczęcia obrad okrągłostołowych, gdzie komunistyczne władze dobiły targu z opozycją wywodzącą się z jej własnych szeregów, które były zwieńczeniem oszukańczego planu. Ich konsekwencją było przejęcie nadwiślańskiej neokolonii przez zachodni demoliberalizm, który po raz kolejny przyszedł nam z pomocą pod postacią wilka w owczej skórze i na kolejne lata pozbawił nas niezależności, godności i wolności oraz utrwalił naszą peryferyjność.

*

Marine Le Pen, kandydatka nadsekwańskiego Frontu Narodowego w wyborach prezydenckich, zapowiedziała obronę Francji przed globalizmem i islamizmem, jeśli uda jej się zdobyć mandat zaufania społeczeństwa i zdominowania swoich przeciwników. Obok sojuszników globalizacji, którymi trafnie określiła finansowaną masową imigrację i islamizację, postanawiając ją zwalczać, nie poważyła się postawić jej źródła – kapitalizmu i syjonizmu. Nie są zaskoczeniem ze strony Marine takie braki, ponieważ zdążyła przyzwyczaić już nas do swoich aberracji w diagnozie rzeczywistości. Niestety ruchy narodowe, którym udało się osiągnąć pewien pułap wielkości, mają przykrą tendencję do skupiania się nie na mówieniu o przyczynach, a walce z objawami, często porzucając rozwijanie i materializowanie nacjonalistycznych koncepcji, które mają nie tylko zamykać się w granicach oporu, często tandetnego, a być czymś na wzór odporu, czyli realną alternatywą dla każdego człowieka wobec systemu i jego rozwiązań.

*

Angela Merkel spotkała się z Jarosławem Kaczyńskim, Andrzejem Dudą i Beatą Szydło. Śmietanka nadwiślańskiej prawicy debatowała z kanclerz RFN o remedium na kryzys w Unii Europejskiej. Rząd III RP wielokrotnie dał się poznać w świetle amerykańskiej ekspozytury na Polskę, jednocześnie zaś nieustaje w działaniach na polu reperacji demoliberalnego tworu uosobnionego w tworze UE i państw członkowskich. Oto systemowy „patriotyzm” i dbanie o „interes narodowy”, które według politycznie poprawnego dyskursu zawierają się w serwilizmie.

*

Na podstawie: rmf24/onet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.