#16 Tygodnik Antysystemowy. W każdą niedzielę

Od Redakcji: W swoim założeniu formuła Tygodnika Antysystemowego ma na celu osiągnięcie czegoś więcej, niźli pełnienia roli zwykłego serwisu informacyjnego powielającego kolejne wiadomości za pomocą czarodziejskich słów „kopiuj wklej”. Pragniemy się rozwijać i poruszać określone – niekoniecznie zawsze ważne i poważne – sprawy z innej, niecodziennej perspektywy, determinującej nową jakość i kreującej nowy obraz rzeczywistości, również z dozą specyficznego poczucia humoru, a nade wszystko zależy nam na pobudzeniu refleksji Czytelnika. Z przyczyn praktycznych nieuniknionym jest przeoczenie przez nas wielu bez wątpienia ciekawych tematów, które chcielibyśmy podjąć, lecz mamy nadzieję, że takie sytuacje będą miały miejsce jak najrzadziej. Jeśli masz uwagi napisz na redakcja@3droga.pl, bądź pozostaw komentarz.

*

Władze Krakowa zainwestowały w zmianę logotypu miasta. Są to początki programu metamorfozy wizualnej identyfikacji miasta, w ramach którego opracowywane jest również siedem kolorów mających oznaczać takie dziedziny jak kultura, czy turystyka, a także tło przedstawiające sieć ulic i zabudowań wokół Rynku. Projekt nie do końca niezbędny, ale też nie na tyle niepotrzebny, by jego realizacja miała wzbudzać znamiona sprzeciwu, przynajmniej do czasu zapoznania się z wyłożoną nań kwotą. Za nowy logotyp agencja skasowała 26 tys. złotych, zaś cały nowy system wizualizacji miasta kosztował – 92 tysiące! Oczywiście kiedy jest potrzeba, by wyłożyć pieniądze na przydatną sprawę, to zazwyczaj nie mogą się one znaleźć. Teraz wiemy, że trzymane są na tak konieczne zmiany, jak ta:

Kraków logotyp

*

Ostatnio feministki szczególnie mocno przedstawiały nam motywy martyrologii żeńskiej. Jednym z nich jest przekonanie o dyskryminacji dotykającej kobiety na rynku pracy. Badania przeprowadzone w ramach projektu International Business Report inaczej przedstawiają tą sytuację i wskazują, że nad Wisłą 40% najwyższych stanowisk w firmach zajmowanych jest przez kobiety, przy czym ich pozycja ciągle wzrasta. Dla porównania globalna średnia jest o 15% niższa i w skali światowej pod tym względem lepiej jest tylko w Federacji Rosyjskiej i Indonezji – III RP plasuje się ex aequo na trzecim miejscu z Estonią i Filipinami. Z kolei w przypadku tylko 13% wielkich i średnich nadwiślańskich firm w zarządzie i na stanowisku szefa pionu nie było w żadnej kobiety, kiedy globalna średnia wynosi 34%. Jak widać nawet i III RP potrafi znaleźć się czasem w czołówce rankingu, natomiast feministki uwiarygadniają swoją ideologię na wydumanych problemach.

*

Sporadycznie przypominamy o potędze kultury LGBT, jednak nie ulega wątpliwości, że jest ona palącym problemem, który wzrasta na sile. Co rusz można natknąć się na informacje o postępach czynionych przez dewiantów, którzy przekonują, że chodzi tylko o promowanie różnorodności z uwagi na wolność przekonań i uświadamianie społeczeństwa. Dla nas jednak jasnym jest przyświecający im cel – wykorzenienie klasycznego wzoru rodziny i zastąpienie go sodomickimi związkami. Mogą oni mówić, że chodzi o przekazywanie wiedzy o wszystkich relacjach, jakie mogą łączyć ludzi, ale wówczas, gdy dzieciom i młodzieży mąci się w głowach, do szkół nie przywrócono ani jednego podręcznika traktującego o łacińskim spojrzeniu na aspekty życia społecznego, który został wycofany przez homolobby. Gdy rzesza osób mających problemy psychiczne zmieniała swoją płeć, na łono zdrowego społeczeństwa powraca coraz mniej ludzi, a „Piękna i Bestia” nie jest już wystarczająco dobra, ponieważ nie ma w niej homoseksualnego wątku, zastępowana więc jest nową wersją, „lepszą”, bo subtelnie oswajającą dzieci postrzegania dewiacji nie jako patologii, a czegoś normalnego. Przykładów można mnożyć bez liku. Dobrze pamiętamy, jak lata temu ludzie dobrej woli uspokajali, że wszystko to, z czym dzisiaj powszechnie się stykamy, „nie przejdzie”, a w uszach ciągle brzmią nam gwarancje dewiantów o tym, że zależy im jedynie na byciu tolerowanym przez innych. Rzeczywistość, niestety, pokazuje coś innego. To jest walka totalna, o duszę społeczeństwa i chociaż czasami przypomina śmieszną potyczkę, to wszystko to, co nie wpisuje się w kanon kultury LGBT jest tępione bez litości.

*

Telewizja chętnie wyemituje materiał kompromitujący narodowców, ale nie zająknie się już na temat szurii, która towarzyszy feministycznym spędom. W gruncie rzeczy nie zajmuje nas to jakoś bardzo, ponieważ nie mamy zbyt wielkiego wpływu na to, jak przedstawiają coś media, niemniej jednak jeśli jest okazja, to staramy się balansować kreowany przez nie obraz. Na marginesie nie ma co dawać zbytnio ponosić się emocjom, bo wariactwo nie jest obce również przy okazji narodowych wydarzeń, choć można podejrzewać, że osoby, które nawiązując do problemów socjalnych i eksmisji na bruk domagają się prawa pozbawiania dzieci jedynego dla nich bezpiecznego miejsca, nie mogą mieć równo pod sufitem. W każdym razie widząc tego typu materiały uzbrajamy się w spokój, że z nami naprawdę wszystko musi być w porządku. Co do samej dziewczyny, to mamy nadzieję, że nie jest stracona, szczególnie, że ma przed sobą jeszcze całe życie.

Zachęcamy również do zerknięcia Tutaj.

*

Istnieje szansa wydłużenia życia chorych na raka o około 18 miesięcy. Sęk w tym, że leczenie przełomową metodą jest dla służby zdrowia nieopłacalne, dlatego stosuje się nieefektywną chemioterapię, która wyniszcza organizm. Przez całe życie ściąga się z nas ciężkie haracze, a kiedy znajdujemy się w potrzebie, to czekają nas skandaliczne terminy, kolejki i szpitalna pasza oraz wiadomość, że nasz okres dojny dobiegł końca i jesteśmy zbędni dla skarbu państwa.

*

Między czasie spotykamy się z kolejnym aplauzem dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Ponad połowa ankietowanych osób (58%) uważa je za potrzebne. To tak samo, jakby uważały, że w razie zewnętrznej agresji na wschodnie rubieże UE słusznym było zabijanie o to, by naszych chorujących rodaków, którzy płacili regularny trybut państwu, dalej nie opłacało się leczyć. Widocznie też i same kobiety nie mają tutaj tak źle, jak to twierdzą feministki, ponieważ aż 63% z nich popiera obronę systemu. Ciekawe tylko czy tak ochoczo opowiadały się za WOT, ponieważ same chcą walczyć o III RP, czy po prostu chętnie wysłałyby mężczyzn na rzeź. Bo przecież w razie konfliktu militarnego trzeba przywdziać mundur. Bo to przecież patriotyzm. A patriotą przecież trzeba być.

***

Na podstawie:
rmf24/pch24/youtube/rp

5 comments

Get RSS Feed
  1. Adam Czeczot

    Z całym szacunkiem, ale tego się nie da czytać. Ostatni akapit jest kumulacją braku ładu i językowego składu.

  2. Straight Edge Pro-life

    Niestety rządy PiSuaru wyraźnie ośmieliły feministki a wykastrowały środowisko pro-life.

    Zresztą całą polską prawicę w tym ruch pro-life charakteryzuje takie przechodzenie od jednej głupoty w drugą. Najpierw szuria, pseudo-radykalne oszołomstwo a później nagle w drugą stronę „ugrzecznianie” wizerunku, pacyfizm.

    Tymczasem można poważnie radykalnie i z sensem.

    W przyszłym roku proponuję np. hasła:
    NASZYM WZOREM ERIC RUDOLPH!
    KARA ŚMIERCI ZA ABORCJĘ!

  3. Straight Edge Pro-life

    Jeszcze można dodać że tzw. „narodowcy” właśnie w ramach ugrzeczniania kompletnie mieszają pojęcia. Stają się groteskowi przez zbytnią delikatność onrowcy rozdają kwiaty feministkom inni bredzą że feministki są brzydkie i że nikt ich nie chce, że sfiksowały i chłopa im trzeba.

    Cyrk? Ugrzeczniona wersja szurii?

    K*RWA! Naprawdę to są problemy? W tym tkwi autentyczne ZŁO feminizmu?

    Czy może w tym że te osoby (zwolennicy tej ideologii niezależnie od płci) twierdzą że nie ma nic złego w zabiciu najbardziej niewinnych istot – dzieci nienarodzonych.

    A skoro tak to po co te brednie o brzydkich, wąsatych, feministkach te niby śmieszne hasła?
    To są zbrodniarze, potencjalni lub faktyczni i zwolennicy sympatycy obrzydliwej zbrodni. To jest problem a nie jakieś brednie.

    ŚWIĘTA WOJNA W IMIĘ ŻYCIA!
    KARA ŚMIERCI ZA ABORCJĘ!
    NASZYM WZOREM ERIC RUDOLPH!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.