#17 Tygodnik Antysystemowy. W każdą niedzielę

Od Redakcji: W swoim założeniu formuła Tygodnika Antysystemowego ma na celu osiągnięcie czegoś więcej, niźli pełnienia roli zwykłego serwisu informacyjnego powielającego kolejne wiadomości za pomocą czarodziejskich słów „kopiuj wklej”. Pragniemy się rozwijać i poruszać określone – niekoniecznie zawsze ważne i poważne – sprawy z innej, niecodziennej perspektywy, determinującej nową jakość i kreującej nowy obraz rzeczywistości, również z dozą specyficznego poczucia humoru, a nade wszystko zależy nam na pobudzeniu refleksji Czytelnika. Z przyczyn praktycznych nieuniknionym jest przeoczenie przez nas wielu bez wątpienia ciekawych tematów, które chcielibyśmy podjąć, lecz mamy nadzieję, że takie sytuacje będą miały miejsce jak najrzadziej. Jeśli masz uwagi napisz na redakcja@3droga.pl, bądź pozostaw komentarz.

*

Po raz kolejny staliśmy się świadkami geniuszu Marine Le Pen, która oświadczyła wolę współpracy z rządem III RP i Viktorem Orbanem przy demontażu UE. Przywództwo Frontu Narodowego jest najlepszym przykładem na to jak nie powinni postępować nacjonaliści. Niestety nie można spodziewać się czegoś lepszego po kimś, kto z każdym krokiem ku poważnej arenie politycznej wyrzekał się kolejnych nacjonalistycznych postulatów. Jest to bardzo dobrze znany schemat: tonowanie idei pod płaszczykiem poprawy wizerunku, które zawsze wiodło w szpony systemu. Zresztą samo słowo „demontaż” nazbyt mocno wyraża intencje liderki FN, która pragnie jedynie reformować unię. Widocznie na przeszkodzie do uścisku dłoni stoi tylko rusofilia Marine Le Pen, co dla spółki Kaczyńskiego jest nie do zaakceptowania.

*

Manfred Weber, lider chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej w PE, hołduje dobrze znanemu przekonaniu, że eurosceptyczne ugrupowania nie powinny dostawać unijnych funduszy. Oczywiście twierdzi przy tym, że każdy ma prawo do zachowania i wyrażania poglądów, ale uważa za słuszne uniemożliwienie finansowania sił, które pragną rozwiązać UE. To tak, jakby próbować komuś zamknąć usta, ponieważ nie dostanie wynagrodzenia z funduszu gromadzonego min. ze składki kraju, którego jest reprezentantem. I to dlatego, ponieważ pragnie, by jego naród nie był obciążony tą składką, ani odgórnymi kaprysami Brukseli. Euroentuzjaści nigdy nie wpadli na to, że skoro są za wydalaniem pieniędzy z własnego kraju, to sami nie powinni sięgać po państwową gażę.

*

Jarosław Gowin potępił fakt odwołania spotkań z udziałem amerykańskiej prawnik Rebecci Kiessling na Uniwersytecie Jagiellońskim i Uniwersytecie Warszawskim. Rektorzy obu uczelni, tj. prof. Marcin Pałys oraz prof. Wojciech Nowak, twierdzą, że motywem przybycia Kiessling była działalność jawnie lobbystyczna na rzecz wsparcia Instytutu Ordo Iuris i antyaborcyjnych koncepcji, a nie debata akademicka.

„W środowisku akademickim musimy odróżniać działalność jawnie lobbystyczną służącą zmianie ustawodawstwa od debaty akademickiej, której fundamentami są krytyczne rozważania i wymiana poglądów.”

Władzom uczelni nie przeszkadzało jednak, gdy Uniwersytet Warszawski stawał się niejednokrotnie miejscem, w którym sodomici organizowali wydarzenia poświęcone promowaniu dewiacji i stylowi życia mieszczącemu się w kanonie kultury LGBT.

*

Buta dewiacyjnych środowisk jest niesłychana. Homoterroryści grozili organizatorom bostońskiej Paradzie Świętego Patryka, że jeśli nie zostaną dopuszczeni do tegorocznych obchodów, to dojdzie do protestów zakłócających wydarzenie. Policja poinformowała beztrosko organizatorów, że nie może zapewnić bezpieczeństwa uczestnikom, więc jeśli obstawiają dalej przy organizacji parady bez udziału środowisk LGBT, to spocznie na nich odpowiedzialność za wynikającą stąd przemoc(sic!). Zagrożono także odwołaniem pozwolenia na odbycie się wydarzenia ze względów bezpieczeństwa publicznego. Podobna sytuacja miała miejsce w 2014 roku, kiedy burmistrz groził odwołaniem wydarzenia, jeśli nie będą mogły do niego dołączyć dewianci. Nie bez kozery jest tutaj fakt, że Marty Walsh kandydując na burmistrza otrzymał wsparcie od sodomitów. Prezes Mass Resistance, Brian Camenker, słusznie oświadczył:

„Gdyby grupy krytykujące homoseksualizm groziły przemocą wobec parady dumy gejowskiej, zostałyby sprawdzone przez FBI pod każdym możliwym względem: od zbrodni nienawiści po terroryzm krajowy. Rozmawiałem osobiście z trzema obecnymi i byłymi urzędnikami Allied War Veterans Council, którzy potwierdzili te doniesienia. Biuro Prokuratora Stanów Zjednoczonych powinno je zbadać, by określić, czy nie zostały naruszone prawa obywatelskie i konstytucyjne organizatorów parady.”

*

Polacy gorszym sortem klientów. Taki przekaz płynie z badań przeprowadzonych przez dziennikarzy „Wprost”, jak i z ust ludzi związanych z koncernami. Produkty przeznaczone dla Polaków mają gorszy skład i bywają droższe od tych przeznaczonych dla klientów z Europy Zachodniej[klik]. Polska wypada naprawdę tragicznie, jeśli porównać jak za pensję nad Wisłą może żyć Polak, a jak na zachodzie nasi sąsiedzi. „Ceny zachodnie, zarobki wschodnie” to nie sardoniczne powiedzenie, a rzeczywistość. III RP to tylko neokolonia, rynek zbytu i stan ten utrzymuje się nieprzerwanie od czasów komunizmu.

***

Na podstawie:
rmf24/wprost/pch24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.