200 milionów euro: czyli kolejne wydatki na imigrantów w Niemczech

Zamiast w zarodku zdusić problem nielegalnej imigracji z Afryki i Bliskiego Wschodu, niemieckie społeczeństwo poniesie po raz kolejny wysokie koszty polityki otwartych granic tak bardzo lansowanej przez ekipę rządzącej Angeli Merkel. Niemieckie ministerstwo rodziny zajmie się walką z napaściami na tle seksualnym w ośrodkach dla imigrantów. Specjalnie w tym celu wdrożony zostanie program rządowy, którego budżet sięgnie 200 mln euro.

Program zakłada zatrudnienie w ośrodkach dla tzw. uchodźców specjalnego personelu oraz dostosowanie budynków tak, aby stworzyć w nich osobne pomieszczenia dla kobiet i dzieci, m.in. łazienki i pokoje edukacyjne. Wszystko to dla ich bezpieczeństwa. Pieniądze mają być również przeznaczone na pomoc psychologiczną dla ofiar przemocy seksualnej.

Za nieudolne działania i utopijne projekty polityków, płacą jak zwykle europejskie społeczeństwa, które nie dość, że stawiane w nowej sytuacji zagrożenia, muszą jeszcze łożyć na łatanie dziur liberalnych i lewicowych pomysłów. Pozostaje nam tylko liczyć, że gdzieś tam jest pewna granica, która raz przekroczona, wywoła odpowiednią reakcje europejskich Narodów. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę…

Na podstawie: Parezja.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.