#27 Przegląd Narodowy 8- 14 maja 2017 roku

Formuła naszej rubryki Przegląd Narodowy ma być w swoim założeniu subiektywna, często też z przymrużeniem oka traktująca różne wydarzenia. Będziemy w taki sposób podsumowywać tydzień z nacjonalistycznego światka i publikować nasze wnioski w każdy poniedziałek. Poniższy artykuł nie służy obrażaniu kogokolwiek. Wiele z interesujących tematów mogliśmy po prostu przeoczyć, inne wolimy pozostawić bez komentarza. Jeżeli masz uwagi, chętnie porozmawiamy. Napisz na redakcja@3droga.pl, ewentualnie skomentuj ten artykuł. Będziemy wdzięczni za uwagi.

***

Temat tygodnia. Nie jesteśmy jednymi z tych narodowców, którzy zakochali się w Klubie Jagiellońskim. Lubimy czytać ich materiały, jednak nie trzęsą nam się ręce z podniecenia, gdy wstukujemy w klawiaturę adres ich strony.  Ot, fajny, dający do myślenia portal społeczności konserwatywnej, prowadzący dialog publiczny na wysokim poziomie. Jednakże, kiedy pojawia się tam nacjonalista to zacieramy ręce z radości nad dobrą lekturą, na której skorzysta cały ruch narodowy. W minionym tygodniu portal Jagiellonski24.pl opublikował wywiad z Witoldem Tumanowiczem (KLIK), członkiem zarządu Ruchu Narodowego. Temat przewodni: imigranci z Ukrainy. Piotr Trudnowski, redaktor naczelny wspomnianego portalu, zadawał naprawdę bardzo dobre i ciekawe pytania. Wszystko wskazywało na to, że będziemy mieli kolejny ważny wywiad dla naszego środowiska. Taki jak kiedyś przeprowadzono tam z Aleksandrem Krejckantem. Niestety, kolega Tumanowicz- musimy sobie to powiedzieć szczerze i otwarcie- zawiódł na całej linii. Chcieliście żebyśmy nie przeklinali tak dużo, więc nie napiszemy, że to była, kurwa, katastrofa. Ciekawy temat, będący w ostatnim czasie na sztandarach m.in. RN mógł zostać wykorzystany do pokazania, że narodowcy mają coś do powiedzenia. Witold Tumanowicz, odpowiadał jednak sloganami i mimo widocznej sympatii Trudnowskiego, nie potrafił znaleźć odpowiedzi na jego- trudne, ale dobre- pytania. Naprawdę przykro było to czytać. Gdy na końcu przeczytaliśmy, że nawet nie pofatygował się autoryzować tego wywiadu to pomyśleliśmy, że naprawdę musiał mocno uderzyć się w głowę. Słabe odpowiedzi można wybaczyć, przecież każdy z nas ma słabsze dni. Brak elementarnego profesjonalizmu to jednak w przypadku członka zarządu partii politycznej katastrofa.

Materiał tygodnia. Po powrocie z Syrii do Polski, redaktor naczelny Magna Polonii został zaproszony przez Śląskie Centrum Kultury (czyli bądźmy uczciwy: przez środowisko MP), by opowiedzieć o swojej wyprawie do kraju prezydenta Assada. Objęliśmy z resztą patronat medialny nad tym wydarzeniem. Wcześniejsze relacje Wojciecha Kempy nie były powalały na kolana, tymczasem jego wykład słucha się naprawdę z zapartym tchem. Gorąco polecamy!

Godnym polecenia jest również wywiad jaki dla Takt.tv, udzielił Mateusz Pławski, rzecznik prasowy Młodzieży Wszechpolskiej. Już chwaliliśmy kolegę Pławskiego za zdolność wypowiedzi, słucha się go naprawdę dobrze. Nawet jeśli jest to typowa propagandowa wizytówka własnej organizacji jak w przypadku poniższego wywiadu. No, ale w sumie od tego jest rzecznik prasowy.

Pozostając przy Takt.tv, to w swoim felietonie- wideo „Służby, mafie i loże” wspomnieli o Przeglądzie Narodowym, oburzając się nieco i zarzucając nam „infantylna ignorancje”. No cóż, po pierwsze rozumiemy że o infantylności powiedzieli tylko dlatego, że wypadało użyć mądrze brzmiącego słowa bo nijak nie wiemy jak mielibyśmy wziąć to do siebie. Po drugie, ignorancji raczej też nam nie powinno się zarzucać, gdyż oglądamy naprawdę ogromną ilość filmów z światka nacjonalistycznego. Także tych z Takt.tv nigdy nie przepuszczamy. Uważamy, że celniej byłoby nam zarzucić arogancje. Tak z tym się zgodzimy. A tak poważniej: Panowie, my doskonale wiemy, że cenicie ruch narodowy i przyłączacie go do szeroko pojętej „prawicy wolnościowej”, o którą walczycie. Zgodzimy się również, że w doraźnych krótkoterminowych działaniach oba te środowiska mogą sobie wzajemnie pomóc. Na dłuższą metę my po prostu mamy odmienne cele: uważamy, że nacjonalizm może powstać z kolan tylko wtedy, gdy zrobi to nie podpierając się na prawicy, ale sprowadzając ją w dół. Taka różnica.  Naszego buractwa i chamstwa nie traktujcie przesadnie poważnie. Staramy się mimo być mimo tych wad trochę merytoryczni.

Polityka tygodnia. Dosyć głośną kwestią była sprawa matury z Wiedzy o społeczeństwie (tak tak, to WOS) i pytania o łamanie praw człowieka w związku z Akcją Wisła. Wydaję nam się, że nie wiele musimy dodawać do słów Roberta Winnickiego:

Pozostając przy Ruchu Narodowym dodamy kolejny niezły film jego dolnośląskiego oddziału, gdzie działacze RN (jedni lepiej, drudzy gorzej- jak zawsze) nagrywają odpowiedzi na pytanie „jakie jest twoje przesłanie do Polaków?”

 

Kontrowersja tygodnia. Po naszym ostatnim PN odezwał się do nas Jan Bodakowski z informacją, iż z Takt.tv nie ma nic wspólnego. Traktujcie to jak sprostowanie. Nie chce nam się cytować całych wypowiedzi redaktora Prawy.pl, ale powiemy tyle: dużo było o rosyjskiej agenturze. Gdy słyszymy te słowa od razu włącza nam się czerwona lampka „uwaga! szuria!”, ale z drugiej strony….

W Warszawie odbyła się międzynarodowa konferencja, w której uczestniczyli przedstawiciele patriotów z Ukrainy, Estonii Chorwacji, Łotwy, Szwecji i Polski. Nasz kraj reprezentował Miłosz Jezierski, znany z łamów Szturmu i Mariusz Patey, dyrektor Instytutu im. Romana Rybarskiego.  Nie mamy zapisu tej konferencji, ale wydaję się ona niezwykle ciekawa. Szkoda, że organizatorzy nie zadbali o większą promocje wydarzenia. My tylko udajemy wszechwiedzących, ale tak głośno się zastanawiamy. Kto takie wydarzenie organizuje? Oficjalnie Niklot, ale czy jest możliwa również agentura ukraińska w Polsce czy istnieje tylko rosyjska? Niestety chyba już tylko nas nikt nie chce zwerbować i płacić za poglądy. A poważniej: konferencje, rozmowy i ciekawe wykłady będą u nas zawsze „na propsie”, prosimy nie chowajcie ich przed światem.

Szuria tygodnia. Jest taki ciekawy przedstawiciel szurii narodowej. Nazywa się Maciej Poręba. Facet chodzi w dziwnej czapce i mówi coś o słowiańszczyźnie. Musimy przyznać, że umie klecić zdania przez co nie przechodzimy przez męke oglądając filmy z jego udziałem. Tym razem uzasadniał, dlaczego powinniśmy świętować Dzień Zwycięstwa 9 maja. Od jednej ściany wariatkowa do drugiej. Czy naprawdę jest tak trudno zachować zdrowy rozsądek?

Artykuł tygodnia. 100. rocznica objawień w Fatimie spowodowała, że wolne chwile na lekturę poświęcaliśmy właśnie tej tematyce. Możemy Wam polecić dwa ciekawe teksty. Pierwszy o. prof. Jacka Salij OP w Teologii Politycznej wyjaśniający stosunek Kościoła Katolickiego do objawień prywatnych (KLIK). W drugim, na portalu pch24.pl, Piotr Kołodziej porusza elektryzujący dla wielu temat Rosji, w kontekście właśnie przepowiedni z 1917 roku (KLIK).

Akcja tygodnia. Rok w rok to samo. Maj to miesiąc, w którym muszą na Kraków najechać pederaści. Nikt na nich już nie zwraca specjalnej uwagi, w nikim nie wywołuje to większych emocji, ale cholera muszą. Odfajkować akcje i udać się po dotacje. Trzecia Droga Kraków, Młodzież Wszechpolska i Małopolscy Patrioci starają się jak mogą zmotywować środowisko narodowe do udziału w kontrze słusznie wymyślając przeróżnego rodzaju happeningi.  Wszak po tylu latach „parad równości” nie do powtórzenia jest klimat wojen ulicznych z pierwszych lat ich organizowania. Nie zmienia to faktu, że zdrową, normalną rodzinę trzeba promować i wyżej wymienione organizacje jak zawsze stanęły na wysokości zadania (KLIK). Pozostając przy temacie promocji pedalstwa w Polsce, trzeba wspomnieć o serii spotkań z Paulem Cameronem pt. mity homopropagandy,  Jego wykłady odbyły się w Warszawie, Lublinie, Białymstoku, Olsztynie, Gdańsku i Bydgoszczy.

Cytat tygodnia. Z doskonałego artykułu naszego redakcyjnego kolegi Dawida Kaczmarka o bardzo ważnych w kontekście wojny w Syrii, ustaleniach w Hauran (KLIK):

Zresztą nie mamy powodu wierzyć, że ustalenia z Astany zostaną faktycznie wprowadzone w życie. Do przepisów na pewno nie zastosują się na dłuższą metę rebelianci, bo to oni najwięcej właśnie stracą w wyniku ich wprowadzenia. Kurdowie kontrolujący północ kraju niemalże od razu uznali to porozumienie oficjalnie za „przestępstwo”. Memorandum z Astany wzmacnia tradycyjnie wrogą im Turcję i odcina ich od możliwości podjęcia strategicznej współpracy z większymi, bliższymi dla nich politycznie grupami rebeliantów, takimi jak na przykład wspomniany wcześniej Front Południowy. Zwycięzcą w tej sytuacji jest w zasadzie po części rząd syryjski, a głównie Federacja Rosyjska. Karta rebeliantów po raz kolejny została bezlitośnie rozegrana. Ich szeregi jeszcze mocniej niż dotąd zostały skłócone i podzielone. Rosja zyskała kontrolę nad strefami zapalnymi w tym konflikcie. Zamykając strefę powietrzną na tych terenach dla lotnictwa amerykańskiego i ich sojuszników, Stany Zjednoczone zostały po raz kolejny, tym razem mocniej niż poprzednio, odepchnięte od wpływu na kształt sytuacji w Syrii.

Piosenka tygodnia. Już ogłoszono V edycję Festiwalu Orle Gniazdo (KLIK), jednej z najlepszych inicjatyw nacjonalistycznych ostatnich lat. Impreza zapowiada się świetnie, będzie można usłyszeć m.in. takie kawałki:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.