#3 Przegląd Narodowy 7 -13 listopada 2016 roku

Formuła naszej rubryki Przegląd Narodowy ma być w swoim założeniu subiektywna, często też z przymrużeniem oka traktująca różne wydarzenia. Będziemy w taki sposób podsumowywać tydzień z nacjonalistycznego światka i publikować nasze wnioski w każdy poniedziałek. Poniższy artykuł nie służy obrażaniu kogokolwiek. Wiele z interesujących tematów mogliśmy po prostu przeoczyć, inne wolimy pozostawić bez komentarza. Jeżeli masz uwagi, chętnie porozmawiamy. Napisz na redakcja@3droga.pl, ewentualnie skomentuj ten artykuł. Będziemy wdzięczni za uwagi.

***

Miniony tydzień był oczywiście jednym z najważniejszych w roku, jeśli chodzi o polski nacjonalizm. Rzecz oczywiście dotyczy 11 listopada.  Rok rocznie to właśnie wtedy liczymy szable i możemy realnie przebić się z naszymi postulatami, by były słyszalne dalej niż knajpiane piwnice. Marzy nam się, by dla uczestników naszych marszów nie był to jednodniowy wzlot patriotyzmu, a kwintesencja całorocznej pracy i wykuwania idei. Mamy jednak smutne wrażenie, że im liczniejsze rzesze Polaków zbierają takie wydarzenia, tym dalej jesteśmy od realizacji tych marzeń.

***

Zamiast narzekać, w tym tygodniu będziemy chwalić. Przede wszystkim organizatorów Marszu Niepodległości. Nie jesteśmy z tych co zazdrośnie życzą innym potknięć. Największa manifestacja w Polsce, licząca 75 tysięcy uczestników, z świetną medialnością, dobrym antyglobalistycznym przekazem (KLIK) i brakiem znaku rozpoznawczego, a więc awantur- zasługuję na pochwałę. Jak się okazuję, bez dziwacznych i uwłaczających idei narodowej sojuszy też potraficie. Dobra robota!

***

Nasze środowisko organizowało jak co roku Marsz Wolnej Polski w Krakowie. Zachęcamy do zapoznania się z relacją (KLIK). Nasz marsz z pewnością nie jest tak duży, ale i przez to znacznie łatwiej znaleźć tam to co tygrysy lubią najbardziej: czysty nacjonalizm. A tak!

***

Maszerowano również w Wrocławiu (KLIK) i w wielu innych miastach Polski, gdzie młodzież narodowa brała udział w wielu mniejszych lub większych, bardziej lub mniej nacjonalistycznych obchodach- to naprawdę był radosny dzień dla wszystkich narodowców i właśnie taki powinien być!

***

Dobra wystarczy tego cukru. Okazało się, że w Warszawie podczas Marszu Niepodległości, działacze Narodowej Wolnej Polski otrzymali lekcje wychowania antyszowinistycznego (KLIK). Pewnie zaraz będziemy uznani za proputinowskich zdrajców, ale naprawdę abstrahujemy w tym wypadku od poglądów NWP. Nie znamy ich, a postacie pokroju Eugeniusz Sendecki od lat stanowią dla nas źródło żartów. Nie zmienia to jednak faktu, że cała sprawa jest po prostu żenująca tak samo jak chłopaki szczający na grób Bandery. No bo serio? Tak będziemy teraz działać? Kraść flagi i robić sobie zdjęcia z nimi w kominiarkach. Brakuję słów. Jak widać nie tylko marsze niepodległościowe stają coraz bardziej kibicowskimi, ale przyjmujemy od nich również metody działania. Kroimy barwy. Parodia. Wiadomo, co my tam „kurwa, ja pierdole, niekumaci kurwa w chuj” możemy wiedzieć, ale mamy nieodparte wrażenie, że może i nacjonaliści kiedyś wyjdą z piwnic, ale piwnice z nich nigdy. Dramat.

***

Nie samymi marszami człowiek żyję, a jeśli chodzi o publicystykę z pewnością mamy kilka rzeczy do przeczytania. Kontynuując wątek cenzury na facebooku, możemy polecić niezły tekst Piotra Pucińskiego na Kierunki.info.pl (KLIK). Tak przy okazji, musimy o tym wspomnieć. Palenie flagi facebooka?! Na Marszu Niepodległości?! To jakaś prowokacja? Happening grupy kabaretowej? Nie. Po prostu nie wierzymy w to, że narodowcy wpadli na tak żałosny pomysł. No dobra, wierzymy…

***

Idźmy dalej. Polecamy tekst jednego z najlepszych publicystów nacjonalistycznych w Polsce. Mówimy to z pełną odpowiedzialnością. Aguirre znów w swoim stylu opisał pokusy naszego środowiska (KLIK). Kompletnie nie wiemy dlaczego tekst wywołał kontrowersje. Może miało to coś wspólnego z stołem i nożycami.

***

Warto wspomnieć również o przetłumaczonym przez naszą redakcje tekście Thomasa Storcka na temat małżeństwa (KLIK), raporcie Xportal.pl na temat podejrzanego typka spod tęczowej jarmułki (KLIK), a także świetnym, dotyczącym istoty śmierci dla ideologii Żelaznej Gwardii, tekście Filipa Batora pt. „Pocałunek słodkiej narzeczonej” (KLIK).

***

Ogłosiliśmy również kolejną edycję konkursu Orle Pióro. Tym razem liczymy na Wasze prace z zakresu liryki. Co edycje angażuję się coraz bardziej kolega z DrogaLegionisty.pl. Bardzo nas to cieszy. Was też powinno, bo macie od niego świetnie nagrody. W tym tygodniu umieściliśmy na naszym portalu opowiadanie z drugiej edycji autorstwa Wiktorii Wilk z wątkiem śmierci Sergio Ramelliego (KLIK).

***

Do końca dochodzi konkurs Kosmita Roku 2016. Piszcie na wydarzeniu kandydatury ludzi, których widzielibyście na liście szaleńców minionego roku (KLIK). Potem urządzimy wielkie głosowanie

***

Na koniec oczywiście piosenka. Słowa warte przypominania bez końca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.