#5 Tygodnik Antysystemowy. W każdą niedzielę

Od Redakcji: W swoim założeniu formuła Tygodnika Antysystemowego ma na celu osiągnięcie czegoś więcej, niźli pełnienia roli zwykłego serwisu informacyjnego powielającego kolejne wiadomości za pomocą czarodziejskich słów „kopiuj wklej”. Pragniemy się rozwijać i poruszać określone – niekoniecznie zawsze ważne i poważne – sprawy z innej, niecodziennej perspektywy, determinującej nową jakość i kreującej nowy obraz rzeczywistości, również z dozą specyficznego poczucia humoru, a nade wszystko zależy nam na pobudzeniu refleksji Czytelnika. Z przyczyn praktycznych nieuniknionym jest przeoczenie przez nas wielu bez wątpienia ciekawych tematów, które chcielibyśmy podjąć, lecz mamy nadzieję, że takie sytuacje będą miały miejsce jak najrzadziej. Jeśli masz uwagi napisz na redakcja@3droga.pl, bądź pozostaw komentarz.

*

Kolejną ofiarą wdzięczności za przekraczającą wszelkie granice zdrowego rozsądku gościnę i udzielanie pomocy jest 19-letnia studentka medycyny i córka urzędnika zasiadającego w instytucji budującej nowy wspaniały świat. Zaangażowana w pomoc uchodźcom Maria Ladenburger została zgwałcona, zamordowana i wrzucona do rzeki przez przybysza z Afganistanu. Nie tak miała wyglądać rzeczywistość, lecz kiedy nacjonaliści sygnalizowali o problemach niesionych przez masową imigrację, nie tylko na stopie obyczajowej, jeszcze w czasach, gdy to nie było modne, społeczeństwo pukało się w czoło i dziarsko wracało przed odbiorniki telewizyjne zażyć kolejnej dawki propagandy. Dzisiaj z przykrością wszyscy bezradnie spoglądamy na owoce multikulturalizmu.

*

Z okazji zbliżającej się rocznicy wprowadzenia stanu wojennego CBOS postanowiło zapytać Polaków jakie zdanie mają na ten temat. Wśród respondentów 41% osób uważa tą decyzję za słuszną, 35% przeciwnie, reszta nie ma zdania. Wydarzenia związane z datą 13 grudnia ilustrują mentalność naszych rodaków, którzy usprawiedliwiają decyzję Jaruzelskiego i spółki argumentem, że nad Wisłę, gdyby nie zdecydowana reakcja komunistycznej władzy, wjechałyby czołgi z Rosji. W ich mniemaniu lepiej być ciemiężonym przez polski reżim, jeśli w ogóle polski może oznaczać coś więcej, niż dotyczący regionu geograficznego, niż ruski.

Aż, niestety, bije niewolnictwem w myśleniu i postrzeganiu świata. Ludziom tym nie przeszkadza, że system w Polsce budowany był rękami moskiewskich sług  z Warszawy, ważne, że ruskie ręce, w ich mniemaniu, nie robiły tego bezpośrednio. Analogie możemy dostrzec w dzisiejszym obrazie rzeczywistości – społeczeństwu nie przeszkadza to, że Warszawa jest uwiązana mocą brukselskich edyktów, rząd amerykańską ekspozyturą, a sam system daleki od normalnego. Do legitymizacji czegokolwiek społeczeństwu wystarcza to, by na Wiejską kandydowali rodacy.

*

Media alarmują, że od marca kobiety masowo rezygnowały z aktywności zawodowej. Eksperci jako przyczynę wskazują program 500+, same zaś kobiety bierność zawodową uzasadniają obowiązkami domowymi. Trochę gotówki od rządu wystarczyło, by zniweczyć w głowach kobiet wpływy feministyczne, którym do tej pory ochoczo ulegały. Nie są jednak w dalszym ciągu wyemancypowane, tak jak nie były jeszcze chwilę temu, gdy nie będąc zależne od mężczyzny, były zależne od pracodawcy. Feministki mogą cieszyć się, że pomimo tego imperatyw kobiet niepozostających na uwięzi swoich drugi połówek w dalszym ciągu odgrywa swoją rolę. Nie są one już na usługach pracodawcy, ale łasce państwa.

*

Andrzej Duda ma receptę na lament pracodawców uskarżających się na zwolnienia kobiet, którym nie opłaca pracować się za 1200 zł, kiedy mogą skorzystać z 500+. „Zapłaćcie im więcej”. Większa pensja nie rozwiązuje problemu dominacji kapitalistycznych molochów na lokalnym rynku, choć mogłaby być uznana za dobrą w czasie przejściowym do systemu opartego o małą własność prywatną. Lecz obecnie zapłacić więcej często nie mogą małe i średnie firmy – choć, zapewne nie każde – które nie wytrzymują konkurencji swoich potężniejszych odpowiedników.

Mogłyby zapewne więcej w sytuacji, gdyby nie zmagały się z biurokratyczną armią przepisów i nie tak duży haracz ściągany przez państwo. „Zróbcie to, a będziemy mogli płacić więcej, albo skończy się na tym, że swoim dzianiem sprowokujecie nas do zatrudniania Ukraińców, a nie wzrostu wynagrodzeń” – może odbić piłeczkę przedsiębiorca, lecz spotka się z odmową, bo państwo musi zdobyć środki na program 500 plus i utrzymanie swojej machiny. Tylko komu, w obecnej formie, jest ona do szczęścia potrzebna?

*

Znany z pasji do kinematografii i krzywdzenia dzieci Polański nie zostanie wydany amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Nie pierwszy raz ludzie z pierwszych stron gazet traktowani są łaskawiej, niż zwykły człowiek, czy tym bardziej ksiądz, na którym nikt nie pozostawia suchej nitki, choćby rzucane nań oskarżenia były pomówieniami. W przypadku ludzi z wielkiego świata nikt winy oskarżonego nie rozciąga na całą społeczność, jak robi się to w przypadku Kościoła Świętego, wręcz przeciwnie – ludzie Ci pozostają autorytetami, ponieważ osiągnęli tzw. sukces w wyścigu szczurów. Dla nas pozostają wartym pogardy symbolem zdegenerowanego świata.

*

Syryjskie siły rządowe są o krok od wyzwolenia Aleppo. W ostatnim czasie rebelianci stracili dwie trzecie wschodniej części miasta obleganej przez armie Bashara al-Assada i siły sprzymierzone. Pod kontrolą syryjskich władz znajduje się ponadto wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Stare Miasto. Przebywającej w mieście opozycji pozostaje manipulacja opinią publiczną i oskarżanie swoich przeciwników o chęć wyniszczenia ludności znajdującej się na terenach jeszcze nieopanowanych przez rząd. Jednocześnie rebelianci skupiają się wokół terrorystów z byłego Frontu al-Nusra, funkcjonującego teraz pod nazwą Dżabhat Fatah al-Szam i nie przeszkadza im używanie cywilów jako ludzkich tarcz.

Od początku rządowej ofensywy ponad 50 tys. ludzi opuściło terytoria wspieranej przez pacynki syjonistów z USA opozycji w mieście i uciekło do stref kontrolowanych przez władzę.

Cieszymy się z pomyślności działań rządowych i życzymy rychłego rozstrzygnięcia konfliktu!

*

Często okazuje się, że to ludzie określani przez główny nurt skrajnymi wariatami dają się poznać jako osoby z najnormalniejszym usposobieniem i dojrzałym osądem. Tak też jest w przypadku kazania ks. Łukasza Webera z FSSPX, które wygłosił po wizycie papieża Franciszka u protestantów i będącego doskonałą odtrutką na panujące wśród wiernych nastroje. Ks. Weber w sposób wnikliwy poddaje krytycznej analizie postępowanie Franciszka, lecz przestrzega przed wyciąganiem złych wniosków mówiąc, że historia podaje nam wiele przykładów na błędy popełniane przez papieży. Polecamy całość wartościowego kazania. [KLIK]

*

Wzrasta zapotrzebowanie na posługę egzorcystów, jednak o poważnych brakach kadrowych mówi ich międzynarodowe stowarzyszenie. Problem na gruncie europejskim dotyczy przede wszystkim Niemiec, gdzie na 27 diecezji tylko w 7 jest jeden egzorcysta, Austrii i Szwajcarii, kłopot ma również większość krajów Czarnego Lądu. Wyszkolenie kapłana na egzorcystę wymaga długiego okresu kształcenia, na szczęście we Włoszech stanowią względnie silną liczbę, ponieważ jest ich 240, drugie miejsce zajmuje Polska z liczbą o połowę mniejszą.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów pracuje nad pogłębianiem współpracy między egzorcystami, lekarzami i psychologami. Wzrost ilości opętań i zniewoleń jest następstwem odrzucania katolicyzmu przy rozpowszechnianiu się popularności okultyzmu, praktyk satanistycznych i New Age.

*

Pół roku temu UE podpisała porozumienie z amerykańskimi korporacjami dotyczące dobrowolnego kodeksu postępowania w sieci. Raport unijny wskazał, że Facebook, Twitter, YouTube, Google i Microsoft nie działają wystarczająco dobrze pod kątem cenzurowania mowy nienawiści. Komisja Europejska przekazuje do wiadomości, że jeśli blokowanie treści uwieńczonych tak nienawistnymi symbolami, jak Falanga, czy Mieczyk Chrobrego, nie zacznie działać sprawniej, to korporacje zostaną do tego zmuszone ustawowo. Tyrania przebiega pod patronatem szczytnej idei wolności słowa i swobody wyrażania poglądów.

*

Pomimo protestów rodziców, obrońców życia i rodziny, biskupów oraz środowisk katolickich, szkoły w Hesji będą indoktrynowały w duchu gender. Minister kultury i edukacji Ralph Alexander Lorz z chrześcijańskiego CDU, pod publikę koalicji Zielonych z landu, uciął głosy krytyki mówiąc, że obowiązujący od września program edukacji, w którym dzieci będą dowiadywać się o różnych orientacjach, czy sytuacjach życiowych oraz uczyć się ich akceptacji, będzie utrzymany. Socjalizacji o „akceptacji lesbijek, gejów, biseksualistów, trans – oraz interseksualnych osób” są poddawane już dzieci w piątej klasie podstawówki.

Tak z głosem rodziców posyłających swoje dzieci do szkoły liczą się politycy. To jest Wasza demokracja.

Dobrą wiadomością jest za to postawa biskupa Algermissena, który wypowiedział wojnę zakazując nauczycielom w podlegających mu szkołach stosowania się do sodomskich wytycznych edukacyjnych, czym ściągnął na siebie uwagę ministra. Problemu w programie nie dostrzegła hierarchia ewangelicka.

*

Posłowie nie mieli najmniejszego problemu, by w czasie, kiedy powinni oddawać się wykonywaniu swoich obowiązków, wygospodarować 4 godziny na szkolenie, z którego dowiedzieli się jak wyglądają dłonie, paznokcie, włosy, zarost zadbanego mężczyzny, czy zadbanej kobiety i jakich perfum powinni używać. Podczas szkolenia poruszano ponadto istotny temat, jakim zaiste jest kwestia pierwszego i drugiego wrażenia. W końcu dzisiaj bycie politykiem oznacza, by się dobrze prezentować społeczeństwu i nie pracować na dobro wspólne, tylko swoje.

*

Dekadenckim aktywistom zawsze towarzyszy postulat przerywania ciąży. Nie inaczej jest w Poznaniu, gdzie siejąca degenerację Grupa Stonewall organizuje w swojej siedzibie warsztat pod myślą przewodnią „Jak bezpiecznie przerwać ciążę w domu”. Praca czułych obrońców zwierząt, osób niespożywających mięsa ze względów moralnych(!), stojących rzekomo na straży praw najsłabszych, ma nieoceniony wkład w wznoszeniu stosu ofiar największego i najstraszniejszego holokaustu w dziejach ludzkości – aborcji.

Jeśli cykl życia można przerywać w jego początkowej fazie, w której znajdowali się wszyscy już urodzeni, to degeneraci nie powinni widzieć przeciwwskazań, by można je było przerwać w późniejszym okresie, szczególnie jeśli w zlepku komórek dojrzałego już wieku rozwinęła się poważna choroba umysłowa i jest w fazie zaawansowanej. W optyce popierających aborcję nie można pozwolić na życie niepełnosprawnemu.

*

Niedoścignionym jeszcze eldorado dla sojuszników Sorosa znad Wisły jest Francja, gdzie na podstawie fundamentalnego prawa kobiety rocznie gaszone jest światło 200 tysięcy istnień, a gdzie dla środowisk prorodzinnych i ludzi dobrej woli, jeśli chodzi o politykę, krokiem milowym byłby sam powrót do dyskusji głosu w obronie życia poczętego.

Nie napawa optymizmem postawa kierownictwa Frontu Narodowego, które skarciło deklarację deputowanej Marion Le Pen o zmianie tej sytuacji w sposób, jakiego zastosowanie nie byłoby powodem do wstydu dla demoliberalnych mediów. FN stracił w naszych oczach odkąd władzę sprawuje Marine Le Pen – aberracje pokroju ułomnego rozumienia pragmatyzmu, krytyka globalizmu przy wystawianiu laurek syjonizmowi, czy kwitowanie pragnienia obrony życia oszołomskim doskonale potwierdza powiedzenie o psuciu się ryby od głowy i nie jest czymś, co wpisuje się w nurt narodowo rewolucyjny.

Pocieszająca jest reakcja wielu radnych regionalnych i lokalnych oraz siedmiu szefów struktur departamentalnych FN, którzy wsparli Marion Le Pen i wyrazili aprobatę dla jej wypowiedzi, potwierdzając przywiązanie do idei, która od korzeni przyświecała Frontowi.

Społeczeństwu nad Sekwaną, jak i całemu światu życzymy, by Front Narodowy przypomniał sobie istotę nacjonalizmu, którego stał się przerażającą karykaturą i zawrócił z wiodącej na manowce drogi nieuzasadnionego w wielu sprawach kompromisu.

*

Podpisana przez papieża Franciszka Watykańska Kongregacja ds. Duchowieństwa potwierdziła, że osoby o skłonnościach homoseksualnych i wspierające kulturę LGBT nie mogą przystępować do seminariów, ani być wyświęcane na księży. Niestety żyjemy w czasach, kiedy orzeczenie o oczywistości potrafi wzbudzać ogromny niepokój.

*

Postkatolicka Europa znajduje się w miejscu niepozwalającym nawet hołdować własnym tradycjom. Lokalne władze Nørrebro zakazały obchodzenia mieszkańcom Świąt Bożego Narodzenia na ulicach i placach, ponieważ dzielnica Kopenhagi zamieszkana jest przez dużą ilość muzułmańskich imigrantów. Wskutek decyzji doszło do rozruchów – przeciwnikami protestujących chrześcijan, obok mniejszości (choć nie jesteśmy przekonani co do tego, kogo słowo mniejszość tak na prawdę określa) byli „antyfaszyści”, którym wsparcia okazały mainstreamowe media. Służby mundurowe miały problem z opanowaniem rozruchów, podczas których ustawiono barykady i używano koktajli Mołotowa.

Standardem jest, że środki masowego przekazu w przypadkach uderzających w wszystko to, co moglibyśmy określić cywilizacją łacińską, nie mogą zrozumieć, jak można przeciwstawiać się decyzjom władz. Nie od dziś wiadomo, że prawo głosu w postępowej Europie nie dotyczy wszystkich, a przeprowadzania zmian może domagać się tylko związana z nią jedyna słuszna ideologia nowego porządku świata.

*

Dzieci uczęszczające do szkoły podstawowej w Point Defiance w Tacoma będą miały możliwość nauki samodzielności, logiki i rozumowania na terenie szkoły zamiast czczenia bóstw. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że uczniowie będą pod wpływem osób oficjalnie czczących diabła, na logikę więc – paradoksalnie – zamiast czczenia bóstw będą uczone czczenia bóstw. Ale jak zawsze sugestia o ciemnogrodztwie katolicyzmu jest w cenie i skrywa za sobą mroczną stronę, zupełnie jak w przypadku ideologii gender.

*

Urząd metropolity krakowskiego w nowym roku obejmie abp Marek Jędraszewski. Liberalne media krytykują hierarchę za aktywną postawę w sprawie zwalczania deprawacji polskich dzieci, ostrzeganie przed ryzykiem związanym z przyjmowaniem uchodźców, likwidację ekumenicznej drogi krzyżowej, docenianie Żołnierzy Wyklętych, czy przestrzeganie przed upadkiem cywilizacji.

Jak na dzisiejsze czasy jest to całkiem niezły prognostyk dla katolicyzmu, rokujący w miarę trzeźwym sprawowaniem urzędu przez abp Jędraszewskiego. Warto przypomnieć, że zarówno państwo, jak i środowiska przeciwne Kościołowi oraz cywilizacji łacińskiej, nie powinny wtrącać się w sprawy, poza którymi są, a katolicy duchowni, jak i świeccy nie powinni ulegać wywieranej przez nie zgubnej presji.

*

Troska polityków nie zna granic. Stwierdzili oni, że przeznaczą pieniądze nie na pomoc ubogim Europejczykom, czy umierającym z głodu dzieciom w Afryce, ponieważ przestała odpowiadać im wygoda salonów. Postanowili więc wybudować nową siedzibę UE, która kosztowała 320 mln euro. Widocznie w walce z głodem nie pomagają już wysokie pensje i dodatki, drogie garnitury, najnowsze samochody, fantastyczne zegarki i całe komplety niepotrzebnych – ani nawet nie miłych dla oka – świecidełek. Podczas zmagań o swój dobrobyt nie można się przecież prezentować jak przeciętny człowiek. Swoją drogą niezależnie od siedziby postulat o dążeniu do poprawy losów ludzkości i tak jest wierutnym komunałem.

*

Na koniec cytat wybitnego polskiego historyka i historiozofa, profesora Feliksa Konecznego:

„Rewolucja wybucha wtedy, gdy państwem zbyt długo rządzą miernoty umysłowe. Niemniej przeto rewolucja bywa często nieuniknioną, jako jedyny sposób wyjścia z błędnego koła, w jakie społeczeństwo popadło z powodu nieuctwa rządzących.”

***

Na podstawie:
rmf24/newsfssps/pch24/wprost/tvpinfo/

1 comment

Get RSS Feed

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.