Abp Henryk Hoser: Europa różni się od Stanów Zjednoczonych

Na bieżący rok przypada 1050. rocznica chrztu Polski. Okrągłe rocznice postrzegane są zazwyczaj jako specjalne, niosące za sobą coś szczególnego. Nie inaczej jest i tym razem. Anno Domini 2016 uważany jest właśnie za taki przez abp Henryka Hosera, który uważa, że jest to dobry czas, „żeby tę konstytucję w jakiejś mierze zmienić, tam, gdzie ona wymaga takiej zmiany”. Zaznaczył przy tym, że zdaje sobie sprawę z czasu potrzebnego na wprowadzanie do konstytucji zmian, przez co mogą one wybiegać poza rocznicowy okres.

 „Nie wiem, czy czas jest wystarczająco długi, by do takiej koincydencji dojść. Ale być może uda się to zrobić w roku rocznicy chrztu Polski, w związku z tym, że on dopiero się zaczął.”

Abp Hoser odniósł się również do różnic pomiędzy Europą, a Stanami Zjednoczonymi:

„Europejska tradycja jest zupełnie inna, bo jest to tradycja krajów narodowych, które się kształtowały przez całe wieki. I ta specyfika musi być zachowana, inaczej Unia Europejska się nie utrzyma.”

Pewnie zdążyliśmy już Was przyzwyczaić do prostowania wypowiedzi bohaterów naszych wpisów oraz wyjaśniania istoty poruszanych przez nich problemów, a także do nacjonalistycznego spoglądania na otaczającą rzeczywistość. Nie inaczej będzie tym razem. Nie możemy pozwolić, aby czyjeś stanowisko i pozycja przysłaniało błędy płynące z ust danej osoby, tak samo jak bezkrytycznie zaakceptować jakiejś osoby, bo ma tożsame z naszym podejście w jakiejś kwestii. Klepanie po plecach jest stosunkowo łatwą drogą, pójściem na łatwiznę. My staramy się zrobić coś więcej.

Tak jest i tym razem. Doceniamy troskę abp Hosera dotyczącą polskich spraw, jednak jak sam zauważył Europa jest kontynentem krajów narodowych. Natomiast nie dostrzega, że Unia Europejska jest projektem na wzór Stanów Zjednoczonych, czyli przeciwieństwem Europy. To, że Unia ma w nazwie „Europejska” i obejmuje swym zasięgiem Europę, nie oznacza, że sama jest Europą. Tak samo jak III RP nie jest państwem polskim – pomimo tego, że w nazwie występuje nazwa „Polska” oraz obejmuje ziemie zamieszkałe przez naród polski – ponieważ prowadzi działania sprzeczne z interesem narodu polskiego. UE dobrze zdaje sobie sprawę ze swojego działania i dąży do zniszczenia narodów, tak samo jak III RP, która świadomie podporządkowuje się unii oraz celowo pozbawia Polaków możliwości realnego wpływu na kształtowanie własnej rzeczywistości.

Abp Hoser mówi o Unii Europejskiej jako czymś naturalnym, dobrym i koniecznym, podczas gdy jest to twór sztuczny i negatywny, ukierunkowany antynarodowo. Przeciwieństwem UE jest naturalne i dobrowolne zrzeszenie międzynarodowe, czyli cywilizacja. I to właśnie jej odbudowanie, tzn. odbudowanie Polski i Europy na łacińskich fundamentach jest głównym celem doczesnym trzeciopozycyjnych nacjonalistów. Idzie to w parze ze zniszczeniem wszystkich instytucji antyłacińskich, a przede wszystkim UE i III RP, czyli antynarodowych struktur. Nie pragniemy ich zmiany, lecz zniszczenia. Nie uznajemy ich  konstytucji, aktów prawnych, administracji oraz ich wszelkich organów. Bo narody europejskie zasługują na to, aby w końcu same mogły decydować o swoim losie i kierunkach swojego rozwoju, które będą najlepsze dla własnych interesów. Jednak ku temu muszą prowadzić walkę na śmierć i życie ze śmiertelnymi wrogami i to bez możliwości kapitulacji. Bo wygrać może albo Europa Wolnych Narodów, albo Unia Europejska. Ich wspólna koegzystencja jest niemożliwa.

Źródło:
http://polska.newsweek.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.