Amerykański kodeks honorowy: pedofilia, gwałt i tchórzostwo

Wprowadzenie reżimu demoliberalnego przez Stany Zjednoczone i ich pachołków (m.in. III RP) ma wsparcie całej kampanii propagandowej, w której to żołnierze amerykańscy bronią cywili przed krwiożerczymi dyktatorami/nazistami/wolnościowcami/talibami/islamistami itd itp – bez znaczenia. Podobna kampania odbywała się, gdy rząd USA obalał rząd Talibów w Afganistanie. Oczywiście poświęcenie amerykańskich żołnierzy było spowodowane tylko troską o prawa człowieka na świecie. Otóż, gdy marines nawiązało sojusz (czyt. znaleźli nowe kukiełki) w afgańskich Pasztunach okazało się, że co wieczór trudnią się oni gwałtami nad młodymi chłopcami i dziewczętami. Baczczebazi, bo taką nosi nazwę owy „zwyczaj: (kiedyś jak przyjadą do Europy będą nam opowiadać o starych kulturowych zwyczajach przybyszów z Afganistanu) miał miejsce co noc, ale amerykańscy żołnierze otrzymali zakaz reagowania na podobne incydenty od władz. Raz miał miejsce wypadek, w którym jeden z gwałconych chłopców nie wytrzymał i zaczął strzelać do „niosących wartości” sojuszników zabijając jednego z nich.

Sprawa wyszła na jaw, gdy kapitan Dan Quinn nie wytrzymał i rzucił się na jednego z afgańskich dowódców jak dowiedział się, że jednego z niesfornych chłopców przykuwa on do łóżka łańcuchem. Został wydalony z armii. W imię honoru, demokracji i wartości.

Obalony rząd Talibów zakazywał homoseksualizmu i pedofilii pod karą śmierci. Wiecie już, jak pedofile obalają rządy i gdzie szukają sojuszników?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.