Andrzej Duda: „Nie jesteśmy eurosceptykami”

Wielokrotnie mogliśmy się przekonać, że wyborcy i sympatycy prawicowych ugrupowań wiedzą od nich „lepiej”. Tym sposobem autorytatywnym tonem byliśmy przez nich niejednokrotnie pouczani o tym, że Prawo i Sprawiedliwość właściwie jest eurosceptyczne i antysystemowe, dlatego powinno uzyskać nasze poparcie. Jednak co innego mają do powiedzenia sami przedstawiciele tejże partii, co zawsze w jakiś magiczny sposób umyka ich sympatykom.  Nie tylko Jarek i inni opowiadają się za pętami brukselskiej niewoli, nie tylko robił to Lech Kaczyński przestrzegając jednocześnie przed nacjonalizmem, którego wartość dezawuował ostatnio i Andrzej Duda. Sam prezydent podkreślił znowu, że „jesteśmy eurorealistami, nie eurosceptykami”. Pragnie, aby Unia Europejska była ulepszana i PiS chce, aby Unia była bardziej wydajna. „Chcemy, by działała właściwie. Tak, aby przewidywała różne problemy, które nadchodzą”. Troskliwie wypowiedział się również o kłopotliwej sytuacji UE, w razie opuszczenia jej przez Wielką Brytanię:

„Nie udawajmy: opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię byłoby bardzo poważnym kryzysem. Co do tego nie mam wątpliwości.”

Politycy Prawa i Sprawiedliwości musieliby sobie chyba wytatuować unijną flagę na czołach, aby ich sympatycy w końcu zorientowali się, że PiS nie jest eurosceptyczny i właściwie, że uroili sobie na temat tej partii sporo legend i mitów, które odległe są od rzeczywistości. Znając życie jednak zapewne i wtedy znaleźliby ciekawe usprawiedliwienie dla swoich idolów. W końcu przecież pozbywali się flag UE z gmachu urzędu. Co z tego, że wracały na swoje miejsce szybciej, niż stamtąd znikały?
My jednak stoimy na niezmiennym stanowisku: Nie pragniemy unii ulepszać, naprawiać i reformować. Chcemy jej całkowitego zniszczenia, ponieważ jest jedną z przeszkód stojących na drodze do wyznaczonego przez nas celu, którym jest Europa Wolnych Narodów.

Źródło:
onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.