Bashar al-Assad: Cały czas reformowaliśmy Syrię, lecz tu chodzi o sponsorowanie bojowników, nie reformy

Syryjski prezydent Bashar al-Assad w rozmowie z australijską telewizją SBS wypowiedział się na temat początków demonstracji, które dzięki wsparciu finansowemu z Kataru przepoczwarzyły się w trwający do tej pory konflikt oraz reformach, które zostały wprowadzone za sprawą nacisków opozycji na pięć lat przed wybuchem konfliktu, przyznając jednocześnie, że w postępowaniu reżimu dochodziło do omyłek. Prezydent zaprzeczył też, by syryjskie służby bezpieczeństwa miały zatrzymywać dzieci wypisujące na murach antyrządowe hasła, uznając je za wymysł mediów.

„Niektórzy protestowali, bo chcieli reform. Nie możemy temu zaprzeczać. Nie możemy powiedzieć, że wszyscy byli terrorystami lub „najemnikami”; większość z nich było demonstrantami. Teraz powiem nie o protestujących: otrzymywali pieniądze z Kataru za swoje „protesty”. Po czym Katar zaczął im płacić za to, aby stawali się bojownikami… Bez wątpienia zawsze pojawiają się błędy, ale nie jest to usprawiedliwienia dla ludzi, którzy mordowali policjantów, żołnierzy itp.”

Bashar al-Assad podkreślił, że w dużej mierze nie chodzi o reformy, o które raz byli oskarżani, że wprowadzają za wolno, a kiedy indziej, że realizowane są zbyt szybko.

„Nie chodzi o reformy. Wprowadziliśmy wszelkie niezbędne reformy pięć lat przed rozpoczęciem konfliktu i nic się nie zmieniło. Zreformowaliśmy konstytucję, zreformowaliśmy ustawodawstwo, jak domagała się tego opozycja, zreformowaliśmy inne rzeczy – i nic się nie zmieniło. Wszystko jest związane nie z reformami, a z płynącymi z Kataru pieniędzmi.”

Według prezydenta większość protestujących od początku współpracuje z władzami.

Tekst wywiadu został opublikowany przez syryjską agencję informacyjną SANA.

Źródło:
pl.sputniknews.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.