Biedronka wyjaśni Twoim dzieciom czym jest zboczenie

Chodzicie do Biedronki na zakupy? Jasne, że tak, przecież nie po to pracujecie 12 godzin na dobę, żeby zjeść coś świeżego, tylko, żeby spłacić banku kredyt za telewizor, by oglądać systemową propagandę. Dobra, dość czarnego humoru. Lubimy kupować dzieciakom książeczki, licząc po cichu, że edukacja wyzwoli ich umysły z niewoli III RP, a jednak również kupując takie pozycje, np. te wydawane i sprzedawane w popularnych Biedronkach musimy bardzo uważać, W „Małym słowniku ważnych pojęć”, mamy tam wyjaśnienie pojęcia homofob (obok narysowany jest czerwony z złości człowiek) jako „tego, który nie lubi homoseksualistów” i homoseksualistę, jako tego bardzo szczęśliwego na spacerze z psem którego „pociąga ta sama płeć”. Serio? Biedronka? Już żadnych nie ma granic? Kiedy do pieluszek będziecie dodawać zabawki z dwoma pedałami? Jaka jest granica waszej ingerencji?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.