Bp Bernard Fellay: Prawdziwe posłuszeństwo zawsze wymaga wierności Tradycji

W wywiadzie udzielonym tygodnikowi „National Catholic Register” generalny przełożony Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X bp Bernard Fellay zapytany przez Edwarda Pentina o to, czy Bractwo podtrzymuje stanowisko abp Lefebvre, według którego szansa na pojednanie się z Rzymem pojawi się dopiero, gdy Rzym przyzna się do popełnionych błędów, odpowiedział:

„Myślę, że należy rozpatrywać to na dwóch płaszczyznach. Pierwsza dotyczy rzeczywistości, w jakiej żyjemy. Oczekujemy, by Kościół był czysty i święty – i wszyscy tego pragniemy. Wiemy jednak bardzo dobrze, że jest w Kościele wielu ludzi, na wszystkich jego szczeblach, którzy nie zawsze odpowiadają temu ideałowi. Nie jest to nic nowego, zawsze tak było. Są dobrzy katolicy, są katolicy letni, są ludzie określani jako martwe członki Kościoła, wszyscy oni jednak należą do jego ciała. Tak więc trzeba brać pod uwagę możliwość wystąpienia w Kościele różnych bolesnych zjawisk, na które zwracamy uwagę, jest on bowiem rzeczywistością nadprzyrodzoną posiadającą element ludzki. Wyznajemy świętość Kościoła, krytykując równocześnie, atakując, ganiąc i potępiając elementy sprzeczne ze świętością i czystością doktryny, która pochodzi od Zbawiciela.”

„Takie też stanowisko zajmował zawsze Arcybiskup. Był on biskupem Kościoła, znał jego stan, wiedział, że ludzie wokół niego nie byli doskonali, również on sam nigdy nie odważyłby się nazwać samego siebie doskonałym. Wszyscy mają jakieś wady… Nie oznacza to, że musimy godzić się ze wszystkim. Problem pojawia się wówczas, kiedy zachowania takie są propagowane przez samą władzę Kościoła. W takiej sytuacji rodzą się pytania o zakres posłuszeństwa, co jest kwestią bardzo poważną. I tak właśnie trzeba rozumieć, według mnie, słowa abp. Lefebvre’a: w takich sytuacjach nie możemy być posłuszni.”

Następnie zapytany o priorytet Bractwa, czyli wybór między Tradycją, a posłuszeństwem w razie gdyby powrót do pełnej komunii nie był możliwy bp Fellay odpowiedział:

„Po pierwsze trzeba powiedzieć, że prawdziwe posłuszeństwo zawsze wymaga wierności Tradycji. Tak więc papież nie posiada wolności w kwestii nauczania. Nie może wymyślać nowych doktryn wedle swego własnego upodobania. Pozostaje związany tym, co nazywamy depozytem wiary. Słynne zdanie (z konstytucji Pastor aeternus I Soboru Watykańskiego – przyp. tłum.) odnoszące się do nieomylności papieskiej głosi, że Duch Święty został obiecany następcom św. Piotra nie dlatego, aby z pomocą Jego objawienia ogłaszali nową naukę. Absolutnie nie. Bóg nigdy nie obiecywał papieżowi asystencji w takiej sytuacji. Konstytucja [Pastor aeternus] stwierdza, iż charyzmat ten został dany następcom św. Piotra w tym celu, „by z Jego [tj. Ducha Świętego] pomocą święcie strzegli i wiernie wyjaśniali Objawienie przekazane przez apostołów, czyli depozyt wiary”. Tak więc jeśli mówimy o posłuszeństwie, katolik oczywiście musi być posłuszny, jednak pod warunkiem, że przełożeni, prałaci, biskupi i papież przekazują autentyczne nauczanie Chrystusa i pozostają wierni swej misji.”

Na podstawie:
rzymski-katolik.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.