Bracia Wachowscy siostrami!

Wsławieni wyreżyserowaniem kultowego filmu „Matrix” bracia Wachowscy zszokowali świat. W tym przypadku nie chodzi o produkcję kolejnego genialnego dzieła kinematograficznego, lecz o przykry trend stanowiący ujmę na tkance ludzkości, który szczególnie rozpowszechnia się w telewizyjnym i medialnym świecie polityków, celebrytów i innych ludzi charakteryzujących się parciem na szklany obraz komputerów i telewizorów oraz papierowe okładki gazet, kreując tym samym „świadomość” zapatrzoną w nie masę odbiorców. Dzisiaj – prócz całej gamy przydatnych umiejętności do zaistnienia w tym świecie – nie wystarczą dobrze znane widowni skandale. Aby odnieść sukces, bądź utrzymać się na powierzchni, kobieta musi zapuścić brodę i stać się mężczyzną; mężczyzna musi nałożyć makijaż, przywdziać sukienkę i występować jako kobieta. Zwiększa to przewagę w wyścigu, w którym reszta zawodników pozostaje w tyle. I tak jeden z braci Wachowskich – Laurence – trzynaście lat po ekranizacji „Matrixa” ogłosił, że jest kobietą o imieniu Lana. Jego brat Andy 8 marca br. postanowił dołączyć do swojej siostry Lany i ujawnił swoje poczucie tożsamości płciowej jako kobieta imieniem Lilly. Zdaniem Lilly sytuacja osób transgenderowych jest trudna i wyraziła sprzeciw wobec zero-jedynkowemo postrzegania płci, ponieważ według niej istnieje wiele stanów pośrednich i nie można być w stu procentach ani mężczyzną, ani kobietą. Istotne, a zarazem ciekawe w tym wszystkim jest to, że „postępowcy” sami pętlą się we własnych fanaberiach – raz uznają za niepodważalny i naturalny fakt, że człowiek rodzi się już jako osoba hetero, bądź homoseksualna, więc nie można jej rzekomo wyleczyć z homoseksualizmu, by następnie forsować przekonanie, według którego w każdym momencie życia mężczyzna może poczuć, że jest kobietą, a kobieta, że jest mężczyzną, dlatego zmiana płci powinna być powszechnie możliwa i akceptowalna. Czyli właściwie przyznają niespójność swojej ideologii, ponieważ wynika, że możliwe jest, aby człowiek z homoseksualnego stał się heteroseksualnym, lecz genderowa formuła tego nie tyle, iż nie uwzględnia, ale temu w takim przypadku zaprzecza, ponieważ uznanie tego byłoby niezgodne z jej dążeniami do zniszczenia tradycyjnego modelu rodziny. Niestety nie posiadamy ani środków, ani wpływów na realną pomoc dla dotkniętych genderową chorobą ludzi, dlatego pozostaje nam życzyć im rychłego powrotu do zdrowia.

Na podstawie:
pch24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.