Calais: Mieszkańcy żądają likwidacji koczowiska

Zachowujący bierną postawę wobec systemowych gierek „obywatele świata” postanowili dać upust swojej frustracji i w ramach protestu przeciwko „Nowej Dżungli” zablokowali częściowo autostradę koło Calais. Wraz z mieszkańcami i kierowcami wystąpiły polityczne kukiełki pokornie poruszające się wedle pociągnięć sznurka – policyjni związkowcy oraz lokalne władze.

Kierowcy mają dość stwarzających niebezpieczeństwo imigrantów, niszczących przewożone towary oraz lokujących się w ich miejsce, podpalających stosy opon, rzucających kamieniami i blokującymi pniami drzew przejazd. Wtórowały im ciągniki rolników, których plony rujnowane są mocą tych samych rąk oraz samochody osobowe – łącznie ponad ćwierć tysiąca pojazdów.

W proteście uczestniczyły również inne osoby poszkodowane pobliskim pobytem imigrantów – handlowcy, czy pracownicy portu, którzy uskarżają się na malejący ruch turystyczny oraz próby przedarcia się na promy uciekinierów do Dover. Właściciele hoteli, restauracji i butików postanowili zareagować, ponieważ stanęli na skraju bankructwa – do tej pory zbytnio nie przeszkadzał im kierunek, w którym zmierza Francja.

Wszyscy domagają się natychmiastowej likwidacji obozowiska, lecz jak jeden mąż mają podkreślać, iż nie mają nic przeciwko uchodźcom, tylko ich zachowaniu.

Kilka dni temu minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve zapowiedział całkowitą likwidację koczowiska pod Calais. Mieszkańcy jednak nie ufają tej obietnicy, której data realizacji nie została wyznaczona.

Miejscowe władze pragną, by ewakuacja była przeprowadzona rychło, ponieważ działania etapowe nie przynoszą rezultatów, a liczba nielegalnych imigrantów rośnie – ich liczba sięga 10 tysięcy. Podkreślają jednocześnie, że należy rozróżnić imigrantów politycznych od ekonomicznych, którzy powinni być odesłani do domu.

Wspomniany minister zapowiedział ponadto stworzenie 8 tysięcy mieszkań dla imigrantów i kursy francuskiego dla tych, którzy chcą pozostać we Francji.

Na podstawie:
rmf24.pl/onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.