Dania: Artyści uznają islamistycznych zamachowców za męczenników

Naprawdę trudno jest niekiedy choć w niewielkim stopniu domyślać się, co znajduje się w umysłach postępowych artystów, bo duszy nie posiadają na pewno. Odpowiedź najbliższa prawdzie zawiera się prawdopodobnie w powszechnie znanym powiedzeniu o pieniądzach, a niemałą rolę odgrywa zapewne pragnienie wywołania szoku i taniej sensacji, co potwierdzają towarzyszące ich pustej twórczości skandale.

Tym sposobem otwarto w stolicy Danii wystawę, na której obok tak znakomitej postaci, jaką była Joanna d’Arc, jako męczenników przedstawiono min. zamachowców z Brukseli i Paryża. Jedna z autorek wystawy Ida Grarup Nielsen powiedziała na ten temat:

„Nam, mieszkańcom Danii, trudno zrozumieć, że można umrzeć za swoje ideały. Uderzyć w bliźniacze wieże, strzelać do ludzi w Bataclanie, wysadzić się w powietrze w Brukseli może tylko ten, kto wierzy, że uczyni świat lepszym.”

Trudno jest się nie zgodzić z tym, że jest im ciężko pojąć, jak można umrzeć za swoje ideały, choć dotyczy to nie tylko Duńczyków, bo wszystkich społeczeństw przeżartego materialistycznym rakiem tzw. zachodniego świata. Więcej, trudno jest im zrozumieć, jak można dla idei żyć, bo sami nie posiadają żadnej. Oczywiście w każdym z tych społeczeństw z pewnością zdarzają się od tego daleko odbiegające wyjątki, które jednak raczej potwierdzają regułę, niż jej przeczą.

Jednakże ciężko uznać zamachowców za męczenników – w szczególności pokroju Joanny d’Arc – bo czy męczeństwem i krokiem w stronę uczynienia świata lepszym można nazwać wysadzanie w powietrze choć próżnych, to wciąż niewinnych ludzi, którzy nie potrafią zaangażować się w zupełnie nic poza niezagrażający ani systemowi, ani jego islamistycznym pachołkom wyścig szczurów?

Na podstawie:
pikio.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.