Elżbieta Rafalska: Nadinterpretujecie słowa Morawieckiego

Elżbieta Rafalska w programie „Minęła dwudziesta” odniosła się do słów wicepremiera i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, który powiedział, że w celu realizacji programu 500 plus rząd zadłużył się na 20 mld złotych. Według Rafalskiej rząd nie musiał brać kredytu, a Morawiecki mówił – i to wyraźnie – coś zupełnie odwrotnego, niż mówił… Zresztą przeczytajcie sami:

„To nie była chwila szczerości, tylko nadinterpretacja słów.”

„Wicepremier mówi wyraźnie, że jest to inwestycja w przyszłość, że nasza sytuacja demograficzna zmusza nas do podjęcia takich działań, jakie podjęliśmy w naszym rządowym programie, że to jest konieczne, że to jest potrzebne.”

„Stabilność finansów publicznych jest zagwarantowana, PKB wzrośnie, a wpływy podatkowe do budżetu będą większe.”

„Nie ukrywamy, że to spory wysiłek finansowy. (…)Zwracam też uwagę na to, że ma to być kołem zamachowym naszej gospodarki.” A minister „nie musiał zaciągać żadnych kredytów” by sfinansować w tym roku wydatki.

Władza stanęła przed wyborem – albo obstawiać przy pierwszej wersji Morawieckiego i przyznać wyborcom, że program 500 plus – pomimo tego co się mówi – rzeczywiście jest nierentowny; bądź zmienić wersję – jak to zresztą uczynili – przez co wychodzi na to, że minister Morawiecki na spotkaniu z sympatykami PiSu mówiąc o kredycie łgał im prosto w żywe oczy.

Na podstawie:
wprost.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.