Feministki roszczą sobie prawo do zabijania nowej formy życia

W sobotę przed sejmem miała miejsce manifestacja zorganizowana przez porozumienie „Odzyskać wybór”, której uczestnicy domagali się liberalizacji prawa kobiet do aborcji. Tożsame demonstracje odbyły się min. w Bydgoszczy, czy poza granicami III RP – w Bukareszcie, Pradze, Londynie, czy Brukseli.

Manifestanci mieli ze sobą transparenty z absurdalną treścią. Treść niektórych haseł umieszczonych na tabliczkach brzmiała „aborcja prawem człowieka”, „edukacja seksualna zamiast kościelnej propagandy”, „Matka Polka ma już dość”, czy „Nie dajmy się szantażować niemym krzykiem zarodków”.

Absurdalny charakter przybierały również wypowiedzi wojujących feministek, według których ochrona życia poczętego powodowana jest chęcią władzy i kontroli nad kobiecymi ciałami oraz terroryzowanie i torturowanie kobiet.(sic!)

Feministki uznają zarodek za zlepek nic nieznaczących komórek, które można od tak zutylizować, jednak ich nowoczesnym umysłom umyka, że w chwili poczęcia mamy do czynienia z nową formą życia; formą posiadającą określone geny, DNA, płeć, kolor oczu, włosów i wszelkie cechy ludzkie.

Nie pamiętają one o prawach nowej formy życia, o prawach człowieka, bezbronnej, a przede wszystkim niewinnej istoty, która nie jest wstanie skutecznie bronić się przed zagrożeniem. Walka o liberalizację prawa aborcyjnego jest walką o władzę i kontrolę nad ciałami najsłabszych, czyli tym rzeczywistym okrucieństwem i terrorem, którego to rzekomo względem kobiet dopuszczają się obrońcy życia.

Dążenia feministek, których celem jest legalizacja „usuwania wadliwego zlepku komórek”, którym de facto niegdyś każdy z nas był, są równoznaczne z roszczeniem sobie przez nie prawa do bestialskiego zabijania nowych formom ludzkiego życia i w tym temacie nie może być żadnego kompromisu.

Na podstawie:
pap.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.