[Aktualizacja] Francja nie radzi sobie z imigrantami. Port w Calais opanowany przez czarnoskórych

Kierowcy we Francji obawiają się o własne życie” dzieje się tak za sprawą czarnoskórych imigrantów, którzy już od kilku lat sieją postrach w portowym mieście Calais. To właśnie stamtąd, promami przewozi się większość najważniejszych towarów z Francji do portu Dover w Wielkiej Brytanii.  Port  w Calais to jedna z trzech głównych dróg z tego kraju do Anglii nie licząc Eurotunelu i Dunkierki.

Kierowcy opowiadają dziennikarzom o swoich kolegach, którzy w wyniku napadów na ich ciężarówki zostali ciężko ranni. Sami obawiają się również o swoje życie – ich zdaniem imigranci są coraz bardziej agresywni i zdeterminowani, aby przedostać się do Wielkiej Brytanii bez względu na trudności. Czy politycy czekają na to, aż ktoś zostanie zabity?

To dość przytłaczające, zwłaszcza, gdy masz do czynienia z 10-15 z nich. W poniedziałek stworzyli własną blokadę, więc kierowcy ciężarówek musieli się zatrzymać, a potem nagle znaleźli się w otoczeniu ok. 150 imigrantów” – mówi Tommy Harrison. Donald Armour, z Freight Transport Association powiedział w rozmowie z Daily Express, że łańcuch dostaw do Brytanii „grozi załamaniem” ponieważ kierowcy odmawiają przejazdu przez Calais. W zeszłym miesiącu firma transportowa Maru International ogłosiła, że bojkotuje Calais z obawy, że „ktoś może zginąć” przez migrantów usiłujących wjechać do Wielkiej Brytanii.

Imigranci są tak zdesperowani, że potrafią nawet, uwaga schować się w kole zapasowym ciężarówki! Sami rozmawiamy z jednym z kierowców: „Po każdym postoju w okolicy portu dokonuje dokładnych oględzin samochodu, oni potrafią się schować wszędzie: nawet za owiewką nad kabiną, często w nocy wchodzą na naczepę, rozcinają plandekę i chowają się w kartonach czy za ładunkiem. Za każdego jest 2 tysiące funtów kary. Zanim ruszę do portu zawsze sprawdzam auto, miałem ich już trzy raz. Raz rzucili się na mnie, dobrze, że pomógł mi kolega z auta obok”. Słowa kierowcy potwierdził nam jeden z czytelników który tuż po opublikowaniu tekstu podesłał nam ten film(z dziś):

Inny z kierowców mówi nam: „To jest nie kończące się kółko. Podjeżdżamy do portu: tam kilka kontroli takich jak prześwietlenie rentgenem, sprawdzanie powietrzem czy czujniki ruchu. Nawet jak się im wcześniej powie, że kogoś mamy ale boimy się wyciągnąć, to i tak czeka nas kilka godzin protokołów, a dla nich żadna kara, wyrzucą ich trzy ulice dalej i znów będą robili to samo”.  Szokujące? To jeszcze nic!

Imigranci atakują już nawet w okolicach samego portu. Kary za to płacą albo kierowcy, albo firmy przewozowe, zarabiają na tym politycy, a imigranci prędzej czy później i tak docierają do wymarzonej Anglii. Tymczasem ciągle słyszymy o rasizmie w Europie i otwarciu na inne kultury. Problemy w Calais dotyczą też kierowców z Polski. Ich fora pełne są postów tego typu:  „Panowie w jaki sposób odwoływać się od kary? Mam do zapłaty 1800 funtów, pisałem już jedno odwołanie, ale oni wciąż podtrzymują karę”. Pytani przez nas kierowcy, opowiadali nam ciekawe historie o odklejaniu plomb, czy nawet otwartych walkach z imigrantami. Jednakże problem ten zawsze dotyczył tylko postoju na popularnej „plaży”- przy porcie. Teraz praktycznie nie ma miejsca, gdzie można by spędzić spokojną noc.

z8288242QStaramy się skontaktować z ambasadą w Paryżu,jednak ciągle słyszymy jedynie głos automatyczne sekretarki…
Informację na godzinę 17:00:
Policja stara się rozganiać imigrantów stojących wzdłuż  stojących w korku ciężarówek, na miejsce przybywa olbrzymia liczba mediów, to jednak zupełnie nie zmienia postępowania grup. Imigranci są coraz bardziej rozwścieczeni, wchodzą już nawet do kabin.

18:00 Kierowcy mają dość, zaczynają się pierwsze walki w obronie swoich towarów, korek to nadal 10km.

Będziemy podsyłać bieżące informację.
19:00 Przed wjazdem do portu ustawiono dodatkową kontrolę policyjną. Co robią władze aby zapobiec kradzieżom i kolejnym włamaniom do ciężarówek? Wypuszczają imigrantów, którzy wracając wybierają sobie kolejną naczepę. Najgorzej mają kierowcy przewożący drogie towary, imigranci nie są nawet przeszukiwani. Odpowiedzialność za ładunek biorą kierowcy, a po wypuszczeniu pasażerów na gapę francuska policja nie daje żadnego dokumentu potwierdzającego, że na naczepie przebywała osoba trzecia. Jeśli zatem przewożonych ładunkach będą straty zapłacą za to kierowcy.

1 comment

Get RSS Feed
  1. Pingback: Nowa (europejska) pora roku - Życie jest zabójczeŻycie jest zabójcze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.