Hillary Clinton: Syria to nasz teren

Jeżeli ktoś uważa, że wybory mogą cokolwiek zmienić, niech jak najszybciej uda się do lokalnego psychiatry. Wybory są tylko igrzyskami dla gawiedzi, by ta miała złudzenia o własnej władzy w swoim niewolniczym życiu. Już za rok wybory prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, w których po stronie Demokratów faworytką będzie najprawdopodobniej Hillary Clinton, znana głównie z tego, że zachowywała kamienną twarz przy wyskokach jej męża i byłego prezydenta- Billa.

Podczas debaty wyborczej Partii Demokratycznej, Clinton nie ukrywa, że będzie kontynuować terrorystyczną politykę USA. Poparła ona atak na Irak w 2003, również Syrię uznaje za teren podległy USA mówiąc:

Dla Putina musi być jasne, że nie akceptujemy go w Syrii, bo wywołuje tam więcej chaosu

Cóż, jaką czelność ma Putin, by nie zapytać o zgodę USA?
Bezczelny jest również Baszar Al- Assad, który jakoś nie potrafi przestać walczyć przed połączonymi siłami USA- Izrael- ISIS. Cały świat powinien uważać co robi, gdyż USA może tego nie zaakceptować. A wtedy, ulubione słowo terrorystycznych politykierów w drogich garniturach: wojna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.