III RP: Rząd za przyjmowaniem imigrantów. „Polska jest gotowa przyjąć każdego uchodźcę”

Prezydent w jednym z ostatnich wywiadów wypowiedział się na temat przymusowego przyjmowania uchodźców przez administracyjne regiony Unii Europejskiej, kar, jakie mogą na nie zostać nałożone za odmowę ich przyjęcia oraz wyjaśnił, jaki do tego stosunek ma rząd takiego euroregionu nad Wisłą, czyli władze państwowe III RP.

W swoim stylu Andrzej Duda udzielił wypowiedzi, która niejednemu może zamącić w głowie, jednak w gruncie rzeczy stanowisko rządu wobec kryzysu uchodźczego jest jasne. Prezydent podkreślał, że rząd nie sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców i jest skory udzielać im pomocy, a że jest przeciwny jedynie ich przymusowemu przyjęciu i karom za odmowę relokacji.

Przeczytajcie sami, co ma na ten temat do powiedzenia:

„Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek będzie do Polski przywożony siłą i siłą tutaj przetrzymywany w zamknięciu. Polska jest przeciwna mechanizmowi przymusowej relokacji uchodźców.”

„Zawsze mieliśmy jednoznaczne stanowisko, że każdy potrzebujący, który przyjedzie do Polski, który do nas się zgłosi, tę pomoc otrzyma. Jednocześnie zaznaczyłem, tak jak zresztą mówiliśmy od początku, i rząd i ja, że jesteśmy przeciwni przymusowej relokacji uchodźców.”

„Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek będzie do Polski przywożony siłą i siłą tutaj przetrzymywany w zamknięciu. Jeżeli nawet ludzie do nas przyjadą i będą oczekiwali u nas schronienia, będą nadal ludźmi wolnymi i będą mogli Polskę w każdej chwili opuścić.” – mówił kilka tygodni temu Duda.

Zapytany przez kanadyjski tygodnik „Maclean’s” o kryzys imigracyjny i postawę rządu wobec uchodźców odpowiedział:

„Polska jest gotowa przyjąć każdego uchodźcę, który przybędzie tutaj, uciekając przed wojną na Bliskim Wschodzie, bez względu na jego wyznanie czy status ekonomiczny.”

Podczas udzielania jednego z ostatnich wywiadów podtrzymał stanowisko:

„Problem polega na tym, że bardzo niewielu z nich wybiera Polskę jako kraj docelowy. Dlatego tak zdecydowanie sprzeciwiamy się kwotom relokacji i karom, które Komisja Europejska stara się nałożyć na wszystkie państwa członkowskie. Nie możemy siłą zatrzymywać imigrantów w Polsce. A cóż jeśli zechcą oni wyjechać do Niemiec, Danii czy Szwecji? Co jeśli będą chcieli połączyć się z rodzinami w Hamburgu czy Malmö? Czy powinniśmy ich powstrzymywać? Ograniczać ich wolność? Taka polityka byłaby mało humanitarna.”

Na temat PiSu część społeczeństwa uroiła sobie wiele pozytywnych rzeczy, lecz jak weryfikuje rzeczywistość pozostały one tym, czym są i były – urojeniami. PiS miał nie przyjmować uchodźców, PiS miał być przeciwko UE, PiS miał ukrócić homoterroryzm, PiS miał być taki, a nie inny, PiS miał zrobić to i tamto. Kiedy nacjonaliści obalali te wizje, to prawicowcy oskarżali nas o pobieranie putinowskich gaży – zresztą posądzają nas o to do dzisiaj. Jednak realia pokazują, kto ma rację, a PiS pozostaje zaprzeczeniem tych wszystkich postulatów i urojeń, w które wierzyli i dalej wierzą jego wyborcy.

Na podstawie:
tvn24.pl/prostozmostu.net/wpolityce.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.