III RP: Wesoły upadek podłego tygodnika. „Fakty i Mity” na dnie.

W areszcie od lutego br siedzi Roman K., były ksiądz, a od wielu lat redaktor naczelny tygodnika „Fakty i Mity”. Powyższe czasopismo kilka razy zasłynęło nowymi rewelacjami głównie na temat katolickiego kościoła. A to, że w Sudanie przez niego wyschła woda, a to mąż pobił żonę pod wpływem katolicyzmu, a to księża pobierający haracze od właścicieli gastronomicznych budek. I tak dalej, i tak co tydzień.
Naczelnemu „Faktów i Mitów” tak bardzo widać to wszystko imponowało, że sam chciał być jak gangster. No i pozbyć się żony. Według Prokuratury w  Łodzi kupił sobie nawet P83 i wyłudził dwa razy odszkodowania za rzekomą kradzież samochodu. Zabicie żony zlecił jednak innym, obiecując sporą ilość gotówki.

Od tego czasu były poseł Ruchu Palikota pisze do swojego tygodnika zza krat. Tym razem jednak jego prawnik nie zdążył  z redakcyjnym tekstem, więc słowo od naczelnego jest po prostu puste.

To jednak nie koniec problemów tygodnika.

Już w lipcu bieżacego roku dotychczasowy zespół redakcyjny uciekł z tonącego okrętu, -jak podaje wydawca FiM, „Błaja News”- niszcząc sprzęt redakcji i kradnąc materiały graficzne (sic!). Oczywiście założyli nowe czasopismo „Tygodnik Faktycznie”. Zdążyli tam  już zresztą stwierdzić, że ich były szef to kryminalista.

Bardzo lubimy takie upadki, a tygodnikom „Fakty i Mity” i „Tygodnik Faktycznie”  życzymy wszystkiego najgorszego.

źródło: własne/ PAP/ Fakty i MIty/ Tygodnik Faktycznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.