Infamia wobec ks. Jacka Międlara – Msza Święta w jego intencji zabroniona przez kurię

Po raz kolejny nazwisko ks. Jacka Międlara utrzymuje się wysoko w medialnych notowaniach. Poczciwy duchowny ściągnął na siebie falę krytyki za odprawienie Mszy Świętej z okazji 82. rocznicy powstania Obozu Narodowo Radykalnego. Media oskarżyły księdza o wygłoszenie pełnego ksenofobistycznych haseł kazania. Interwencja przełożonych kleryka była natychmiastowa – ich reakcja była wręcz równa szybkości podjęcia tematu przez demoliberalne, oczywiście praworządne media. Fragment treści oświadczenia wydanego przez wizytatora Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy, u których został umieszczony za wcześniejsze „przewinienia” ksiądz, brzmi następująco:

„Oświadczam, że w dniu 19 kwietnia b.r. ks. Jacek Międlar otrzymał całkowity zakaz jakichkolwiek wystąpień publicznych oraz organizowania wszelkiego rodzaju zjazdów, spotkań i pielgrzymek, a także wszelkiej aktywności w środkach masowego przekazu, w tym w środkach elektronicznych.”

Działania podjęte wobec osoby ks. Międlara poszły o krok dalej – krakowska kuria zabroniła proboszczom odprawiania Mszy Świętych w jego intencji! Na stronie „Cała Polska w obronie księdza Jacka Międlara” można przeczytać, że:

„W wyniku skandalicznych nacisków kurii metropolitarnej w Krakowie, została odwołana Msza Święta w intencji księdza Jacka. Co więcej, według naszych informacji proboszczowie w Krakowie dostali odgórny zakaz na odprawianie Eucharystii w jego intencji.”

Powszechna infamia, w jakiej znajduje się za swoje przekonania u władz kościelnych i w demoliberalnych środkach masowego przekazu ks. Międlar, nie dotyczy duchownych odprawiających Msze Święte z polecenia najwyższych władz państwowych, które z dumą aktywnie uczestniczą w niechrześcijańskich świętach oraz prowadzą naród drogą ku zatraceniu katolickiej tożsamości. Jest coś zbrodniczego w tym, że władze kościelne po II Soborze Watykańskim odnoszą się ekumenicznie do wszystkiego, co niekatolickie, lecz cenzurują i starają się uciszyć ideę iście katolicką – Kościoła Walczącego. Uleganie pod presją roztaczaną przez materialistyczny świat nie świadczy źle jedynie o władzach kościelnych, ponieważ przez ich pryzmat postrzegany tak jest cały Kościół, a to jest wierutna nieprawda. Kościół Katolicki – pomimo roztaczanych masońskich wpływów przez jego szczyty – ma wiele córek i synów najlepszej wiary, którzy dają nadzieję na jego Zmartwychwstanie i nieustannie walczą o jego prawdziwe i dobre imię.

Na podstawie:
Onet.pl/prostozmostu.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.