Inwigilacja pod płaszczykiem ochrony obywateli, czyli nowelizacja ustawy o policji i służbach

Jedną z niezmiennych cech demoliberalnego Systemu jest nieustanna inwigilacja obywateli – oczywiście w imię ich dobra. Prawda jest jednak taka, że w niewielu przypadkach motywowana jest ona chęcią ochrony ludzi, a w głównej mierze służyć ma zbieraniu przydatnych informacji na temat niepoprawnych umysłów oraz prześwietlaniu życiorysów ich właścicieli w celu kolekcjonowania „haków”, które gromadzone w tajemniczej skrytce spokojnie czekają, by za sprawą służb ujrzeć światło dzienne w wybranym przez nie momencie.

Jeszcze nie tak dawno temu ostatki wolności próbowała ukrócić Platforma Obywatelska, dzisiaj jej śladem podąża Prawo i Sprawiedliwość. Niemożliwe? A jednak! Prawicowa siła, w której społeczeństwo upatrzyło swojego wybawiciela ze szponów PO, rozwija projekt poprzedniej ekipy rządzącej, skutkiem czego obywatele na mocy prawa będą mogli być bezpodstawnie prześwietlani przez służby. Ponadto poselski projekt zgłoszony przez PiS nie wymaga przeprowadzenia konsultacji społecznych, co stanowi całkowite zlekceważenie opinii społeczeństwa, które w świetle jego realizacji ma zostać skrupulatnie pozbawione i tak już wątłej prywatności.

PiSowski projekt poszerza pole manewru służb, które będą mogły pozyskiwać dane internetowe bez uprzedniej zgody sądu. Nowelizacja ma ułatwić ochronę obywateli, ale co z ochroną ich prywatności? Prawnicy alarmują, że pojęcie „dane internetowe” nie jest jasno sprecyzowane, dlatego właściwie pewnym jest wykorzystywanie go w o wiele szerszym zakresie, niż starają się to przedstawić autorzy nowelizacji, ponieważ można pod nie podpiąć wszelką internetową aktywność. Według ustawy będą one mogły być pozyskiwane by „rozpoznawać, zapobiegać, zwalczać, wykrywać albo uzyskiwać i utrwalać dowody przestępstw albo w celu ratowania życia lub zdrowia ludzkiego bądź wsparcia działań poszukiwawczych lub ratowniczych”. Tym samym nowelizacja jest zaostrzoną wersją projektu PO-PSL, przeciw któremu kilka miesięcy temu ostro sprzeciwiało się środowisko obecnej partii rządzącej!

Oto demoliberalizm w pełnej krasie – tani populizm, wszechobecna inwigilacja, bezduszna żądza zysku i władzy nad wszystkim oraz pomiatanie społeczeństwem. Tak jak nasi ojcowie walczyli z PRLem, tak my walczymy z jeszcze bardziej materialistyczną, antywolnościową  i antynarodową III RP. Jak widać rządy się zmieniają, a System pozostaje ten sam – walczyliśmy z nim, kiedy unijnymi namiestnikami w regionie Nadwiślańskim byli POwcy, walczymy z nim, kiedy są nimi PiSowcy i walczyć będziemy, aż wyzwalając nasz naród z jego kajdan obrócimy go w pył, by na jego miejscu wspólnie budować Wielką Polskę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.