Krzysztof Pieczyński: Należy uwolnić Boga od religii. Pojawiły się znaki mówiące, że czas religii trzeba zakończyć

Konferencja Episkopatu Polski oznajmiła, że 19 listopada Jezus Chrystus zostanie uznany królem Polski. Akt intronizacji odbyć się ma w Łagiewnikach i zostać odczytany w wszystkich kościołach.

Jak ostrzega pl.blastingnews.com Kościół dokonuje w ten sposób zamachu stanu „przekształcając nasz kraj w absolutną monarchię niewolniczo-religijną, w której wszyscy obywatele będą mieli swojego pana.” Czyżby portal ten w swoim racjonalizmie wierzył, iż za sprawą intronizacji Jezusa, który w przekonaniu ateistów przecież nie istnieje, III RP zmieni się w państwo monarchistyczne, a jego obywatele będą ciemiężeni przez Jego berło władzy?

Taki pogląd popierają światłe umysły elity. Krzysztof Pieczyński, który min. twierdzi, że kościół katolicki zahipnotyzował ludzi(sic!), po raz kolejny zaserwował swoje rewelacje. Błysk geniuszu Pieczyńskiego możecie zobaczyć min. pod tym linkiem, jak i innych materiałach z jego udziałem. Pamiętajcie, że robicie to na własną odpowiedzialność, warto jednak zobaczyć, jak może kończyć się zabawa w oświeconego chłopca.

pieczynski

Kabaret pełną parą, choć smaczku odbiera mu obłęd – choroba psychiczna jest czymś, z czego nie można się śmiać, ani życzyć nawet najgorszemu wrogowi.

Natomiast na pl.blastingnews.com znajdziecie jeszcze informacje o pochodzeniu idei intronizacji Chrystusa, jej historii jako elementu „kato-faszystowskiej ideologii reksizmu”, o tym, że autorem pomysłu „jest oskarżany przez historyków o wspieranie faszyzmu i przyzwalanie na mordowanie w Hiszpanii ateistów, liberałów, socjalistów i komunistów”, czy podpisanie z III Rzeszą konkordatu, papież Pius XI.

Argumenty, które – przynajmniej tak myśleliśmy – już dawno straciły siłę i wywierają wrażenie tylko na zajadających się lizakami chłopcach w krótkich spodenkach. Możemy przeliczać się, kto więcej zabijał: czy komuniści, liberałowie i ateiści frankistów, czy frankiści więcej tego drugiego frontu, jednak faktem jest, że zabijali jedni i drudzy i na prawdę nie wiemy, jaką słuszność ma manipulowanie opinią sugerujące, jakby socjaliści, ateiści i liberałowie byli tak bardzo czyści, iżby mogli być – paradoksalnie – uznani za świętych katolickich.

Nie wiemy również jakie zło kryje się za umową między Stolicą Apostolską a jakimś państwem, czy w jaki sposób ideę intronizacji Jezusa Chrystusa ma dezawuować to, iż trafiła do serca Leona Degrelle, który w późniejszym okresie swojego życia uwierzył Hitlerowi i walczył w Waffen SS. Nie wiemy co ma jedno do drugiego, ale być może jesteśmy zbyt ciemnogrodzcy, by nadążyć za bystrymi umysłami osób uważających się za racjonalne.

Inny upust logiki znaleźć można w ustępie o konstytucji RP i pluralizmie światopoglądowym. Według autora tekstu biskupi złamali konstytucję, ponieważ  odwołując się do wypowiedzi  Piusa XI głoszą:

„Trzeba więc, aby Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i wierzyć silnie i stale w naukę Chrystusa; niech Chrystus króluje w woli, która powinna słuchać praw i przykazań Bożych.”

a

„wypowiedź tego obrońcy hiszpańskiego i włoskiego faszyzmu nawołuje do przymusu akceptacji katolicyzmu. Nasza Konstytucja zabrania upowszechniania idei faszystowskich oraz zakazuje praktyk przymuszania obywateli do uznania jakiegokolwiek światopoglądu religijnego.”

„Ogłaszając Chrystusa królem i panem narodu polskiego biskupi zainicjują proces chrystianizacji przestrzeni publicznej w naszym kraju. Ich religijny performans będzie funkcjonował jako apel do wiernych, w szczególności katechetów szkolnych, do podjęcia działań chrystianizacyjnych. Z punktu widzenia Konstytucji taka działalność jest pełzającym, ideologicznym zamachem stanu. Dlatego spiskowcy z Episkopatu powinni zostać prewencyjnie internowani.”

Myśleliśmy, że Kościół robi już to od dawna, za co zresztą otrzymywał cięgi od „wolnych”, czy raczej „wyzwolonych” umysłów, ale trzeba im to wybaczyć, ponieważ ocena i ogląd rzeczywistości nigdy nie było ich mocną stroną.

[Aktualizacja]

Po redakcyjnych konsultacjach postanowiliśmy nominować Krzysztofa Pieczyńskiego do konkursu „Kosmita Roku 2016„.

Na podstawie:
FB/pikio.pl/pl.blastingnews.com

1 comment

Get RSS Feed
  1. Anonim

    Pieczynski chcialbys byc jakims reformatorem , ale wybrales najgorsza metode walki .Zachowujesz sie jak poraniona lwica , ktora atakuje na oslep !I rzucasz sie z motyka na ksiezyc! Walczysz koniec koncow z Bogiem ! Ale Bog Ci I tak przebaczyv, bo zar byl dobry , tylko walka hujowa !!!! Pa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.