Lech Wałęsa ucieka od debaty na temat swojej współpracy z komunistami

Debata, z inicjatywą której wyszedł Lech Wałęsa jako odpowiedzią na stawiane mu przez historyków zarzuty o współpracę z SB, nie odbędzie się. IPN na prośbę Wałęsy przygotowywał przewidziane na termin 16 marca spotkanie pomiędzy byłym prezydentem, a autorami książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”, jednak formuła debaty mu nie odpowiadała. Debatę miał rozpocząć dziesięciominutowy wstęp Adama Hlebowicza oraz trwające tyle samo czasu wystąpienie Wałęsy. Następnie głos zostać miał udzielony autorom książki – historykom Sławomirowi Cenckiewiczowi i Piotrowi Gontarczykowi, którzy mieliby przydzielone na swoje wypowiedzi po 8 minut. Wałęsa na każdą z nich miał mieć pięciominutowy czas odpowiedzi, a następnie następowałaby trzyminutowa riposta. Wałęsa jednak robi wokół całego tematu szum, by zachować twarz w świetle faktów świadczących o jego współpracy z komunistami, dlatego zrezygnował z zaproponowanej przez siebie debaty i skierował sprawę do sądu.

Podczas gdy antykomuniści za sprawą PRLowskich służb lądowali w bezimiennych mogiłach z dziurą w potylicy, „antykomunista” Lecz Wałęsa promowany był w komunistycznych środkach przekazu medialnego jako „wyzwoliciel”. Zaiste nie świadczy to o powiązaniach Wałęsy z komunistycznymi oprawcami.

Lech Wałęsa z Jaruzelskim

Na podstawie:
tvp.info

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.