Magdalena Ogórek: Nadszedł czas, kiedy paradygmat politycznej poprawności powinien przestać obowiązywać

Kandydatka na prezydenta III RP w ubiegłorocznych wyborach z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej Magdalena Ogórek pokusiła się na ocenę kryzysu imigracyjnego oraz skutków prowadzenia wieloletnich działań na rzecz multikulturalizmu, których efektem był czwartkowy zamach w Nicei.

„Nadszedł ten czas, kiedy paradygmat politycznej poprawności powinien przestać obowiązywać.”

„Nie możemy szafować słowem tolerancja.”

„A radykalny islam i jego wartości są w absolutnym zderzeniu i są konfrontacyjne w stosunku do porządku europejskiego, wartości europejskich i świata chrześcijańskiego.”

Miała również zaznaczyć, że „sami pomogliśmy rozwinąć się tej wojnie z terroryzmem islamskim w Europie, mimo, że eksperci alarmowali o skutkach, jakie przyniesie źle prowadzona polityka międzynarodowa i migracyjna.” – informuje stefczyk.info.

Słowa Ogórek nie są niczym niezwykłym ponad to, że tego typu wypowiedzi człowieka lewicy to rzadki okaz i swoista perełka, która jest nieuniknionym rezultatem ruszenia głową, zresztą całkiem niewielkiego, ale to tylko tyle. Takie przypadki zdarzają się i na prawicy – czasami w przypływie wzmożonych działań mózgu uda im się powiedzieć coś mądrego, a raczej zdroworozsądkowego, lecz biorąc pod uwagę całokształt nie ma co robić z kogoś na siłę bohatera.

Choć nie bylibyśmy zbytnio zdziwieni, gdyby w najbliższym czasie pani Magdalena Ogórek została uznana obok Bosaka, Zawiszy, czy Ziemkiewicza za jednego z liderów Ruchu Narodowego, a może nawet i ideologa. Dobrze pasowałaby do tego grona – nie dość, że dobrze powiedziała, to jeszcze wygląda nie najgorzej. I to jak na swój wiek. A przynajmniej w gazetach i telewizji.

Na podstawie:
stefczyk.info

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.