Niemcy: Euroregiony mają być posłuszne. Inaczej nie powinny otrzymywać dotacji

Niemieccy europosłowie przypomnieli sobie w czym gustują politycy oraz dlaczego opinia publiczna jest pro-unijna. Postanowili więc przypomnieć euroregionom o przestrzeganiu brukselskich praw, wartości i dążeń, w przeciwnym razie grożą obcięciem dotacji.

„Krajom, które nie przestrzegają prawa unijnego, albo państwom, które niewystarczająco biorą udział w przyjmowaniu czy rejestrowaniu uchodźców, będą obcinane unijne dotacje.” – wypowiedziała się na łamach gazety „Die Welt” przewodnicząca Komisji Kontroli Budżetowej Parlamentu Europejskiego Inge Graessle.

„Rząd Niemiec musi teraz, przy zaplanowanym na jesień przeglądzie unijnego budżetu, zadbać o to, aby kraje-beneficjenci netto w UE takie jak Polska i Węgry zachowywały się bardziej solidarnie w kwestiach migracji i respektowały też wartości europejskie.” – powiedział wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Alexander Graf Lambsdorff.

Nie powinni się obawiać o postawę rządu III RP w tej sprawie. W końcu Andrzej Duda zapewniał o gotowości Polski do przyjęcia każdego uchodźcy i jak to mawia poważni politycy nie mogą być antagonistami UE, co ugrupowanie sprawujące władzę ma w zwyczaju regularnie potwierdzać.

Euroregiony mają wykazywać pełną solidarność. Źle jest nawet wtedy, gdy ktoś mówi o pudrującym zmianie kursu Unii, by ją utrwalić, jak robi to PiS. Chcecie dotacje? To nie dyskutujcie, tylko wykonujcie polecenia. Oto to, co obecne było w UE zawsze – niewolnictwo nazywane dla niepoznaki solidarnością. Między czasie płaćcie haracze na rzecz „wspólnoty”, które przekraczają wysokość dotacji.

My, nacjonaliści, nie chcemy waszych dotacji, ani waszych rozkazów; nie chcemy imigrantów, III RP, ani politycznych prostytutek – pragniemy stworzenia państwa narodowego, które będzie samo wytyczało sobie kierunki rozwoju, podczas gdy obecny system w całej rozciągłości stoi ku temu na przeszkodzie.

Na podstawie:
niezależna.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.