Obama zarzuca Rosji wspieranie dżihadystów(sic!)

Demoliberalni politycy mają to do siebie, że prześcigają się między sobą w absurdalnych zarzutach. Tym razem prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama wypowiedział się na temat rosyjskiej interwencji w Syrii, jako wzmacniającej Państwo Islamskie. Według Obamy rosyjskie ataki skierowane są nie tylko na dżihadystów, ale również na „syryjskich rebeliantów”, którzy według niego są materiałem mogącym po zakończeniu wojny ustanowić pokój w Syrii. Dlatego też amerykański prezydent pragnie współpracować z tzw. rebeliantami, którzy walczą z rządem Bashara al-Assada. Jednak jednocześnie owi rebelianci nie uważają za wrogów ISIS.
Nie ma to jak oskarżać jakiś kraj o wspieranie terroryzmu  tylko dlatego, że być może kieruje swoje ataki min. na owych rebeliantów, którzy wyrośli na finansach serwowanych przez USrael. To nie kto inny jak Izrael i poddane syjonistycznym wpływom Stany Zjednoczone przyczyniły się do powstania takich grup, jak Państwo Islamskie, a rzekomi rebelianci chcący obalić syryjski rząd mają swoje źródło w tym samym miejscu. Mówienie o tych ludziach, którzy pragną obalić system zapewniający jeszcze nie tak dawno temu harmonijny ład w Syrii, jako o „aniołach pokoju”, jest perfidnym kłamstwem, w szczególności, kiedy takie słowa padają z ust prezydenta państwa, które jest odpowiedzialne za destabilizacje Syrii.

Źródło:

http://www.pch24.pl/obama-oskarza-rosjan-o-wzmacnianie-islamistow-,38594,i.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.