Polacy z Mariupola: Dlaczego nie ma dla nas miejsca w naszej historycznej Ojczyźnie?

Od paru tygodni w Polsce trwa debata publiczna na temat nielegalnej imigracji. Zbierająca żniwo własnej głupoty i chciwości Europa, przestała być w stanie pomieścić napływających do niej „uchodźców”. Wykorzystując do załatwienia tego problemu swoje ekspozytury, Unia dała sygnał do solidarnego podzielenia się tym kłopotem. Jak na dźwięk sędziowskiego gwizdka, do biegu ruszyły różnej rasy polityczne i społeczne psy, które w wyścigu do nowoczesności zaczęły przerzucać argumentami, wyjaśniającymi według nich, dlaczego to właśnie my mamy wpuścić do siebie potencjalnych terrorystów. I choć życie w demoliberalnym państwie przyzwyczaiło nas do różnego rodzaju kurewstwa, to i tutaj niektóre granice zostały już przekroczone. Bo jak można być polskim posłem i bardziej dbać o jakiś muzułmanów z drugiego końca świata, niż o swoich Rodaków, którzy wypędzeni przed laty oczekują z upragnieniem powrotu do Ojczyzny.

Nie mogąc tego zrozumieć, działacze Stowarzyszenia Kulturalnego Polaków z Mariupola przygotowali list otwarty, który zamierzają skierować do władz III Rzeczypospolitej oraz komisji parlamentarnych zajmujących się Polakami na Wschodzie. Jak sami mówią:

Słuchając zapewnień, że Polska jest gotowa przyjąć setki uchodźców-Muzułmanów, ubolewamy, że dla nas – katolików, potomków represjonowanych Polaków, dzieci i wnuków przymusem wywiezionych przez NKWD z Podola i terenów byłej II RP na Donbas polskich żołnierzy, nauczycieli, urzędników, nie ma miejsca w naszej historycznej Ojczyźnie. My, Polacy z Mariupola, nie mamy wygórowanych wymagań, jesteśmy gotowi pracować społecznie za bezpieczny dach nad głową i sprzątać ulice w razie potrzeby na terenie naszej historycznej Ojczyzny”.

Sytuacja Polaków na Wschodzie jest najlepszym dowodem na to, że obecnie panujące elity maja gdzieś Polskę i Polaków, a liczy się dla nich tylko i wyłącznie własny interes i poklask zdobyty u swoich brukselskich panów. Pozostaje nam tylko mieć nadzieje, że potomkowie Polaków wywiezionych na Wschód, doczekają w końcu kiedyś tego dnia kiedy Polska się upomni i przyjdzie im wrócić do wolnego i prawdziwie niezależnego kraju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.