Polska: Kontrowersyjna reakcja szefa MSWiA na działania policji wobec córki radnej PiSu

Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji nie kryje oburzenia w sprawie środków, jakich użyli funkcjonariusze policji w stosunku do córki radnej PiSu, która uczestniczyła w konfrontacji pomiędzy mundurowymi ochraniającymi Marsz Równości w Gdańsku, a osobami sprzeciwiającymi się promocji dewiacji. W Kontrwywiadzie RMF FM Mariusz Błaszczak powiedział:

„Policja powinna być silna wobec silnych, a nie silna wobec słabych, a taki obraz widziałem w Gdańsku. Policja nie może w taki sposób postępować. To jest barbarzyńskie!”

Z kolei słowami tymi są zawiedzeni mundurowi, którzy mówią:

„Dziś po raz drugi policja i policjanci zostali opuszczeni przez ministra spraw wewnętrznych i administracji. To przykre, ale taka jest prawda.”

Cieszy fakt, że główna bohaterka zamieszania wyrażała sprzeciw wobec spędu dewiantów – i to aktywny! – lecz prawda jest taka, że gdyby nie to, że jej matka zajmuje taką, a nie inną pozycję, to żadnej sprawy by nie było. Gdy nacjonalistom od lat obrywa się milicyjnymi pałkami, to z mediów można dowiedzieć się o dobrze skoordynowanej pracy policji, a nie o nadużywaniu przez funkcjonariuszy swojej władzy. Lecz jak widać w tym konkretnym przypadku szef MSWiA uważa inaczej:

„Powalanie na ziemię, przyduszanie kolanem i krępowanie rąk to wykorzystanie nieadekwatnych środków do sytuacji, ponieważ tak policja powinna traktować opryszków i bandytów.”

I wychodzi na to, że reszta uczestników, a zarazem współtowarzyszy dziewczyny, to nadający się do bicia pałkami element patologiczny, który nie ma nic ciekawszego do robienia, niż oglądanie zjazdu zboczeńców z całego kraju i Europy oraz osłaniających ich parasolem opieki policjantów, z którymi nic dziwnego, że w końcu się naparzają, bo kto normalny przy takim obrzydliwym widoku może wytrzymać? Szkoda tylko, że nie każdy ma rodziców na odpowiednim stanowisku, bo jedynie to – albo aż to – różni „opryszków i bandytów” od córki radnej.

Na podsatwie:
rmf24.pl
fot. Łukasz Głowala/trojmiasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.