Polska: Oświadczenie ks. Kneblewskiego w sprawie nagonki na kazanie sprzed roku

Środowiska poprzedzane nazwą „katolickie”, czy księża angażujący się w projekty niezgodne z moralnością i nauczaniem Kościoła Świętego i promujące grzech spotykają się z aprobatą demoliberalnych mediów, a hierarchowie nie żądają wyjaśnień. Postępowanie takie nie przyczynia się do powstania burzy, z wyjątkiem garstki sprawiedliwych, która znajduje się w pogardzie u przywódców-wilków odzianych w owczą skórę.

Tłumaczyć się natomiast muszą duchowni pokroju ks. Romana Kneblewskiego, czy ks. Międlara. Powód? Przekazywanie „nieprawomyślnych” treści.

Parający się donosicielstwem Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych postanowił zrobić to, co z nauki pochodzącej od swoich autorytetów wyniósł najlepiej – uprzejmie zgłosić kazanie wygłoszone przeszło rok temu przez księdza prałata Kneblewskiego.

Następnie oddał się innemu, równie szlachetnemu, zajęciu – wyrywaniu z kontekstu zdań mających dezawuować postać kapłana i przedstawiać go jako nieludzką bestię. Słowa kazania dotyczyły kryzysu imigracyjnego niosącego zagrożenie islamistycznym terroryzmem oraz ordo caritatis – porządku miłości.

Nie ma potrzeby, by wymieniać oskarżenia pod adresem ks. Kneblewskiego. Żywe mity, o których fantazjują donosiciele, znane są Wam zapewne na wskroś.

Kazanie ma trafić do prokuratury, a jego tłumaczenie do Watykanu. W filmiku sam zainteresowany przedstawia co ma w tej sprawie do powiedzenia:

Zachęcamy również do zapoznania się z kazaniem wygłoszonym przez piętnowanego kapłana. Jednocześnie zalecamy zastanowienie się nad słowami poczciwego duchownego, a nie bezkrytyczny aplauz, ponieważ spotkać w nich można otoczkę „maślanego” patriotyzmu – vide aprobata prawicowego rządu Orbana, przesadna idealizacja nacjonalistów, etc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.