Premier kontestuje fanatyzm

Ewa Kopacz na konwencji regionalnej PO w Zielonej Górze chwaliła się osiągnięciami swojej partii. Przechwałki premier od dawna są już tak żałosne, że czasami ciężko jest jej przebić się na niższy poziom, ale tym razem podołała temu trudnemu zadaniu. Dowiadujemy się od niej, że PO miało masę osiągnięć, których nie sposób wymienić i nie zmarnowało swojego czasu, a chwilę później informuje, że Platforma nie mówi nikomu co ma myśleć. Rzeczywiście wykorzystali swój czas na dojenie społeczeństwa i zapychaniem pieniędzmi własnego wora, a nie marnowali go na takie pierdoły, jak dbanie o interes narodowy. Nic więc dziwnego, że w dalszym ciągu wypowiedzi mówi o konieczności powstrzymania przez platfusów tak zdrowego zjawiska, jakim jest fanatyzm. Evita Peron, która była trochę bardziej wybitną postacią od Ewy Kopacz, twierdziła inaczej: „Bez fanatyzmu nie można czegoś dokonać.” Evita Peron była kochana przez naród i sama ten naród kochała. Zapisała się na kartach argentyńskiej historii wręcz jako święta, podczas gdy Kopacz, która sprzeciwia się fanatyzmowi, jest osobą przez naród pogardzaną. Sama wybrała taki los. Jako nacjonaliści uważamy, że fanatyzm jest nieodłączną częścią życia i idei i jest swojego rodzaju motorem napędowym naszych myśli i czynów. A czy jest niebezpieczny? Dla demoliberalnych pachołków na pewno tak, dlatego boją się go jak ognia.

Eva Perón

Eva Perón

Źródło:

http://parezja.pl/kopacz-po-nie-pozwoli-na-zrobienie-polski-skansenu-fanatyzmu/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.