RAŚ: „Polska będzie obłożnie chora tak długo jak jej symbolem będzie Powstanie Warszawskie i Żołnierze Wyklęci”

Drodzy Czytelnicy, czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, którą z obecnie istniejących i działających grup politycznych w naszym kraju jest prosto rzecz ujmując najgłupsza? Choć do niedawna moimi faworytkami w tej dziedzinie były feministki, to muszę przyznać że wyrasta im poważny przeciwnik i pretendent do tytułu: chodzi o „śląskich separatystów” należących do i związanych z Ruchem Autonomii Śląska.

Rzecz się działa jak to można się domyśleć na Śląsku. W sobotniej audycji popularnego Radia Silesia, która była w całości poświęcona sprawie Muzeum Śląskiego, wzięły udział następujące „sławy”: Jerzy Gorzelik (Ruch Autonomii Śląska), Dietmar Brehmer (Przedstawiciel Mniejszości Niemieckiej), Tomasz Słupik (Politolog z Uniwersytetu Śląskiego i jednocześnie członek RAŚ) oraz Rafał Adamus (członek zarządu RAŚ i prezes Rady Górnośląskiej, zrzeszającej głównie organizacje ślązakowskie).

Klucz wobec, którego dobierano uczestników rozmowy, to jest antypolonizm, przyznawanie się do wyimaginowanego śląskiego narodu, a także silny  sentyment niemiecki, sprawił że jeszcze przed rozpoczęciem rozmowy, można było przewidzieć jej przebieg.

Rafał Adamus stwierdził, że Muzeum Śląskie ma szansę być miejscem kultywowania „śląskości”, tak jak dla Polaków jest Muzeum Powstania Warszawskiego,  w którym według prezesa Rady Górnośląskiej: „podaje się na tacy pielęgnowanie tej swojej polskości„. Jerzy Gorzelik, znany ze swoich kontrowersyjnych i nie mających poparcia w rzeczywistości tez, stwierdził: „Polska będzie obłożnie chora tak długo jak jej symbolem będzie Powstanie warszawskie i Żołnierze Wyklęci„. Natomiast występujący w programie Niemiec wyraził zadowolenie z powodu aneksji naszego kraju do Unii Europejskiej: „Dobrze, że Polska znalazła się w Unii Europejskiej i w najbliższych latach będziemy się normalizować z tym krajem„. Całość skwitował prowadzący, popisując się równie błyskotliwą co pozostałe tezą: „Młodzież nosi symbole Powstania Warszawskiego w sposób równie bezrefleksyjny jak kiedyś nosiła wizerunki z Che Guevarą„.

„Śląskich” separatystów nie ma co się obawiać. Jako środowisko zasługują oni tylko na kpiący uśmiech czy politowanie. Jednak musimy pamiętać taka sytuacja. Zatem kolejne, pseudointelektualne popisy RAŚ-owców są idealną okazją do przypomnienia jasnego i od dawna obecnego w środowisku nacjonalistycznym stanowiska: „Serbskie Kosowo! Polski Śląsk!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.