Rodzina 500+, czyli pieniądze polskich podatników mogą trafić do kieszeni nawet miliona Ukraińców!

Rządowa ustawa Rodzina 500+ jest szlachetnym gestem państwa, ponieważ w swoim zamyśle wspierać ma potrzebujące rodziny oraz poprawić będącą w nie najlepszej kondycji polską sytuację demograficzną. Szlachetność traci swoją wartość, gdy – tak jak w tym przypadku – pod jej osłoną kryje się koniunktura, a sam program od początku skazany jest na niezdolność rozwiązania problemów, którym rzekomo ma zaradzić. Rozdawanie pięciuset złotych na dziecko nie zastąpi brakujących miejsc pracy i niskiej płacy oraz wynikającej z niej przykrej sytuacji ekonomicznej wielu Polaków. Ogromne podatki, wysokie czynsze, nie wspominając o kosmicznych cenach mieszkań nie poprawiają tej sytuacji. Powoduje to, że Polacy uciekają w poszukiwaniu godnego życia na zachód, zajmując miejsca rdzennych mieszkańców danego kraju. Wynika to z tego, że są w stanie pracować za niższe od nich wynagrodzenie, które i tak spełnia ich marzenia o Eldorado. Dokładnie taką samą rolę odgrywają w Polsce przybywający ze wschodu Ukraińcy. Dzięki globalistycznym koncepcjom na terenie III RP przebywa od jednego do dwóch milionów pracowników zza wschodniej granicy, uzupełniających miejsca pracy Polaków poszukujących szczęścia dalej na zachód. Rządowy program – mający w zamyśle wspierać polską sytuację – obejmuje również tych przybyszów z Ukrainy. Jedynymi warunkami przyznawania im pięciuset złotych miesięcznie na dziecko jest wymóg posiadania karty pobytu czasowego i zamieszkiwanie na terytorium III RP. Należy nadmienić, że zgoda na pobyt czasowy* z kategorią karty pobytu z pełnym dostępem do rynku pracy uzyskują oni w ciągu 3-4 tygodni, bez żadnych problemów, czy złożonych weryfikacji. Ponadto urzędnicy nie mają narzędzi do weryfikacji tego, czy obcokrajowiec rzeczywiście będzie zamieszkiwał teren państwa, co oznacza, że nie są w stanie kontrolować, czy zasiłki te nie będą trafiać na Ukrainę. Portal 500pl.pl przedstawia, do jakich nieprawidłowości może to doprowadzić:

„(…)żona lub konkubina Ukraińca pracującego w Polsce nie będzie miała żadnego oporu żeby podobnie wystąpić o zezwolenie na pobyt i przenieść się do Polski. Już przy dwójce dzieci dostanie więcej zasiłku pieniędzy z „500+” (1000 złotych miesięcznie) niż średnia miesięczna płaca na Ukrainie (860 złotych miesięcznie). Ponadto, ukraińskie żony Polaków (lub nawet konkubiny Polaków, które posiadają dzieci z Polakiem albo Ukraińcem z poprzedniego związku) również otrzymają to świadczenie.”

„(…)program nie dyskryminuje pod względem statusu rodziny i obejmuje także samotnych rodziców, w tym rozwodników. Oznacza to, że na przykład Ukrainka, samotna matka trójki dzieci, może przyjechać do Polski, uzyskać łatwo kartę pobytu czasowego i automatycznie pobierać 1500 złotych miesięcznie.”

„Odmienną i dużą luką jest tutaj także przyznawanie świadczenia na cały rok – Ukraińcy często pracują sezonowo (w rolnictwie, budowlance, turystyce) i przebywają tu na przykład kilka miesięcy. 500 złotych na dziecko będą otrzymywali jednak przez 12 miesięcy, co mija się zupełnie z jakimikolwiek założeniami programu.”

Nie jest zaskoczeniem, że podatki płacone przez Polaków, które notabene już dawno temu przybrały formę haraczy bezlitośnie pobieranych przez państwo, nie są wykorzystywane z pożytkiem dla społeczeństwa i narodu polskiego, choć rządzący starają się nas przekonać, że jest inaczej, jak ma to miejsce chociażby przy sposobności tak „szlachetnych” projektów, jak program Rodzina 500+.

*Zezwolenie na pobyt stały nie jest wymagane

Źródło:
500pl.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.