Ronald Lauder: Światowy Kongres Żydów domaga się przeprosin za słowa na temat pogromów

Światowy Kongres Żydów na czele ze swoim prezydentem Ronaldem Lauderem odczuwa niedosyt, a wręcz wilczy głód względem potwierdzania wyjątkowości i cierpiętnictwa żydowskiej nacji. Nie wystarczą składane na tym ołtarzu produkcje filmowe często określane mianem nieodpowiedniego gatunku, powtarzane do znużenia nie wiadomo za co przeprosiny, miliardy wypowiedzi telewizyjnych i inne działania motywowane żydowską narracją.

Wspomniany prezydent Światowego Kongresu Żydów Lauder żąda przeprosin od szefowej resortu edukacji Anny Zalewskiej oraz innych polityków. Zbulwersowani Żydzi zamieścili na swojej stronie internetowej apel do władz III RP o sprostowanie kontrowersyjnych wypowiedzi polityków oraz przeprosiny od Zalewskiej za słowa na temat pogromu w Kielcach oraz Jedwabnem. Przedstawiciele Kongresu napisali:

„Lauder wzywa polską minister edukacji narodowej, Annę Zalewską o odwołanie lub skorygowanie swojej wypowiedzi o udziale Polaków w masowej zbrodni wobec Żydów w Jedwabnem.”

Zalewska naraziła się uniknięciem wskazania nie tylko na kogokolwiek jako za odpowiedzialnego za zbrodnię w Jedwabnem, ale przede wszystkim za nieobarczanie winą Polaków. Na przekór z rozpowszechnionymi twierdzeniami szkalującego naród polski żydowskiego historyka Jana Tomasza Grossa odpowiedziała:

„Jedwabne to fakt historyczny, w którym doszło do wielu nieporozumień i bardzo tendencyjnych opinii. Dramatyczna sytuacja, która miała miejsce w Jedwabnem, jest kontrowersyjna. Wielu historyków, wybitnych profesorów, pokazuje zupełnie inny obraz. Zostawmy to historykom i książkom historycznym.” – mówiła w „Kropce nad i”.

Kongres nie pozostał również bierny wobec burmistrza Jedwabnego Michała Chajewskiego, który wydał pozwolenie na zbieranie podpisów pod ustawę umożliwiającą ekshumację pomordowanych.

Ronald S. Lauder jest nie tylko oburzony w oby przypadkach, ale uważa je za… antysemickie!

„Minister Zalewska i burmistrz Chajewski powinni posłuchać słów prezydenta Dudy, który na początku lipca, w 70. rocznicę pogromu kieleckiego, mówił, że „w wolnej, suwerennej i niepodległej Polsce nie ma miejsca dla jakiejkolwiek formy uprzedzeń. Nie ma miejsca dla rasizmu, ksenofobii i dla antysemityzmu”.”

Z żydowską wersją historii nie zgadza się bliski objęcia stanowiska szefa Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek, który mówi na temat Jedwabnego:

„Wykonawcą tej zbrodni byli Niemcy, którzy wykorzystali w tej machinie własnego terroru, pod przymusem, grupkę Polaków. Tutaj odpowiedzialność w pełni za tę zbrodnię pada na niemiecki totalitaryzm.”

Antysemityzm, wszędzie antysemityzm…

Na podstawie:
fakt.pl/wprost.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.