Strefa Gazy: Dzieci vs okupanci

Nie przeczytacie o tym w mediach, gdzie jeden ranny żyd ma większe znaczenie niż setki zabitych przez nich gojów. Nigdy nie dowiecie się o zabitej w wyniku izraelskiego nalotu bombowego Noury Hassan, będącej w ciąży i jej dwuletniej córeczki. Prawda jest jednak taka, że Izrael nie ma żadnych oporów, by strzelać do dzieci, a w ostatnich dniach ich agresja przeciwko Palestyńczykom nasiliła się. Walki w tej chwili trwają z strony palestyńskiej w ramach miejskiej partyzantki, często tworzonej przez dzieci, gdyż dorośli zostali wymordowani. Tylko do 12 października śmierć z ręki Żydów poniosło w starciach dwudziestu czterech Palestyńczyków, w tym troje trzynastolatków; pięćdziesięciu pięciu innych zostało postrzelonych ostrą amunicją, a siedemdziesięciu siedmiu dalszych odniosło rany od ognia z broni gładkolufowej.
Palestyńczycy jednak nie padli jeszcze na kolana przed żydami jak europejskie narody, tylko walczą do ostatniej kropli krwi. Wojna ta wydaję się nie mieć końca. Po jednej stronie mamy pieniądze, chciwość, nienawiść,  słowem: System. Po drugiej wolność i przywiązanie do ziem. Walka, aż do zwycięstwa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.