Wielka Brytania: Nielegalni imigranci są „źli”, legalni są „ok”

Głośny ostatnio temat nielegalnych imigrantów wzbudza spore kontrowersje. Brytyjski minister do spraw imigracji James Brokenshire wypowiedział się o zjawisku przemieszczania ludności tak:

„Wszyscy, którzy myśleli, że Wielka Brytania postępuje łagodnie nie powinni mieć wątpliwości – jeśli jesteś tu nielegalnie, to podejmiemy kroki, aby uniemożliwić ci pracę, wynajęcie mieszkania, otwarcie konta w banku, czy prowadzenie samochodu. Będziemy dalej walczyć i tworzyć system imigracyjny, który działa na rzecz Brytyjczyków i tych, którzy postępują według reguł.”

W rozumieniu tego dżentelmena ludzie spoza kręgu cywilizacyjnego przemieszczający się na teren Wielkiej Brytanii są mile widziani, jeżeli robią to legalnie. Jeżeli jednak zrobią to w nielegalny sposób, to są „be”. Więc jedyne co muszą zrobić, aby zostać przyjętymi z otwartymi ramionami, to dostać się na wyspy w myśl prawa demoliberalnego – inne rozwiązanie czyni już z nich ludzi niegodnych tego przywileju.
W świetle nacjonalizmu „legalność” nie legitymizuje zjawiska masowej imigracji, ponieważ bez względu na to, czy odbywa się „legalnie”, czy też nie, to ma negatywny wpływ na kulturę będącą miejscem docelowym masowego przemieszczania się ludności.

Źródło:

http://parezja.pl/wielka-brytania-wypowiada-wojne-nielegalnym-imigrantom/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.