Wybór jest jeden!

Bronisław Komorowski raz za razem zbiera cięgi. Gdziekolwiek się pojawi, tam zjawiają się jego oponenci, którzy w niewybredny sposób wyrażają swoje opinie na jego temat. Cóż w tym dziwnego, skoro Bronek nie zasłużył się niczym specjalnym, a wręcz przeciwnie – często wykazywał się wybitną nieudolnością, a za sprawą ogromu wpadek stał się swoistym kultem drwin i żartów całego społeczeństwa.
Podczas wystąpienia w Koszalinie Komorowski powiedział:

Dziękuje tym, którzy przyszli, aby się awanturować. Dzięki waszej obecności widać, jaki jest wybór. Czy chcemy Polski zgody i bezpieczeństwa, czy Polski awantury i agresji.

Na przestrzeni kadencji Komorowskiego można było spostrzec, jak ta „Polska zgody i bezpieczeństwa” wyglądała. Bez przekłamania można powiedzieć, że awantura i agresja panuje w III RP cały czas, a już w szczególności, kiedy zbliżają się wybory. Ludzie na stołkach są tego doskonałym przykładem.
Prawda jest taka, że ani PO, ani PiS, ani jakakolwiek demoliberalna partia nie zapewni Polakom ani jednego, ani drugiego, a już na pewno wtedy, kiedy Komorowski, który jest osobą niekompetentną, zajmuje wysokie państwowe stanowisko.

Natomiast zgodzić się można, że jest wybór, z tymże innego rodzaju  – albo Wielka Polska zbudowana na fundamencie wartości cywilizacji łacińskiej, albo burdel zwany III RP, który dodatkowo jako państwo podległe UE, znakomicie wpisuje się w kanon demoliberalizmu. Dla nacjonalizmu opcja jest tylko jedna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.