Wyborczej błazenady ciąg dalszy

Nie ma na tym świecie stworzeń bardziej żałosnych niż polskojęzyczni politycy w trakcie wyborów. Obserwacja kandydatów i ich błagalne: jeszcze kilka głosów, jeszcze 2 punkty procentowe, może wtedy ktoś zobaczy, dostrzeże, pogłaszcze. Może coś zapłaci. Nocne prostytutki na ulicach miast posiadają więcej godności. Do „antysystemowych” kandydatów niedługo przejdziemy, ale dziś w oczy nam się rzuca Janusz Palikot. Możliwe zresztą, że on też za chwilę będzie antysystemowy, przecież ludzie uwierzą – to akurat pewne. No więc teraz Palikot uwziął się na innego błazna polskiej polityki tak bliskiego niedokształconym „narodowcom”: Janusz Korwin- Mikke.

Wystąpiłem z wnioskiem o cofnięcie pozwolenia na broń dla JKM, gdyż może on zagrażać bezpieczeństwu publicznemu

– Palikot.

To jeszcze nic, normalny element kampanii polegającej na denuncjacji i sensacji, ale przesadził z przerobieniem (żenującego tak na marginesie) plakatu wyborczego JKM „Oni by na mnie głosowali”. Wątpimy czy Piłsudzki, Thatcher, Ronald Reagan głosowali na niego, a przy Romanie Dmowskim i Janie III Sobieskim, jesteśmy pewni, że nie skończyłoby się na „policzku” jakiego Korwin-Mikke dał niedawno Boniemu.

Janusz Palikot jednak zrobił rzecz niewybaczalną. Z plakatu JKM pseudowyborców zastąpił innymi: Benito Mussolini, António de Oliveira Salazar, Francisco Franco, Augusto Pinochet oraz Adolf Hitler.

Przesadził. Ci ludzie nigdy nie zniżyliby się do tak niskiego poziomu jak udział w wyborach III RP, dlatego prosimy ich nie obrażać !

Nie! Jest jeden gość wśród nich , których chciał mieć jedno superpaństwo, jedną walutę, jedną ideologię, jedną rasę i jeden bank, on by z pewnością glosował na UE i ich marionetkę: III RP.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.