Zbigniew Ziobro: Zależy nam na wprowadzeniu lepszych narzędzi do walki z przestępczością

Odpowiadając na zaproszenie Zbigniewa Ziobry eksperci z kraju i zagranicy przybyli na konferencję „Konfiskata rozszerzona – nowoczesny środek walki z przestępczością zorganizowaną”. Spotkanie miało miejsce w Warszawie, a motywem przewodnim debaty był temat rozwiązań prawnych mających gwarantować skuteczne zwalczanie wielkich oszustw i afer gospodarczych.

Minister sprawiedliwości zaznaczył, że „rzeczą dla nas bezcenną jest pozyskiwanie doświadczeń i wiedzy na temat praktycznego stosowania w innych krajach rozwiązań związanych z konfiskatą rozszerzoną”. Nie zapomniał napomknąć ponadto o pracach nad ustawą wprowadzającą ten instrument, które znajdują się w finalnym etapie.

Naczelny szeryf III RP w właściwy sobie sposób przypomniał, że konfiskata rozszerzona jest standardem wśród państw członkowskich Unii Europejskiej oraz wyraził nadzieję, iż dzięki warszawskiej konferencji „praktyczne aspekty stosowania tej instytucji w różnych porządkach prawnych” mogłyby zostać wplecione w rozwiązania na gruncie euroregionu Nadwiślańskiego.

Zbigniew Ziobro liczy, że przedstawione doświadczenia międzynarodowe rozwieją wątpliwości wobec przedstawianych przez resort propozycji.

Przy tej okazji nie omieszkał wspomnieć o okresie swojego pierwszego sprawowania funkcji Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości – urzędowanie zakończył konferencją odnoszącą się do konieczności wprowadzenia w III RP konfiskaty rozszerzonej. „Niestety, nasi następcy nie uznali za stosowne kontynuowania tych prac.” – powiedział.

Według ministra obok wątpliwości podnoszonych z szlachetnych pobudek pojawiają się głosy środowisk niezainteresowanych wprowadzeniem „skutecznych narzędzi walki ze zorganizowaną przestępczością”. Na poparcie słuszności swojej tezy przytoczył dane NIK, według których budżet państwa miał stracić wskutek wyłudzenia VAT w ubiegłym roku ok. 67 mld złotych.

„Dowiadujemy się też o dziesiątkach kamienic przejętych w Warszawie przez zorganizowaną przestępczość. To ludzie wpływowi, mający często kontakty z politykami.” – dodał.

Niewiarygodne jest jak prężnie oderwana od rzeczywistości organizacja zwana państwem potrafi walczyć o zawartość swojej kabzy. Wierchuszki natomiast nie interesują już straty budżetu każdego człowieka z osobna, jak i całych rodzin, uszczuplanego w wyniku nieludzkiej działalności państwa, które nie może zostać pociągnięte do odpowiedzialności.

Widocznie źle jest tylko wtedy, gdy cierpi państwowa sakiewka. Bo i kto miałby się przejmować gojami?

Źródło:
wprost.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.