Trzecia Droga

Portal Nacjonalistyczny

Trzecia Droga: Gospodarka

Gospodarka należy do grona najbardziej istotnych zagadnień, które jako Trzecia Droga pragniemy podejmować w swojej publicystyce i działalności. Wielu z naszych rodaków mogła doświadczyć na własnej skórze czasów realnego socjalizmu, transformacji ustrojowej opartej w dużej mierze na wyprzedaży rodzimych firm i uwłaszczeniu komunistycznej nomenklatury- po to, by w końcu stać się częścią bolesnej lekcji pod hasłem globalnego kapitalizmu.

Mając na uwadze doświadczenia ostatnich trzech dekad, uważamy za koniecznie wypracowanie spójnego i realistycznego spojrzenia na gospodarkę, postawienie fundamentalnych pytań, wokół których jak mamy nadzieję będzie toczyć się przyszła debata na ten temat.

Upowszechnienie własności oraz oddanie związanych z nią instrumentów w ręce Narodu- to jeden z najważniejszych celów nacjonalizmu, którego spełnienie doprowadzi do niezależności każdego obywatela. Idea narodowa zakłada, że suwerenność Narodu jest jego immanentną cechą, a swoboda podejmowania decyzji i możliwość jego samostanowienia jest nierozerwalnie związana z działaniami długofalowymi, oraz tymi najbardziej skutecznymi. Jednakże mamy świadomość, że deklarowana tu wolność i suwerenność, nie może się ograniczać jedynie do kwestii swobód obywatelskich, lecz mu dotykać każdej sfery, w tym także tej ekonomicznej.

W obecnej rzeczywistości wmawia się nam, że gospodarka jako taka jest skonstruowana w sposób bezdyskusyjnie dwubiegunowy. Powszechnie uważa się zatem, że w rozważaniach na temat kształtu systemu ekonomicznego w państwie, stoimy jedynie przed wyborem pomiędzy kapitalizmem a socjalizmem- wraz z ich różnymi odmianami i odcieniami. Obecnie- największym wyzwaniem dla współczesnych narodów staje się zagrożenie płynące z działalności podmiotów wymykających się spod jurysdykcji państwa, chodzi tu o tzw. Starcompanies (wielkie, ponadnarodowe korporacje). Pojęcie to- pojawia się coraz częściej w debatach ekonomicznych w Stanach Zjednoczonych, lecz w swoim charakterze jest ono tak samo wiele znaczące dla każdej gospodarki uczestniczącej w globalnym kapitalizmie. Doszliśmy do tego momentu w dziejach, kiedy to wielkie korporacje są więcej warte od gospodarek całych krajów, jak choćby Polski.

Jako alternatywa dla wyżej wymienionych systemów i zagrożeń- powstała idea dystrybucjonizmu. Opiera się ona na społecznym nauczaniu Kościoła Katolickiego, które jest przedstawione między innymi: w encyklice Leona XII „Rerum Novarum”, oraz w encyklice Piusa XI „Quadragesimo Anno”, oraz w pracach innych duchownych, takich jak np. Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński. Jednakże za formalnych twórców dystrybucjonizmu uznaje się dwóch angielskich pisarzy: G. K Chestertona i H. Belloca. W Polsce przedstawicielem tego prądu myślowego był Adam Doboszyński, który dał temu wyraz na kartach swojej pierwszej pracy pt. „Gospodarka narodowa” i w późniejszej: „Ekonomia Miłosierdzia”.

W praktyce: dystrybucjonizm polega na rzeczywistej dekoncentracji kapitału, przemysłu i ziemi, które to miałyby być przekazane w ręce rodzin, ze względu na konieczność ich utrzymania, oraz ze względu na to, że to właśnie one stanowią podstawową komórkę Narodu. Powodem takiego podejścia do sprawy jest oczywisty fakt, że człowiek mający ziemię na własność- podchodzi do niej zupełnie lepiej, niż jakby miał na niej wykonywać pracę dla kogoś innego. Świetnie ujął to sam Chesterton, który stwierdził, że: „Najemnik ucieka, ponieważ jest najemnikiem, ale to dobry pasterz odda życie za swe owce”. Każdy z zawodów byłby skupiony w samorządnych cechach, ponieważ jak trafnie zauważył Doboszyński: „Ludzie pracujący w tym samym zawodzeni, najtrafniej ocenią postępowanie swojego kolegi i pohamują go- jeśli zaczną się wyłamywać z kodeksu obyczajów przyjętych w danym zawodzie. Kodeksy: Boski i karny są zbyt dalekie i zbyt ogólnikowe dla codziennej pracy zawodowej: krawiec, lekarz, górnik, inżynier, rolnik czy monter potrzebują praktycznych przepisów i reguł, których sędzią i stróżem może być tylko korporacja zawodowa. Ona to utrzymuje jednostkę w silnych karbach moralnych; ona pilnuje zawodowego honoru i dyscypliny, nakłada kary i udziela odznaczeń”. Takie postawienie sprawy hamowałoby monopolizację rynku przez niektóre podmioty. Natomiast w ręku państwa znalazłyby się tylko przedsiębiorstwa o charakterze strategicznym.

Największymi wzywaniami przyszłości dla nas, stanie się: kolejna rewolucja technologiczna, coraz ostrzejszy spór gospodarczy i polityczny pomiędzy przodującymi mocarstwami na świecie i wreszcie pomysły mające na celu poszerzenie zakresu partycypacji ludzi we wzroście gospodarczym poprzez instrument dochodu gwarantowanego.

Zasadnym zatem zdaje się pytanie, czy nacjonalizm jest w ogóle w stanie zaproponować jakąkolwiek pozytywną odpowiedź dla tych problemów?

Trzecia Droga uznaje dystrybucjonizm za kluczowy aspekt swojej tożsamości ideowej. Jednakże jesteśmy też zdania, że droga do jego osiągnięcia może w swej istocie biec na różne sposoby, dlatego według nas po drodze warto korzystać z mechanizmów, mających na celu doprowadzenie do jak najszerszego uwłaszczenia Polaków i zmniejszenia nierówności dochodowych w społeczeństwie.

Jednym z instrumentów, który może pozwolić na realizację postulatu wolności gospodarczej jest mądra polityka podatkowa. Nie zamykając się w mentalnych szufladkach doktrynalnego podejścia do wyższości podatków dochodowych nad obrotowymi- warto poprowadzić w tym miejscu pogłębioną analizę współczesnych systemów gospodarczych. Doprowadzi nas ona do jednego pytania: jaką rolę powinno odegrać państwo w świecie, gdzie kapitalizacja największych korporacji niejednokrotnie przewyższa wartości gospodarek narodowych.

Wiele całkiem rozsądnych głosów w środowiskach akademickich, publicystycznych, czy biznesowych wskazuje na konieczność przyznania obywatelom dochodu gwarantowanego. Inni zaś wskazują na programy społeczne i regresywną politykę podatkową, jako rozwiązanie dla pogłębiających się nierówności dochodowych. Wreszcie pojawiają się wezwania do zlikwidowania podatku dochodowego, który uważa się za grabież dokonaną na ludziach pracy i przedsiębiorcach.

Dyskusje te są bardzo ważne- jednak brakuje w nich zaakcentowania jednej, zasadniczej dla tego tematu idei, jaką jest wolność gospodarcza.

Tylko wolni ekonomicznie obywatele- będą w stanie dokonywać suwerennych wyborów w sferze publicznej, społecznej i politycznej. Stworzenie gospodarki opartej na małej, rodzinnej przedsiębiorczości- wraz z jednoczesnym zagwarantowaniem praw osób podejmujących zatrudnienie najemne, choćby poprzez system partycypacji w zyskach firm, spółek czy spółdzielni- jest kluczem do zbudowania prawdziwie wolnego społeczeństwa- co doprowadzi do wolności Narodu, który nie będzie musiał wtedy już dłużej liczyć na jałmużnę ze strony państwa czy korporacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.