Marcin Digito: Wizje piekła w średniowiecznej Europie

Wyobrażenie piekła funkcjonujące w późnym średniowieczu na terenie łacińskiej Europy ma swoje korzenie w nauczaniu Kościoła Katolickiego, to z kolei jedynie w pewnej części czerpie z Pisma Świętego, które nie obfituje w obszerne opisy zaświatów. Dopiero nauczanie Doktorów Kościoła, wyobrażenia ikonograficzne oraz literatura, stworzyły wizję wiecznej kary, która zaczęła funkcjonować w europejskiej kulturze. Co ciekawe, jedno z największych dzieł epoki „Boska komedia” Dantego Alighieri, choć zawierająca niewątpliwe wątki polityczne, traktowana mogła być jako dzieło natchnione, które daleko wykracza poza literacką fikcję. Pokazuje to jak ciężko jest wytyczyć granicę pomiędzy tym, co jest uważane jedynie za wytwór kultury, a tym co staje się elementem mistycznym. Kultura ziem polskich także porusza problem życia po śmierci, w słynnym dziele „Rozmowy mistrza Polikarpa ze śmiercią” jednak pomimo swojej niewątpliwej wartości moralistycznej, pozostaje ono jedynie wytworem kultury nie zakrawającym swą treścią o mistykę. Nie bez znaczenia są również kościelne malowidła z okresu średniowiecznego, które bez wątpienia oddają wyobrażenie funkcjonujące w kulturze i społeczeństwie.

Nauczanie Kościoła Katolickiego o piekle swoje korzenie ma w judaizmie biblijnym, który na kartach Starego Testamentu opisywał co dzieje się z duszą człowieka grzesznego po jego śmierci. Judaizm uważał, iż dusze zmarłych trafiają do Szelolu – otchłani, która jest miejscem spotkania wszystkich nieżyjących, którzy poddani będą karze nie oglądania oblicza Boga. Miejsce przedstawiane jest jako otwarty grób lub głęboka studia. Chrześcijaństwo uważa, iż do Szeolu trafiały dusze wszystkich sprawiedliwych, którzy nie mogli być zbawieni gdyż nie nadszedł jeszcze Mesjasz, który odkupiłby winy wszystkich ludzi i zmazał grzech pierworodny Adama i Ewy. Jedyną uciążliwością, której miały doznawać dusze znajdujące się w otchłani była właśnie niemożliwość oglądania Boga. Kościół naucza, iż Jezus po swojej krzyżowej śmierci „zstąpił do piekieł” pod czym rozumiano Szeol, po to by wyprowadzić stamtąd dusze wszystkich sprawiedliwych (Adama, Abrahama, Mojżesza itd.). Miejsce to miało znajdować się w niedalekim sąsiedztwie piekła, oddzielone jednak od niego głęboką przepaścią. Piekło zaś to stan wiecznego potępienia dusz, które otrzymują okrutną karę za swoje przewinienia. Kara jest wieczna i żadne modlitwy i posty wnoszone za potępionych nie mogą ich uwolnić. Informacji o tym miejscu dostarcza Nowy Testament, w którym można spotkać jednoznaczną jego charakterystykę. Ma być tam: „płacz i zgrzytanie zębów w rozpalonym piecu” (Mt 13, 42). A grzeszników ma spotkać następująca kara:

Pośle swoich aniołów; ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy czynią nieprawość, i wrzucą ich w piec rozpalony” (Mt 13, 41 n)

Kościół przypominał swoim wiernym o wizjach wiecznego potępienia straszniejszego od wszystkich ziemskich cierpień, chcąc zmotywować lud do większej pobożności i prawego życia. Nie potrafiąc opisać piekła jako stanu duszy, porównywano je do wyszukanych i okrutnych kar, które przestępcę mogły spotkać w życiu doczesnym. Ikonografia potwierdza, iż opis piekielnych mąk dużo bogatszy jest w krajach, w których kaci stosowali rozbudowane metody zadawania śmierci i torturowania ciała. Na ziemiach polskich gdzie w dużo mniejszym stopniu rozwijało się rzemiosło katowskie, również występowały bardziej skąpe wizje mąk piekielnych, ograniczające się zazwyczaj do płomieni trawiących grzeszników. Kacie przybory występują jedynie na malowidłach ściennych w Zgorzelcu i w Toruniu. Duszpasterze uważali, iż nie należy wiernych zbytnio straszyć piekłem kładąc raczej nacisk na nadzieję zbawienia. Także spowiednicy byli odpowiednio pouczani by groźby stosować jedynie w ostateczności. Penitent miał być traktowany z łagodnością i pouczany o zbawieniu, do którego należy dążyć. Dopiero gdy spowiednik zauważał u niego zatwardziałość i uparcie powtarzające się przewinienia, miał obowiązek zobrazować mu karę, która czeka wszystkich, którzy z własnej woli odrzucają Boga. Na podstawie zgromadzonego przez Stanisława Bylinę materiału źródłowego, stwierdza on, iż zarówno w Czechach jak i w Polsce, nie dochodziło do nadmiernego i powszechnego stosowania obrazu piekła i demonów, jako narzędzia dydaktycznego. Również dość sporadycznie łączono postać diabła z zawodem kata.

Piekło kojarzone było z otchłanią w ziemi, dziurą ogarniętą zupełną ciemnością. Odwołując się do etymologii tego słowa, Stanisław Bylina tłumaczy zespół skojarzeń (dziura, płomień, smoła, dym) związanych z piekłem. Otóż w pierwotnym znaczeniu prasłowiańskie „piekło” (pkieł) oznaczało po prostu smołę oraz osoby ją wydobywające. Jak wiadomo produkt ten wydobywało się z przygotowanych w tym celu dołów, a towarzyszyła temu spora ilość dymu i płomieni. Z biegiem wieków słowo to zatraciło całkowicie swoje pierwotne znaczenia jednak jego pochodzenie trwale wpłynęło na zespół skojarzeń wiązanych z łacińskim inferno.

Próbując dogłębniej zobrazować wiernym czego mogą zaznać w zaświatach starano się oddziaływać na wszystkie pięć zmysłów. Mówiono, iż widok demonów jest tak straszny, że nie można go wytrzymać. Hałas tak okropny, iż pożar całej Ziemi nie byłby w stanie go zagłuszyć. Smród panujący w czeluściach ma być gorszy od sterty rozkładających się ludzkich trupów, a głód i pragnienie przybierają niewyobrażalne formy. Zmysł dotyku męczony jest ranieniem każdej części ciała, które niewyobrażanie cierpi przy najmniejszym choćby dotknięciu. Organizacja tego miejsca przedstawiana jest jako zupełne przeciwieństwo zhierarchizowanego i uporządkowanego raju. Demony walczą ze sobą siejąc potworny zamęt i chaos. Jęki potępionych mieszają się z raz po raz wydawanymi rozkazami „[…]Bij, zabij, przynieś węgla, przynieś smoły, rozpuść miedź i ołów.

Piekło pomimo, iż nauczanie Kościoła określa je jako stan duszy, a nie konkretne miejsce fizyczne, w świadomości wiernych takim było. Znajdowało się ono we wnętrzu ziemi, czego świadectwem miały być głębokie rozpadliny, z których dobywały się dziwne siarkowe zapachy i podejrzane dźwięki. Ukazuje to znaczenie przytoczonej wyżej etymologii słowa „piekło”, która odwołuje się do wydobywania smoły z ziemnych dołów. Było to miejsce ziemne, pozbawione wszelkiego światła. Często porównywano zaświaty potępionych do królestwa, którego władcą był Lucyfer rządzący żelazną ręką. Porównywano go do „księcia ciemności” lub „starosty piekielnego” (urząd ten na ziemiach polskich cieszył się silną władzą wykonawczą). Był niezwyciężony lecz jego państwo raz już zostało pokonane przez samego Chrystusa. Piekło wyobrażano sobie jako potężną twierdzę, w lochach której dręczeni są grzesznicy i z której nie prowadzi żadne wyjście. Wejść do niej można przez „wrota piekielne”, które zniszczył Jezus Chrystus „zstępując do piekieł”. Ewangelia podaje również obietnicę, którą złożył Jezus swym uczniom mówiąc o trwałości Kościoła:

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego;[…]”

Przedstawiony fragment pokazuje jak wielkie symboliczne znaczenie mają bramy prowadzące do piekła. Dante Alighieri w „Boskiej Komedii” widzi zaświaty jako miejsce okalane piekielnymi rzekami, podzielone na kręgi. Kręgi zaś podzielone są na rejony i czeluści, do których trafiają grzesznicy odpowiednio do swoich przewinień. Im bardziej Dante zagłębia się w otchłanie tym straszliwsze cierpienia spadają na potępieńców. Ostatni krąg zaś zarezerwowany jest dla zdrajców. Pokazuje to w pewnym stopniu średniowieczną mentalność, w której zdrada i oszustwo były jednymi z największych przewinień. W pieśni trzeciej opisującej przekroczenie przez bohatera wrót piekielnych, znajduje się określenie „miasto utrapienia” opisujące otchłań, grzesznicy zaś nazywani są „narodem zatracenia”. Nad bramami piekła znajduje się napis: „porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie”. Jest to ostateczna charakteryzacja tego miejsca jako więzienia, z którego nie ma ucieczki, a żadna siła nie jest w stanie uwolnić z niego potępionych. Jest to miejsce bez nadziei, w którym wszystko już się dokonało i nie ma możliwości na jakiekolwiek zmiany. Bezowocnymi pozostają wszelkie modlitwy i pokuty wnoszone za dusze, które się tu znajdą.

Duże zagrożenie wiecznym potępieniem widziano u bogaczy i dostojników kościelnych, którzy uosabiali rozwiązłość, obżarstwo i pijaństwo oraz pychę. Uosabiają oni odwrotności cnót kardynalnych. Względnie rzadko stawiano w ich roli osoby ubogie, które kojarzone były raczej ze skromnością i pobożnością. Mimo tego piekło jest miejscem egalitarnym, motyw dance macabre przedstawia Śmierć jako kostuchę tańczącą z przedstawicielami wszystkich stanów.

Człowiek średniowiecza pchany swą ciekawością pragnął ujrzeć jak wygląda piekło. Było ono dla niego przerażające i tajemnicze, a co za tym idzie pociągające. Takich informacji dostarczały mu wizje mistyków, których w tym okresie nie brakowało. Jeden z nich – Drythlem, pisze o piekle jako dolinie, w której jedno zbocze trawione jest przez płomienie, na drugim zaś panuje śnieżna zamieć. Wyobrażenie piekła jako doliny ma swoje początki już w starożytności, a wywodzi się z Palestyny. Gehenna – dolina nieopodal Jerozolimy, która była miejscem pochówku przestępców i ludzi wykluczonych, utożsamiana była przez Żydów z miejscem bałwochwalstwa i hańby. W ewangeliach zaś Chrystus używa nazwy Gehenna właśnie na określenie piekła. W wizji Drythlema również pojawia się sformułowanie „cuchnąca studnia, która zionie płomieniem, to gardziel Gehenny”

Średniowieczne wizje piekła nie były wyobrażeniami przypadkowymi. Ich genezy należy upatrywać w obrazach kreowanych przez Biblię oraz Ewangelie, pierwszorzędne znaczenie jednak odgrywa nauczanie Kościoła Katolickiego i jego pasterzy. To oni umiejętnie posługując się obrazem diabelskiej otchłani, motywowali swych wiernych do życia bardziej pobożnego i prawego, odpowiednio zarysowując możliwość kary, która spotka tych, którzy odwrócą się od Boga. Chcąc zobrazować cierpienie, którego zaznają grzesznicy, porównywali je do wyszukanych tortur stosowanych przez katów, przez co utrwalało się przedstawianie diabła jako kata. Na wyobrażenie piekła przez społeczeństwo łacińskiej Europy wpływały niewątpliwie wizje mistyków oraz literatura, które starały się oddziaływać na wszystkie ludzkie zmysły. Piekło widziano jako królestwo ciemności ogarnięte płomieniami, w którym panuje wieczne cierpienie, z którego nikt nie może wyzwolić grzeszników. Otoczone rzeką lub przepaścią, witało potępieńców swoimi wrotami przez które można wejść nigdy jednak wyjść. „Miasto utrapienia” zamieszkałe przez „naród zatracenia”. Dolina śmierci, Gehenna, której jeden stok skąpany jest w niszczących płomieniach, drugi zaś targany jest przez śnieżną zawieruchę. Na wizję wiecznych mąk wpływał także zespół skojarzeń związany z prasłowiańską etymologią słowa „piekło” oznaczającą miejsce, z którego wydobywa się smołę. Wszystkie wymienione wyżej czynniki wpływały na to jak człowiek średniowiecza widział piekło – miejsce kary grzeszników.

Bibliografia:
Dante Alighieri, Boska Komedia, Greg, Kraków 2009
Stanisław Bylina, Religijność późnego średniowiecza, Wydawnictwo Neriton, Instytut Historii PAN, Warszawa 2009,
Stanisław Bylina, Wyobrażenie piekła w Średniowiecznej Polsce (XIV-XV w) 98 [w:] http://cyfrowaetnografia.pl/Content/3045/Strony+od+PSL_XL_nr1-2-16_Bylina.pdf
http://historia.org.pl/2009/09/23/sredniowieczne-wizje-zaswiatow/, [dostęp:8IV2015, 13:30]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.