Mariusz Borecki: Gen. Józef Haller w Międzybrodziu Bialskim

W dniu 10 lutego 1920 roku gen. Józef Haller, ówczesny dowódca Frontu Pomorskiego, dokonał w Pucku, poprzez wrzucenie pierścienia w morskie odmęty, zaślubin Polski z morzem, podsumowując niejako w ten symboliczny sposób objęcie przez II Rzeczpospolitą we władanie liczącego sobie 140 km wybrzeża Bałtyku. Kilkanaście lat później, 11 września 1932 roku, w tym samym roku, w którym, staraniem Ligi Morskiej i Kolonialnej, zainicjowano w Polsce obchody Święta Morza, odwiedził on Międzybrodzie Bialskie. Wydarzenie to, w 60. rocznicę jego wizyty w Beskidzie Małym, upamiętnili mieszkańcy tablicą, która znajduje się w niedalekiej odległości od tamtejszego kościoła św. Marii Magdaleny i tuż obok międzybrodzkiego ośrodka zdrowia. Tutaj warto może przybliżyć nieco postać gen. Józefa Hallera. Otóż urodził się on w 1873 roku w majątku Jurczyce pod Krakowem, spędzając niemal całe swoje dzieciństwo w rodzinnej wsi, gdzie na wskroś przesiąknął atmosferą żarliwej religijności i patriotyzmu. Wartościami, które przekazali mu rodzice i najbliższe otoczenie, kierował się później w każdej dziedzinie swojej aktywności, w tym również, a może przede wszystkim, wojskowej i politycznej. Kształcił się kolejno we Lwowie (dokąd przeprowadziła się w 1882 roku jego rodzina) oraz wojskowych szkołach w Koszycach i Hranicach, po ich ukończeniu zaś odbył studia na wydziale artylerii wiedeńskiej Akademii Technicznej. Po uzyskaniu dyplomu tej szacownej uczelni rozpoczął służbę w armii cesarsko – królewskiej, służąc w 11 Pułku Artylerii we Lwowie i Stanisławowie; w artyleryjskiej szkole oficerskiej, której był najpierw instruktorem, a później komendantem, wprowadził, w oparciu o wcześniejsze uchwały Wiednia w tej materii, nauczanie w języku polskim. W 1910 roku opuścił wojsko i poświęcił się pracy społecznej, działając m.in. na rzecz spółdzielni rolniczych i harcerstwa o polskim obliczu, przede wszystkim zaś oddając nieocenione zasługi dla Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” oraz innych organizacji o charakterze paramilitarnym, których szkolenia wojskowego się podjął, tworząc w ten sposób podwaliny pod przyszłą siłę polskiego oręża w chwili wielkiej dziejowej próby, jaką niewątpliwie była I wojna światowa. Wkrótce po jej wybuchu, z rozmaitych tego właśnie typu formacji, rozpoczął we Lwowie tworzenie Legionu Wschodniego, na czele którego stanął gen. Adam Pietraszkiewicz, a który miał walczyć u boku armii
cesarsko – królewskiej. Niebawem jednak jednostka, w związku z postępami, jakie poczyniła armia rosyjska w Galicji Wschodniej, została ewakuowana w okolice Mszany Dolnej, a następnie, wskutek odmowy złożenia przez jej żołnierzy przysięgi na wierność cesarzowi, rozformowana – ci legioniści, którzy gotowi byli złożyć tę przysięgę, skupili się wokół kpt. Jana Kozickiego i kpt. Józefa Hallera właśnie. Utworzono z nich, jak również z ochotników z Galicji i Śląska Cieszyńskiego, 3 Pułk Piechoty Legionów Polskich, który stoczył w Karpatach ciężkie a zwycięskie boje z wojskami rosyjskimi, dzięki którym udało mu się wtargnąć na zajmowaną dotychczas przez Rosjan galicyjską stronę. Pułk ten wszedł w 1915 roku w skład II Brygady Legionów, na czele której rok później stanął Józef Haller, już w stopniu podpułkownika. W wyniku tzw. szarży pod Rarańczą, która była odpowiedzią na zdradziecki traktat brzeski, jaki Niemcy i Austro – Węgry oraz ich sojusznicy (Bułgaria i Turcja) zawarły w 1918 roku z Ukraińską Republiką Ludową, nie licząc się zupełnie z polskimi interesami, a nawet świadomie działając im na przekór, na czele Polskiego Korpusu Posiłkowego (został on sformowany we wrześniu 1916 roku po tzw. kryzysie przysięgowym z tych legionistów, którzy złożyli przysięgę dotrzymania „wiernie braterstwa broni wojskom Niemiec i Austro – Węgier oraz Państw z nimi sprzymierzonych”; byli to żołnierze II Brygady Legionów płka Józefa Hallera, złożenia natomiast rzeczonej przysięgi odmówiły związane z Józefem Piłsudskim I i III Brygada) przedostał się na rosyjską stronę frontu, porzucając armię cesarsko – królewską. Wraz ze swymi ludźmi zasilił II Korpus Polski w Rosji, obejmując wkrótce jego dowództwo, najpierw w stopniu brygadiera, a później generała podporucznika, biorąc z nim udział w słynnej bitwie z Niemcami pod Kaniowem. Datę tego starcia, 11 maja 1918 roku, uznaje się powszechnie za dzień, w którym II Korpus Polski w Rosji przestał istnieć. Józef Haller zdołał się przedrzeć, w przeciwieństwie do większości żołnierzy i oficerów, którzy dostali się wówczas do niemieckiej niewoli, do Moskwy, skąd, przez Karelię i Murmańsk, udał się nad Sekwanę, gdzie zaczął tworzyć Armię Polską we Francji (zwaną też, od koloru jej mundurów, Błękitną Armią bądź Armią Hallera; w jej formowaniu, spośród jeńców z armii cesarsko – królewskiej, miał też spory udział związany z Żywcem Jan Zamorski, wybitny działacz społeczny i oświatowy, polityk i publicysta) – „jedyną, samodzielną, sojuszniczą i współwalczącą armię polską”, której, po Francuzie gen. Louisie Archinardzie, został niebawem dowódcą. Wraz z nią przybył w 1919 roku do Polski, gdzie jej część została rzucona na front polsko – bolszewicki, na którym walczyła z powodzeniem przede wszystkim z Konarmią gen. Siemiona Budionnego, resztę zaś wysłano do Galicji Wschodniej i na Wołyń, w których zmagano się wojskami Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej: również tutaj Błękitna Armia święciła triumfy, zatrzymując swój pochód na wschód na linii Zbrucza. We wrześniu 1919 roku Błękitną Armię włączono w skład Wojska Polskiego, gen. por. Józef Haller natomiast już wcześniej, bo w czerwcu, został dowódcą Frontu Południowo – Zachodniego, a następnie, w październiku, wspominanego już Frontu Pomorskiego. Po również wzmiankowanym objęciu przezeń w polskie władanie fragmentu Pomorza i zaślubinach Polski z Morzem przypadła mu jeszcze znaczącą rola w kluczowej fazie wojny polsko – bolszewickiej: na początku lipca 1920 roku gen. broni Józef Haller został Generalnym Inspektorem Armii Ochotniczej, której powstanie kilka dni wcześniej ogłoszono. W tym najgorętszym okresie konfliktu wchodził w skład Rady Obrony Państwa, a następnie stał na czele Frontu Północno – Wschodniego; na tym stanowisku doczekał końca zmagań z bolszewikami. W dwudziestoleciu międzywojennym zasłynął przede wszystkim z ostrej krytyki poczynań Józefa Piłsudskiego, zwłaszcza po zamachu stanu, jakiego ten dokonał w maju 1926 roku, za potępienie którego Haller został przeniesiony w stan spoczynku już wkrótce po rzeczonym przewrocie. Wcześniej, w latach 1922 – 1923, sprawował mandat poselski z listy Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej i był jednym z głównych krytyków kandydatury oraz wyboru Gabriela Narutowicza na prezydenta Polski. Po wydarzeniach 1926 roku usunął się w cień, nie do końca z własnej woli, by w 1936 roku pojawić się ponownie na arenie znaczących wydarzeń, biorąc udział w stworzeniu opozycyjnego względem sanacji Frontu Morges i powołaniu do życia rok później Stronnictwa Pracy. Po klęsce Polski we wrześniu 1939 roku udał się na emigrację, gdzie m.in. piastował stanowisko ministra oświaty w rządzie Władysława Sikorskiego. Osiadł po zakończeniu wojny w Londynie, w którym zmarł w 1960 roku. Na początku lat 90. XX wieku jego prochy sprowadzono do kraju i złożono w krypcie kościoła garnizonowego św. Agnieszki w Krakowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.