Idea
5

Corneliu Zelea Codreanu: Droga Legionisty #1

Legion jest organizacją opartą na porządku i dyscyplinie.

Legion kieruje się czystym nacjonalizmem, wypływającym z nieograniczonej miłości do Narodu i Ojczyzny.

Legion pragnie pobudzić do walki całą energię twórczą Narodu.

Legion broni ołtarzy Kościoła, które wrogowie pragną zburzyć.

Legion oddaje hołd krzyżom na mogiłach bohaterów i męczenników Narodu.

Legion stoi niezłomnie na straży wokół Tronu, na którym zasiadali Książęta i Królowie poświęcający się w obronie chwały i dobra Narodu.

Legion pragnie wznieść, dzięki mocy ducha i sile ramion, potężny kraj, Nową Rumunię.

JEDNOSTKA, WSPÓLNOTA NARODOWA, NARÓD

„Prawa człowieka” są ograniczone nie tylko przez prawa innych ludzi, ale także przez prawa innego rodzaju. Istnieją trzy różne podmioty tych praw:

Jednostka

Wspólnota narodowa, to jest wszystkie jednostki tej samej narodowości żyjące w danym momencie w państwie.

Naród, rozumiany jako byt historyczny, którego życie trwa przez stulecia, którego korzenie tkwią w zamierzchłej przeszłości, a przyszłość jest nieskończona.

Wielkim błędem demokracji opartej na „prawach człowieka” jest uznawanie tylko jednego spośród tych trzech podmiotów – jednostki. Demokracja broni wyłącznie praw jednostki, pomijając lub ośmieszając prawa wspólnoty narodowej i negując prawa Narodu.

Każdy z tych trzech podmiotów ma swoje prawa i swoje obowiązki: prawo do istnienia i obowiązek poszanowania prawa do istnienia pozostałych dwóch. Demokracja dba jedynie o zabezpieczenie praw jednostki, dlatego jesteśmy świadkami niebywałego rozstroju. Jednostka wierzy, że może deptać i łamać, na mocy swych nieograniczonych praw, prawa całej wspólnoty. Jesteśmy świadkami anarchii, w której jednostka nie uznaje niczego poza swym osobistym interesem.

Ze swej strony wspólnota narodowa wykazuje ciągłą tendencję do poświęcania przyszłości i praw Narodu na rzecz aktualnych interesów. Oto dlaczego mamy do czynienia z żałosną eksploatacją naszych lasów, kopalń, złóż naftowych. Zapominamy, że setki pokoleń Rumunów, które przyjdą po nas, muszą żyć i kontynuować życie naszego Narodu. Ten przewrót, to zerwanie więzi, spowodowane przez demokrację, stwarza prawdziwą anarchię i rozkład naturalnego porządku. Jest to jedna z podstawowych przyczyn stanu permanentnego niepokoju w jakim znajduje się dzisiejsze społeczeństwo.

Harmonia może być przywrócona tylko poprzez ponowne ustanowienie naturalnego porządku. Jednostka musi być podporządkowana podmiotowi wyższego rzędu, jakim jest wspólnota narodowa, ta z kolei musi być podporządkowana Narodowi. „Prawa człowieka” nie mogą być nieograniczone, muszą respektować prawa wspólnoty narodowej, te zaś z kolei ograniczone muszą być przez prawa Narodu.

Mogłoby się wydawać, że ciesząc się tak wielkimi prawami, jednostka żyje w demokracji cudownie. Ale w rzeczywistości, i to jest skrajna tragedia demokracji, jednostka nie ma żadnych praw, bo gdzież jest wolność zgromadzeń w naszym kraju, wolność słowa, wolność przekonań? Jednostka poddana jest terrorowi, prawom stanu wyjątkowego, cenzurze, tysiące ludzi jest aresztowanych za swe przekonania, wielu zostało zabitych, tak jak w czasach najbardziej tyrańskich dyktatur. Gdzie jest „prawo suwerennej większości” do decydowania o swym losie, kiedy zakazane są zgromadzenia, a tysiące ludzi pozbawia się prawa głosu, torturuje, grozi się im śmiercią, morduje.

Możecie powiedzieć: „Tak, lecz ci ludzie chcieli zmienić konstytucję, ograniczyć nasze wolności, wprowadzić inną formę rządu!”

Pytam: „Czyż demokracja nie twierdzi, że ludzie mogą swobodnie decydować o własnym przeznaczeniu, zmieniać konstytucję i formy rządu wedle własnego uznania, zwiększać lub zmniejszać zakres wolności zgodnie z własnym wyborem?” To jest właśnie ostateczna tragedia.

W rzeczywistości człowiek nie ma żadnych praw w demokracji. I nie utracił tych praw na rzecz wspólnoty narodowej lub Narodu, ale na korzyść polityczno-finansowej kasty bankierów i agentów wyborczych.

NARÓD

Kiedy mówimy o Narodzie Rumuńskim, to mamy na myśli nie tylko wszystkich Rumunów, zamieszkujących to samo terytorium, posiadających wspólną przeszłość i wspólną przyszłość oraz takie same obyczaje, ale wszystkich Rumunów, żyjących i zmarłych, którzy zamieszkiwali na tej ziemi od początku dziejów i którzy będą żyć tutaj
w przyszłości.

Naród składa się z:

Wszystkich Rumunów żyjących obecnie,

Wszystkich dusz naszych zmarłych i mogił naszych przodków,

Wszystkich którzy urodzą się Rumunami.

Naród posiada:

1.Dziedzictwo fizyczne, biologiczne – krew i charakter,

2. Dziedzictwo materialne – ziemię ojczystą i jej bogactwa,

3. Dziedzictwo duchowe, na które składają się:

a) Koncepcja Boga, świata i życia. Koncepcja ta tworzy dziedzinę, własność duchową. Granicę tej dziedziny są określone przez horyzonty do których sięga światłość tej koncepcji. Istnieje zatem kraina ducha narodowego, kraina wizji uzyskanych dzięki objawieniu lub drogą własnych wysiłków Narodu.

b) Honor, który promieniuje na obszar wytworzony przez Naród w ciągu dziejów zgodnie z normami wypływającymi z koncepcji Boga, świata i życia.

c) Kultura, plon istnienia Narodu, rezultat jego dokonań w dziedzinie sztuki i myśli. Ta kultura nie jest międzynarodowa, jest wyrazem narodowego geniuszu, odbiciem narodowego charakteru. Kultura jest międzynarodowa o tyle, o ile sięga jej promieniowanie, ale jej źródła pozostają narodowe. Ktoś dokonał pięknego porównania: zarówno żyto jak i pszenica mogą być międzynarodowe jako przedmiot konsumpcji, ale niosą wszędzie za sobą piętno ziemi na której wzrastały.

Każdy z wymienionych wyżej trzech rodzajów dziedzictwa ma swoje znaczenie i Naród musi bronić ich wszystkich. Najważniejsze jednak jest dziedzictwo duchowe, gdyż tylko ono nosi znamię wieczności, ono jedno trwa przez stulecia. Starożytni Grecy nie przetrwali w naszej pamięci ze względu na ich ciała – pozostały z nich bowiem jedynie prochy – ani też ze względu na ich bogactwa materialne, lecz ze względu na ich kulturę.

Narody żyją w wieczności poprzez swój światopogląd, koncepcję honoru i swą kulturę. Oto dlaczego przywódcy Narodu powinni rozumować i działać nie tylko w kategoriach fizycznych i materialnych interesów Narodu, ale także biorąc pod uwagę historyczny honor swego Narodu i jego odwieczną misję. Innymi słowy: nie chleb lecz honor za wszelką cenę.

FUNDAMENTALNE ZASADY ETYKI LEGIONOWEJ

W drugim numerze „Ziemi przodków” z 15 sierpnia 1927 roku w artykule wstępnym zatytułowanym „Legion Archanioła Michała” spróbowałem po raz pierwszy sformułować krótko etyczne normy życia legionowego, których powinniśmy ściśle przestrzegać i potwierdzać w działaniu i wokół których mogliby gromadzić się wszyscy ci, którzy je uznają za wartościowe. Każdy kto chce przyjść do nas i wzrastać pośród nas musi tych norm przestrzegać.

Wybrałem z tego artykułu podstawowe zasady w kolejności w jakiej o nich wówczas pisałem:

1. Czystość moralna.

2. Bezinteresowność w walce.

3. Entuzjazm.

4. Wiara, praca, porządek, hierarchia, dyscyplina.

5. Legion powinien umacniać energię i siłę moralną naszego Narodu, bez których nie można nigdy zwyciężyć.

6. Sprawiedliwość (Legion powinien być szkołą sprawiedliwości i źródłem siły, dzięki której sprawiedliwość zapanuje).

7. Czyny – nie słowa! Nie mów co trzeba zrobić, lecz wykonaj to!

8. Celem naszych wysiłków, cierpień i poświęceń jest stworzenie nowego Narodu Rumuńskiego.

Chciałbym teraz zająć się niektórymi z tych zasad.

BEZINTERESOWNOŚĆ W WALCE

Pokonanie interesu osobistego jest fundamentalną cnotą Legionisty. Jest to postawa pozostająca w całkowitej opozycji wobec postawy polityków, dla których jedynym motywem działania i walki jest wyłącznie interes osobisty, wraz ze wszystkimi towarzyszącymi mu zdegenerowanymi zjawiskami: żądzą zysku, luksusem, arogancją, korupcją.

Oto dlaczego, drodzy towarzysze, tak długo jak długo trwać będzie życie Legionu, powinniście być świadomi, że jeżeli kiedykolwiek poczujecie, czy to w duszy któregoś z bojowników, czy też we własnej duszy, pomruk osobistego interesu, Legion przestanie istnieć. Wówczas Legionista umrze, a swoje kły ukaże polityk. Spoglądajcie nowo wstępującym Legionistom uważnie w oczy i jeśli odkryjecie w nich błysk chociażby najmniejszego interesu (czy to materialnego, czy też ambicji, pasji, dumy), wiedzcie, że człowiek ten nie może stać się Legionistą.

Aby stać się Legionistą nie wystarczy nosić zieloną koszulę i używać legionowego pozdrowienia, ani nawet znać zasady legionowe, trzeba prowadzić życie zgodne z normami życia legionowego. Normy te są bowiem dla Legionu nie tylko systemem logicznym, łańcuchem argumentów, jest to żywa wiara. Tak samo jak nie jest chrześcijaninem ten kto zna i rozumie Ewangelię, lecz ten tylko, kto żyje zgodnie z normami życia wyłożonymi w Ewangelii, ten kto żyje Ewangelią.

WOLNOŚĆ, AUTORYTET I MIŁOŚĆ

Cała społeczna historia ludzkości pełna jest zmagań mających u podstaw walkę dwóch zasad, z których każda usiłuje zająć miejsce kosztem drugiej: zasady autorytetu i zasady wolności.

Autorytet usiłuje rozprzestrzenić się kosztem wolności, ta zaś z kolei próbuje ograniczyć tak bardzo jak to tylko jest możliwe siłę autorytetu. Te dwie siły muszą znajdować się ze sobą w nieustannym konflikcie. Oparcie naszego ruchu na bazie którejś z tych zasad oznaczałoby kontynuację historycznej linii niepokoju i walk społecznych. Oznaczałoby to z jednej strony kontynuację linii tyrani, przemocy i niesprawiedliwości, z drugiej natomiast strony linii krwawych powstań i nieustannego konfliktu.

Ruch Legionowy nie opiera się ani na zasadzie autorytetu, ani na zasadzie wolności. Jako fundament naszego Ruchu przyjęliśmy zasadę miłości. W niej zarówno autorytet jak i wolność mają swe źródła. Miłość ustanawia pokój pomiędzy dwiema zasadami: autorytetu i wolności. Miłość jest w nich obu, pomiędzy nimi i ponad nimi, zawierając wszystko to co jest w nich najlepsze i usuwając konflikt pomiędzy nimi. Miłość wyklucza tyranię, przemoc, niesprawiedliwość, krwawe powstania i społeczną wojnę. Miłość nigdy nie oznacza konfliktu. Jedynie przepełniona hipokryzją koncepcja miłości praktykowana przez tyranów i żydów, zakłada że podczas gdy nieustannie i systematycznie apelują oni do uczucia miłości, jednocześnie nieprzerwanie stosują przemoc i nienawiść wobec innych.

Dobroć i miłość dają nam pokój ale nie sprawiedliwość. Bardzo trudno jest bowiem zrealizować zasadę sprawiedliwości. Nawet gdyby instrument jej doskonałej realizacji został znaleziony, człowiek, który jest niezdolny do jej uznania i docenienia, pozostałby na zawsze niezadowolony. Miłość jest kluczem do pokoju, który nasz Zbawiciel ofiarował narodom świata. W końcu narody, po licznych wędrówkach, poszukiwaniach i próbach, przekonają się, że z wyjątkiem miłości, którą Bóg zaszczepił w ludzkich duszach jako syntezę wszelkich ludzkich cech i którą zesłał nam poprzez naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, nie istnieje nic co mogłoby przynieść nam pokój i ukojenie.

Wiara, praca, porządek, dyscyplina – mają swe źródło w miłości.

Na niej opiera się nasz Ruch. Nie wiem jak bardziej zachęcić was abyście kultywowali miłość. Miłość da wam nieoczekiwane i nieograniczone możliwości rozwiązywania wszelkich trudnych problemów przed którymi staniecie. Tam gdzie nie ma miłości, nie ma życia legionowego.

Ale miłość nie zwalnia od obowiązku dyscypliny, tak samo jak nie zwalnia od obowiązku pracy i obowiązku wykonywania rozkazów.

DYSCYPLINA

Dyscyplina jest ograniczeniem, które narzucamy sobie czy to w imię przestrzegania pewnych norm etycznych, czy też podporządkowując się woli przywódcy. W pierwszym przypadku narzucamy ją sobie aby osiągnąć pełnię życia, w drugim aby uzyskać sukces w walce z wrogiem lub siłami natury.

Chociaż stu ludzi może się kochać jak bracia, jest możliwe, że wobec konieczności podjęcia jakiegoś działania każdy z nich może mieć inną opinię. Sto różnych opinii nigdy nie zwycięży. Sama miłość również nie wystarczy by zwyciężyć. Konieczna jest dyscyplina. Aby zwyciężyć wszyscy muszą zaakceptować jedną opinię, opinię tego spośród nich, który jest najbardziej doświadczony – opinię przywódcy. Dyscyplina jest gwarancją sukcesu, gdyż zapewnia jedność wysiłków.

Istnieją tego rodzaju trudności, że tylko jedność całego Narodu, posłusznego rozkazom jednego przywódcy, może zapewnić ich przezwyciężenie. Jakiż głupiec może w takim przypadku odmawiać przyłączenia się do reszty swego Narodu, który jak jeden mąż posłuszny jest przywódcy, pod pretekstem, że dyscyplina krępowałaby jego osobowość.

W takim przypadku, gdy kraj jest zagrożony i gdy natura rzeczy wymaga poświęcenia życia, porzucenia rodziny, zaryzykowania przyszłości własnych dzieci, odrzucenia wszystkiego co posiadamy na tej ziemi dla zbawienia naszej Ojczyzny, czyż nie jest śmieszne gdy ktoś mówi o zranieniu jego osobowości? Dyscyplina nikogo nie upokarza, gdyż prowadzi do zwycięstwa. A jeśli zwycięstwo może być osiągnięte tylko poprzez poświęcenie, to podporządkowanie się dyscyplinie jest najmniejszym poświęceniem jakie człowiek może uczynić dla zwycięstwa swego Narodu. Jeśli dyscyplina jest wyrzeczeniem, poświęceniem, to nie może nikogo upokarzać, gdyż wszelkie poświęcenie uszlachetnia jednostkę.

Jeśli nasz Naród ma pokonać straszliwe trudności jakie się przed nim piętrzą, to wszyscy Rumuni muszą radośnie zaakceptować wychowanie w duchu dyscypliny, mając świadomość, że przyczyniają się tym do przyszłego zwycięstwa. Nie ma zwycięstwa bez jedności i nie ma jedności bez dyscypliny. Dlatego nasz Naród powinien uznać za wrogi akt i potępiać jako zagrażające przyszłemu zwycięstwu wszelkie uchylanie się od szkoły dyscypliny.

WIARA I PRACA

Dla normalnego zdrowego rozwoju Ruchu Legionowego konieczne jest aby zużywał tyle środków materialnych ile może wyprodukować i produkował tyle na ile pozwalają zdolności, wiara i poświęcenie członków Ruchu. Gdy produkcja jest niewystarczająca wówczas rozwiązaniem jest nie poszukiwanie wsparcia finansowego, ale umocnienie wiary. Wskazówka jest wyraźna: jeśli nie produkuje się wystarczającej ilości środków oznacza to brak wiary. A jeśli nie produkuje się nic? Oznacza to, że organizacja jest już martwa, albo że zginie wkrótce.Organizacja pozbawiona wiary zostanie bowiem nieuchronnie pokonana przez tych, którzy ją posiadają.

ORGANIZACJA

Ruch polityczny nie umiera nigdy za sprawą wrogów zewnętrznych, lecz tylko z winy wrogów wewnętrznych. Podobnie wśród ludzi, tylko jedna osoba na milion umiera z przyczyn zewnętrznych, rozjechana przez pociąg lub samochód, zastrzelona lub uduszona, większość umiera jednak z powodu chorób i dolegliwości wewnętrznych.

Jeśli do organizacji wstępuje każdy kto tylko chce, to niektórzy swą niemoralnością kompromitują Ruch, inni wstępują aby stworzyć sobie pozycję polityczną i wszczynają walki wewnętrzne, wzajemne oskarżenia i intrygi. Jeszcze inni, chociaż przychodzą w dobrej wierze, nie będąc wychowani w duchu dyscypliny, zaczynają dyskutować i chcą działać na swój sposób. Inni, także wstępujący w dobrej wierze, nie potrafią włączyć się w organizację. Są bowiem osoby wybitnie zdolne, które mają tego rodzaju strukturę duchową, iż nie są zdolne zintegrować się z organizacją, a jeśli próbują to czynić – niszczą wszystko. Wreszcie są też urodzeni intryganci, gdziekolwiek się zjawiają ze swymi podszeptami tam niszczą i rujnują harmonię organizacyjną.

Kiedy w organizacji ujawni się tego typu gangrena, powinna być natychmiast zlokalizowana i wykorzeniona z największą energią. Jeśli nie zostanie to wykonane w porę to zaraza opanuje cały organizm Ruchu. Wtedy wszystko jest już stracone i przyszłość organizacji jest przesądzona: albo umiera, albo wegetuje pomiędzy życiem a śmiercią niezdolna nic osiągnąć. Dlatego do organizacji nie może wstępować każdy, kto tylko zechce, lecz jedynie ludzie odpowiedni, uczciwi, pracowici, zdyscyplinowani, lojalni, którzy pozostaną w niej do końca.

ŚRODOWISKO DUCHOWE

Wszyscy, którzy przychodzą do nas posiadają dwie wyraźnie określone cechy charakteru: prawość duchową i brak osobistych interesów. W naszym Ruchu nie można nic zyskać, nie oferuje żadnych różowych perspektyw, za to wymaga nieustannych ofiar i wyrzeczeń, wymaga wiary, miłości, poświęcenia dóbr materialnych oraz poświęcenia własnego życia. I jeśli wejdzie pośród nas osoba nieuczciwa lub interesowna, to nie może długo wytrwać, gdyż nie znajduje tu odpowiedniego środowiska, automatycznie opuszcza ruch po miesiącu, po roku, po dwóch lub trzech latach, wycofując się, dezerterując lub zdradzając.

Stworzyliśmy środowisko duchowe, środowisko moralne w którym rodzi się, wzrasta i umacnia człowiek bohaterski. Konieczne jest odgrodzenie tego środowiska od reszty świata barierami duchowymi tak wysokimi jak to tylko możliwe. Musimy bronić się przed wszelkimi niebezpiecznymi wichrami podłości, przed korupcją i nikczemnością, które niszczą Naród i zabijają jednostkę. Gdy Legionista ukształtuje się w podobnym środowisku, w „gnieździe”, wśród towarzyszy pracy i walki, zostanie następnie wysłany w świat aby udowodnił swą uczciwość, skierowany do walki aby udowodnił swą siłę i męstwo, do pracy aby udowodnił swą pracowitość i szacunek dla ludzi pracy, zostaje wystawiony na cierpienia aby się zahartował, zmuszony do poświęceń aby nauczył się przezwyciężać samego siebie służąc swej rasie. Gdziekolwiek znajdzie się Legionista wytwarza tam nowe środowisko, tego samego rodzaju, jak to w którym się ukształtował, staje się żywym przykładem i ludzie poszukujący lepszego jutra pójdą za nim, stając się nowymi Legionistami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.