Idea
5

Corneliu Zelea Codreanu: Droga Legionisty #3

LEGIONISTO

Nie czyń nigdy rzeczy, której musiałbyś się wstydzić następnego dnia, kiedy coś zrobiłeś przyjmuj za to pełną odpowiedzialność.

Kiedy napotkasz na swej drodze przeszkodę, pokonaj ją. Nie trać odwagi. Nie wycofuj się. Nie upadaj na duchu. Jeśli nie uda ci się pokonać jej za pierwszym razem, próbuj po raz drugi, po raz trzeci, ciągle. Dla Legionisty nie istnieje powiedzenie „nie mogę”. Legionista może pokonać wszystko! Jeśli dla politykiera polityka stanowi interes, dla Legionisty polityka jest religią.

Nie mów: „Nie chcę służyć w Legionie ponieważ ten dowódca nie podoba mi się, nie jest dobry.” W Legionie nikt nie jest dowódcą na całe życie. Dziś jest nim ten, jutro będzie inny, pojutrze dowódcą będziesz ty, jeśli swoimi czynami, swą czystą wiarą i zdolnościami zasłużysz na to. W końcu któregoś dnia można będzie wyłonić najlepszego. Nie zapominaj, że w momencie gdy któryś Legionista otrzymuje insygnia dowódcy legionowego, wszyscy inni powinni się mu podporządkować.

NOWA ARYSTOKRACJA

W różnych miejscowościach znajdują się ludzie, którzy uczynili bardzo wiele dla Legionu swą pracą, poświęceniem i zaangażowaniem – duchowa elita, która wyróżniła się w walce legionowej, dając dowodu wyrzeczeń, odwagi, poświęcenia, dyscypliny, kryształowej wiary. Z wielkiej walki legionowej narodzi się nowa rumuńska arystokracja. Wyróżniać się ona będzie nie posiadaniem pieniędzy, ziemi, bogatych strojów, ale wartościami ducha, cnotą – będzie to arystokracja duchowa.

„Arystokracja” wyrosła na interesach, oszustwie, na wyprzedaży kraju, upadnie. Tak jak złoto próbuje się ogniem, tak w ogniu walki legionowej dokona się próba prawdziwej moralnej elity Rumuńskiego Narodu. Nasz Ruch zwycięży. Pod rządami Legionu nie do pomyślenia będzie życie z interesów, przysług i łapówek.

DZIEWIĘĆ PRZYKAZAŃ LEGIONOWYCH

1. Legionista nie wdaje się z nikim w polemiki.

2. Legionista pogardza światem politykierów i nie dyskutuje z nimi.

3. Legionista rozsiewa dobre ziarno w czystych duszach ludu.

4. Legionista nieustannie zapytuje samego siebie: co dobrego zrobiłem dla Legionowej Rumunii?

5. Legionista odnotowuje wszystkich łajdaków z myślą o dniu jutrzejszym.

6. Legionista rozpoczyna każde dzieło z myślą zwróconą ku Bogu i składa Mu dzięki kiedy osiągnie zamierzony cel.

7. Legionista jest zdyscyplinowany mocą własnej woli i świadomości.

8. Legionista boi się wyłącznie Boga, grzechu i chwili w której siła materialna lub duchowa wyrwie go z walki.

9. Legionista kocha śmierć, gdyż jego krew służyć będzie jako cement przy wznoszeniu gmachu Legionowej Rumunii.

PROGRAM NOWEJ RUMUNII

Oczekujemy nowego reżimu, nowego systemu, który zapanuje po upadku obecnego porządku pod ciężarem jego licznych błędów. Ten nowy system powinien spełniać następujące wymogi, w porządku ich pilności:

1. Eliminacja dyskusji – jałowych i wysoce kosztownych – demokratycznego parlamentaryzmu, z których nie wypływa żadne światło i z których, przede wszystkim, nie może narodzić się heroiczna decyzja o przeciwstawieniu się niebezpieczeństwu w tych trudnych godzinach.

2. Zastąpienie demokratycznego parlamentaryzmu przez jednolite przywództwo, które skupi w jednym ręku całą rozproszoną energię Narodu wyczerpującą się dziś w bratobójczych walkach, zdyscyplinuje Naród, przywróci mu utracone morale, wzbudzi w Narodzie wiarę w przeznaczenie Rumunii i poprowadzi Naród drogą tego przeznaczenia.

3. Wypowiedzenie wojny nędzy i powszechnemu ubóstwu, poprzez skierowanie do pracy i poddanie dyscyplinie elementów ochotniczych, zmuszenie do pracy wszystkich elementów pasożytniczych, które odgrywają w państwie rolę trutni w ulu, wszystkich próżniaków przesiadujących przy kawiarnianych stolikach od rana do wieczora, wszystkich nierobów włóczących się po ulicach, wszystkich agentów wyborczych i wszystkich ideologów demokracji wygłaszających przemówienia za dobrą zapłatą.

4. Wyeliminowanie wszelkiego pasożytowania na wyczerpanym ciele Narodu, rozbudzenie, zorganizowanie i popieranie energii twórczej Narodu.

5. Wykorzenienie nieuczciwości i poprzez konfiskatę majątków winnych, przywrócenie do ostatniego grosza skarbowi państwa zrabowanych pieniędzy.

6. Dzielić los ubogich tłumów, tak dobry, jak i zły. Jeść ten sam czarny chleb i nędzny posiłek ubogiego robotnika, gdyż w tych trudnych czasach nędza moralna i niesprawiedliwe traktowanie są bardziej bolesne aniżeli nędza materialna. Niektórzy żyją w luksusie, pośród szampana i kawioru, podczas gdy inni nie mają nawet chleba pod rządami reżimu demokratycznego, mieniącego się przyjacielem ludu.

7. Przywrócenie sprawiedliwości Rumunów na ich własnej ziemi. Wyleczenie głębokich ran, naprawienie wiekowych krzywd, które musieli znosić podczas długiego okresu obcej dominacji.

8. Obrona Rumunii przed niebezpieczeństwem ze strony rosnącej inwazji żydów.

9. Położenie kresu katastrofalnej egzystencji państwa demokratycznego, opartego na przestarzałej ideologii rewolucji francuskiej. Spełnienie tego odważnego czynu reformatorskiego wyeliminuje całkowicie i ostatecznie system fałszywych abstrakcji wywodzących się z politycznej filozofii tej rewolucji.

10. Wielka epoka historyczna odchodzi w przeszłość i nadeszła pora aby na jej miejsce położyć fundamenty nowej epoki. Epoki powrotu do rzeczywistości narodowej, przywracającej Narodowi jego prawdziwe znaczenie jako naturalnej społeczności złożonej z jednostek tej samej rasy, a nie abstrakcyjnego pojęcia narodowości prawnej obywatela, które pozwala przekształcać automatycznie w Rumunów hordy cudzoziemców wdzierające się aby nas podbić i ujarzmić.

11. Wzniesienie od fundamentów Nowego Państwa etniczno-narodowego opartego na prymacie cywilizacji rumuńskiej, prymacie rodziny i korporacji pracowniczych.

PROGRAM I DUCH

Wystrzegamy się rozwijania kompletnego programu. Zasadnicze linie takiego programu zostały wyznaczone i są znane (oczywiście ryzykujemy iż mogą nam one zostać ukradzione). Programy opierają się na narodowej rzeczywistości i oprócz problemów stałych, są również liczne zagadnienia zmieniające się z dnia na dzień.

Program nie może być kombinacją teorii wziętych z chmur. Powinien opierać się na bolesnej rzeczywistości naszego Rumuńskiego Narodu. Powinien uleczyć rany naszego kraju. Szukacie programów? Znajdują się one na ustach wszystkich. Ważniejsze niż poszukiwanie programu jest znalezienie ludzi, ponieważ w ciągu jednej nocy każdy potrafi przygotować program – ale to nie programów potrzebuje nasz kraj ale ludzi nowego typu i woli. Istnieją ugrupowania, które nie mają żadnego programu, żyją wykorzystując różne problemy życia. Na przykład lichwa. Pojawia się, pożera swą ofiarę i znika, dopóki nie ukaże się inna ofiara. Istnieją inne ugrupowania, które mają program. Istnieją jeszcze inne, które mają coś więcej niż program: mają doktrynę, mają religię. Religia jest siłą wyższego rzędu, która jednoczy w tajemniczy sposób tysiące ludzi zdecydowanych wykuć dla siebie inny los. Jeśli ludzie posiadający program czy doktrynę służą im z pewnym zaangażowaniem, to Legioniści są ludźmi wielkiej wiary, dla której gotowi są w każdej chwili oddać życie, gotowi są służyć swej wierze do końca.

Jakkolwiek piękne wydawałyby się programy lupistów, partii narodowo-chłopskiej, liberałów, możecie być pewni, że żaden lupista nie będzie gotów oddać swego życia za program lupistów, żaden liberał nie poświęci swego życia dla programu liberałów itd. Dlatego też nie mam zaufania do ludzi skupionych w organizacji dzięki jakiemuś programowi, którzy porzucają organizację w trudnej sytuacji, lecz jedynie do ludzi wstępujących w szeregi w imię wielkiej wiary, którzy będą wierni organizacji aż do śmierci.

Nasz Ruch Legionowy posiada w istocie charakter wielkiej szkoły duchowej. Zmierza do rozbudzenia nieoczekiwanej wiary, dąży do przekształcenia, zrewolucjonizowania dusz. Słychać wszędzie, że zło, nędza, ruina mają swe źródło w duszy. Dusza jest właśnie kardynalnym punktem, od którego należy zacząć działanie w chwili obecnej. Dusza jednostki i dusza Narodu.

Wszystkie nowe programy i systemy społeczne prezentowane bogato wobec ludu są tylko oszustwem, jeśli w ich cieniu śmieje się szyderczo ta sama nikczemna dusza, ten sam brak odpowiedzialności w wypełnianiu obowiązków, ten sam duch zdrady wobec wszystkiego co rumuńskie, to samo zepsucie, to samo marnotrawstwo i ten sam przepych. Przebudźcie duszę Narodu do nowego życia! Nie szukajcie sukcesów wyborczych jeśli nie oznaczają one zarazem zwycięstwa sił zorganizowanych dla odnowy ducha!

Program? Jaki? Czy myślicie, że nie będziemy mogli osuszyć bagien? Nie będziemy mogli wykorzystać energii wodnej z gór dla elektryfikacji kraju? Nie będziemy mogli wznosić miast rumuńskich? Nie będziemy mogli sprawić aby nasze pola dawały czterokrotnie większe plony? Nie będziemy mogli zapewnić na naszej bogatej ziemi chleba dla każdego Rumuna? Nie będziemy mogli ustanowić praw, które zapewnią funkcjonowanie mechanizmu państwowego odpowiadającego wymogom czasu i naszemu charakterowi narodowemu? Nie będziemy mogli opracować planów pięcioletnich? Nie będziemy mogli wznieść tutaj, u szczytów Karpat, Ojczyzny, która lśnić będzie jak latarnia morska pośrodku Europy dając wyraz rumuńskiego geniuszu? Będziemy mogli osiągnąć to na pewno! Ale wielkim błędem polityków zwykło być opracowywanie szczegółowych programów zanim zostaną stworzone warunki dla ich realizacji. Także my mamy przygotowany program. Będzie on nadal studiowany, ale ogłosimy go dopiero gdy nadejdzie odpowiedni czas. Ludzie pytają was co możecie zrobić. Odpowiadajcie, że ludzie silni mogą zrobić wiele rzeczy.

Tymczasem naszym programem jest:

1. Zdobyć siłę.

2. Zastosować ją tak by zwyciężyć wszystkie siły przeciwne.

3. Zrealizować właściwe punkty programowe.

Dysponujemy legalnymi możliwościami działania. W każdym wypadku szczegóły, zarówno taktyczne jak i programowe, wchodzą w zakres tajnych charakterystyk działania naszych sił w walce.

PRZYSIĘGA KADRY LEGIONOWEJ

Drodzy Towarzysze!

Ilekroć staję w obliczu poświęcenia legionowego, mówię sobie: „Byłoby straszne gdyby z najwyższego szlachetnego poświęcenia naszych towarzyszy wyrosła kasta zwycięzców przed którą otwarłyby się wrota świata interesów, wielkich spekulacji, korupcji, rozwiązłości, wyzysku. Gdyby jedni umierali dzisiaj, aby zaspokoić pragnienie wzbogacenia się, wygodnego życia i luksusu innych!”

Oto Bóg zgromadził nas tutaj w obliczu największego poświęcenia jakie Ruch Legionowy mógł ofiarować. Składamy serca i ciała naszych towarzyszy, Motzy i Marina, jako fundament Nowej Rumunii, fundament dla przyszłych stuleci rumuńskiej wielkości. Składamy tutaj ciała Motzy i Marina jako fundament przyszłej elity rumuńskiej, która zostanie powołana aby poprowadzić nasz Naród na wyżyny, jakie nasza myśl ledwie może dojrzeć.

Wy, którzy stanowicie zalążek tej elity, przysięgnijcie postępować tak, aby naprawdę być zdrowym jądrem przyszłej wielkiej rumuńskiej elity, przysięgnijcie, że będziecie bronić całego Ruchu Legionowego aby nie zdegenerował się i nie stoczył w kierunku interesów, luksusu, dobrobytu, niemoralności, zaspakajania ambicji indywidualnych i megalomańskich apetytów.

Przysięgnijcie, że będziecie zawsze pamiętać o tym, że Ion Motza i Vasile Marin spełnili swe nadludzkie poświęcenie nie po to aby niektórzy z nas, dziś lub jutro, bankietowali nikczemnie na ich grobie. Niech nie pozostanie w waszym umyśle żadna co do tego wątpliwość. Motza i Marin nie zginęli po to, abyśmy my, wykorzystując ich poświęcenie, pokonali kastę wyzyskiwaczy i zainstalowali się w ich pałacach, kontynuując wyzysk kraju i pracy innych, prowadząc życie poświęcone interesom, aferom, luksusowi i rozwiązłości. W takim wypadku wraz z naszym zwycięstwem zmieniłoby się tylko miano wyzyskiwaczy ubogich mas Rumunów, a nasza ziemia ojczysta znosić by musiała panowanie nowej kategorii wampirów wysysających jej krew i siły życiowe – to jest nas samych.

Motza, Marin nie po to zginęliście! Spełniliście swe poświęcenie dla Narodu Rumuńskiego!

Przysięgnijcie zatem, że zawsze pamiętać będziecie o tym, iż bycie elitą legionową w naszym języku nie oznacza tylko walczyć i zwyciężać, ale oznacza nieustanne poświęcanie siebie w służbie Narodu, gdyż istota elity związana jest z etyką poświęcenia, ubóstwa, życia surowego i twardego. Tam gdzie kończy się poświęcenie, tam kończy się elita legionowa.

1. Przysięgamy przyprowadzić następców na grób Motzy i Marina aby i oni złożyli przysięgę, iż przestrzegać będą podstawowych zasad legionowej elity, tak jak my teraz przysięgamy:

2. Przysięgamy żyć w ubóstwie, zabijając w nas wszelkie pragnienie materialnego wzbogacenia.

3. Przysięgamy prowadzić życie twarde i surowe, odrzucając luksus i zbytek.

4. Przysięgamy powstrzymać wszelkie próby wyzysku człowieka przez człowieka.

5. Przysięgamy poświęcać się nieustannie dla naszej ziemi.

6. Przysięgamy bronić ze wszystkich sił Ruchu Legionowego przed wszystkim co mogłoby zepchnąć go na drogę kompromisów lub obniżyć jego wzniosłe horyzonty etyczne.

Mota i Marin, przysięgamy wam!

PRZEMÓWIENIE DO LEGIONISTÓW

Drodzy Towarzysze!

Po latach walki, prześladowań i poświęceń, młodzież rumuńska powinna wiedzieć, że godzina zwycięstwa Legionu nie jest odległa. Wszystkie wysiłki nienawistnych nam sił zostały unicestwione. Wszystkie plany przekupstwa, wszystkie próby korupcji, rozbicia, poróżnienia nas i zdrady zostały przezwyciężone.

Spoglądajcie prosto w oczy wszystkim waszym prześladowcom. Znoście z pokorą wszystkie ciosy, wszelkie tortury, ponieważ nasze poświęcenie będzie fundamentem zwycięstwa – fundamentem z żelaza, z umęczonych ciał i zadręczonych dusz. Ci z nas, którzy padną w walce, zyskają miano bohaterów.

Lecz ci, którzy nas prześladują i zabijają, nosić będą miano zdrajców i przeklęci zostaną przez wszystkie pokolenia.

Z głębi cierpienia podniesie się zwycięski Legionista. Z duszą tak twardą jak skała. Ci którzy wierzyli, iż zdołają go pokonać, tak samo jak ci, którzy wierzyli, że mogą go kupić, przekonają się szybko, ale dla nich będzie już zbyt późno, że byli w błędzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.