Idea
5

Dawid Kaczmarek: Powstanie Warszawskie i co dalej?

„Tu mówi Polska. Tu mówi Warszawa. Tu mówi Warszawa. Warszawa wzywa. Warszawa wzywa wszystkie wolne narody” To cytat z odezwy w języku angielskim, odczytanej na falach powstańczego radia „Błyskawica”.

Takimi słowami w sierpniu 1944 roku walcząca z Niemcami Armia Krajowa wołała o pomoc do Wolnych Narodów całego świata. Odpowiedziała jej wtedy tylko głucha cisza. Oni jeszcze tego wtedy nie wiedzieli, choć pewnie mogli się spodziewać: Zachód ich sprzedał. Najlepszych synów i córki naszego Narodu- sprzedano. Tak po prostu. I to za co? Za spokój na Wschodzie, za sojusznika- komunistyczne państwo mordujące i terroryzujące swoich własnych obywateli. Wszyscy wiemy jak to się skończyło. Warszawa została zrównana z ziemią. Miasto-widmo. Miasto-cmentarz. Jeden wielki grób dla ponad dwustu tysięcy Polaków. Tak w skrócie wygląda historia tego tragicznego wydarzenia.

W skrócie, bo to nie o historii chciałbym dzisiaj tutaj powiedzieć. Powstanie Warszawskie to na pewno jedno z najbardziej krwawych wydarzeń w historii naszego kraju. Tak mocno wbiło się ono w świadomość naszego społeczeństwa, że dziś przy obchodzeniu jego kolejnych rocznic- nie sposób uniknąć gorących sporów i pytań. Jedno z nich, które co roku powraca w takiej czy innej postaci, to „czy było warto?”.

Czy Powstanie Warszawskie miało sens? To na pewno ważne pytanie. Bo przecież nie można odmówić historykom prawa do prowadzenia badań. Nie możemy zabronić badaczom podważania oficjalnych narracji i zadawania niewygodnych pytań. Problem polega na tym, że dziś „czy było warto” zbyt często jest zasłoną dla tchórzostwa i zaprzaństwa. Zbyt często Ci, którzy dzisiaj pytają: „Czy to co się wydarzyło wtedy w Warszawie miało sens”, to te same osoby, które próbują nas przekonać do tego, że polskość to nienormalność, albo że dzisiaj w tym nowym wspaniałym świecie- pamięć o bohaterach i przywiązanie do tradycji i zasad to obciach. Wiecie o kim mówię. Znajdziecie tych ludzi w telewizji, w gazetach, na salonach- wszędzie tam gdzie noga normalnego człowieka nie powinna nigdy stanąć! Czy chcemy być z nimi w jednym szeregu?

Jeśli nie- to może lepiej zamiast tego, zadać sobie zupełnie inne pytanie. Co my byśmy zrobili w takiej sytuacji? No spójrzmy na siebie! To przecież w większości byli ludzie tacy jak my. W naszym wieku. Jakbyśmy się zachowali? Co byśmy zrobili na ich miejscu? I czy w ogóle jakoś byśmy zareagowali?

Jeśli za pamięcią o Powstaniu, za pamięcią o bohaterstwie walczących w nim ludzi, będzie szła konkretna postawa z naszej strony- to wtedy tak. Powstanie miało sens! Tak więc: bądźmy dumni! Nie tylko z tego co zrobili, ale z tego kim jesteśmy. Uczmy się i pracujmy. Angażujmy. Na chwałę naszej Ojczyzny. Budujmy nasz kraj i brońmy go. Tego właśnie dzisiaj potrzeba. Tego dzisiaj chcieliby od nas Powstańcy. O to wołają do nas z nieba. Nie możemy ich zawieść.

Jestem głęboko przekonany, że Wy wszyscy tutaj zgromadzeni, podobnie jak i ja- nie chcielibyście żyć w kraju, którym nie szanuje się odwagi i przelanej krwi. Dlatego oddajmy należną im cześć! Mimo wszystko! Niech bohaterscy Powstańcy wiecznie żyją w naszych sercach! Cześć i Chwała Bohaterom!

Powyższy tekst jest zapisem przemówienia przedstawiciela Trzeciej Drogi na krakowskich obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego zorganizowanych przez Małopolskich Patriotów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.