Idea
3

Gabriele Adinolfi: Czas i Przestrzeń

 

Czas i przestrzeń to bliskie sobie i związane ze sobą nawzajem pojęcia, zarówno z perspektywy fizycznej jak i filozoficznej. W teorii są możliwymi do zmierzenia i jasno określonymi koncepcjami oraz pojęciami, ale w praktyce zmieniają się wraz z naszym postrzeganiem. Zmienia się również wtedy ich oddziaływanie na nas.

Koncept czasu wydaje się delikatnie zmieniać, inaczej go widzimy gdy prowadzimy rozważania na jego temat w miejscach istnie przepastnych, jak pustynia, tundra, czy pośród lodowców, a inaczej, gdy doświadczamy go z perspektywy wielkomiejskiej, tak jak jesteśmy do tego formalnie przyzwyczajeni. Dla kogoś przywiązanego do swojej ziemi, czas upływa cyklicznie, w przeciwieństwie do typowego mieszkańca miasta, którego czas zdaje się nerwowo kluczyć i cały czas przerywać swój bieg. Postrzeganie przestrzeni jest współzależne z natężeniem ludzi przebywających na niej. Doznania przestrzenne różnią się, kiedy weźmiemy pod uwagę na przykład wybrzeża Normandii i w Chińską, miejską klitkę.

Te różnice koegzystują ze sobą w tym co możemy nazwać właściwie Erą Świata, pomimo różnych sposobów, cały czas narzucając nam swoje zasady. w dobie globalizmu, aczkolwiek w różny sposób. Nasz Wiek jest jednym z satelitów zdominowanych przez działanie ostatnich Jednostek, które mają istotny wpływ na Przestrzeń i Czas, tak samo jak na całą ludzką antropologię.

W tym nowym okresie, znanym powszechnie także jako: „Wiek Globalizacji” czas został ściśnięty, jest skompresowany, a przestrzeń się kurczy zgodnie z przewidywaniami dokonanymi już przez René Guénona, który przewidział to w swojej pracy zatytułowanej „Panowanie ilości i znaki czasu”. Wszystkie te opisane przeze mnie powyżej tendencje, prowadzą de facto do utraty centralizmu, odniesień, udręki i przyspieszenia gorączkowego pośpiechu donikąd na niespotykaną dotąd skalę. To wszystko według scenariusza, który został w mistrzowski sposób zilustrowany w bajce dla dzieci pt. „Momo”, którą Michael Ende napisał w 1973 roku.

Wraz z serią metafizycznych akcji i reakcji wszystko ulega zmianie. Szczeliny się poszerzają, centra które niegdyś miały charakter narodowy, stają się centrami o zakresie kontynentalnym. Przez efekt kompensacyjny, na światło dzienne wynurza się lokalizm, a w Państwach, gdzie z jednej strony wzmacniają się powiązania pomiędzy Jednostkami, pojawia się także żywotna tendencja do formowania się lokalnych autonomii.

Wszystko to się rozgrywa na gruncie politycznego i instytucjonalnego opakowania z czasów pre-satelickich, ponieważ wciąż nie udało się jeszcze wypracować powszechnej świadomości, na temat tego w jaki sposób nadejście Satelitów wpłynęło na istotę całej ludzkiej antropologii, co wykracza daleko poza to, jakie zmiany implikowało nadejście rewolucji elektrycznej.

My, więźniowie odruchów Pawłowa, mamy ogromne trudności, by nadążyć za czasami, w których żyjemy; podczas gdy one i przestrzeń kurczą się zgodnie z przewidywaniami, my wciąż jesteśmy uwikłani w samo opróżniającą się pustkę, którą dobrze opisał Ende. Podczas gdy przekształca się cała geografia, mamy te wszystkie trzęsienia ziemi, tsunami, masowe migracje, my nadal kurczowo trzymamy się zupełnie niedopasowanych kryteriów.

W nie tak długiej perspektywie czasowej, Człowiek może zostać zastąpiony przez Robota, połączenie biologii, biochemii, cybernetyki i robotyki. Jeśli uda mu się to przetrwać, to z całą pewnością będzie musiał odzyskać swoją przestrzeń życiową, zarówno wewnętrzną jak i zewnętrzną; od tej domowej aż do samych gwiazd.

 

za: EurHope

Powyższe tłumaczenie jest własnością Portalu 3droga.pl. Kopiowanie go lub modyfikowanie bez zgody Redakcji jest zabronione. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.